lekarz

Jerzy Kuleta

Endokrynolog

Gdzie przyjmuję
place 11

Na Kozłówce 29
Kraków
50,018377219,98397550126583519

Kalendarz przyjęć
Pon15.12Wt16.12Śr17.12Czw18.12Pt19.12So20.12Nd21.12
Brak informacji o godzinach przyjęć
place 22

ul.Ułanów
Kraków
50,077380519,9839288124173090

Kalendarz przyjęć
Pon15.12Wt16.12Śr17.12Czw18.12Pt19.12So20.12Nd21.12
Brak informacji o godzinach przyjęć
place 33

Cystersów 16
Kraków
50,064673919,96994030122941845

Kalendarz przyjęć
Pon15.12Wt16.12Śr17.12Czw18.12Pt19.12So20.12Nd21.12
Brak informacji o godzinach przyjęć
Średnia ocena lekarza
Kompetencje
3,3/5
Kompleksowość podejścia
2,9/5
Tłumaczenie choroby i leczenia
2,6/5
Ilość poświęconego czasu
2,3/5
Uprzejmość
2,5/5
Godny polecenia
2,7/5
Średnia:
2.75
43 opinie
Opinie pacjentów
1,0/5

Nie polecam. Niemile podejscie do pacjenta, mylne diagnozy, sprzeczne informacje, przedmiotowe traktowanie pacjenta. Wspolczuje mojej mamie, że trafila na tego pana.

4,0/5

Potwierdzam opinie o specyficznym zachowaniu dr Kulety, możliwe, że kiedyś pracował w wojsku, ale dzięki temu przyjmuje wielu pacjentów i nie czeka się do niego latami. Dziwią mnie zastrzeżenia co do kompetencji. Według mnie udziela tyle informacji ile trzeba i zleca tyle badań dodatkowych ile potrzeba. Jest dobrym fachowcem.

1,0/5

W zupełności zgadzam się ze wszystkimi niepochlebnymi opiniami wyrażonymi wyżej.Na jego pytanie jak się czuję odpowiedziałam, że bardzo Źle i proszę o jakieś dodatkowe badania prócz tsh, które wykazywało dużą nadczynność tarczycy, bo Eltroxinem leczył mi guzy na dwóch płatach tarczycy, tak że niedoczynność przeszła w nadczynność. Dał mi skierowanie na biopsję i kazał z wynikiem przyjść do niego. Gdy przyszłam z wynikiem z biopsji to od razu dał mi skierowanie na operację wycięcia dwóch płatów na Czerwoną Chirurgię. Tam z kolei po zrobieniu też u nich Tsh okazało się, że nie kwalifikuję się do zabiegu, bo Tsh wynosi 0.002 uIU)ml. Kazano mi wyregulować Tsh i dopiero się zgłosić. Byłam wściekła! Siadłam przy komputerze i zaczęłam szukać opinii o endokrynologach i tak trafiłam do spółdzielni Lekarskiej Kariodent do dr Pantoflińskiego, którego mogłam spytać o wszystko a on cierpliwie mi tłumaczył i wyjaśniał. Teraz po ponad 3 miesiącach Tsh jest w normie i wynosi 0.709 uIU)ml, a więc jest w normie.Jeszcze mam mieć zrobioną scyntygrafię i dopiero wówczas lekarz zadecyduje o dalszym postępowaniu. Tak powinnam być traktowana przez lek. Kuletę, a nie jak zło konieczne - na 5 minut,ech,..szkoda gadać. Byłam głupia, że tak długo byłam pacjentką lek. Kulety, bo zaoszczędziłabym sobie tyle nerwów...no i zdrowia.

5,0/5

Doktor jest kompetentny uprzejmy, wykazuje zainteresowanie pacjentem i jego chorobą. Zleca dodatkowe badania.Jest specjalistą godnym polecenia. Bardzo dziękuję za leczenie wdzięczna pacjentka.

1,7/5

Pan doktor już nie przyjmuje na Kozłówku. I w sumie bardzo dobrze, bo zmusiło mnie to do szukania innego lekarza. I trafiłam do bardziej kompetentnej pani Stępień-Dutka. Dr Kuleta leczył mnie tylko na podstawie TSH, nigdy nie zlecił dodatkowych badań innych hormonów, na wysoką prolaktynę w ogóle nie zwrócił uwagi. Wizyta 5 minut, zerknięcie na wyniki, recepta i następny pacjent. Nie jest zbyt miły, głównie chyba dla młodych pacjentów. Jeśli ktoś szuka lekarza, traktującego człowieka jak człowieka, to powinien iść do kogoś innego. O chorobie i ewentualnych skutkach nie dowiedziałam się niczego, nieszczególnie przejmuje się samopoczuciem pacjenta, które w chorobach tarczycy jest bardzo ważne! Czasami bałam się iść na wizytę, bo jeśli doktor był w złym humorze, to był bardzo opryskliwy i jeszcze bardziej zamknięty w sobie. Ja szukałam lekarza, z którym się da współpracować, który poważnie traktuje to co mówi do niego pacjent, nie traktuje go z góry, i przede wszystkim ma kompetencje i do choroby podchodzi kompleksowo. U doktora Kulety nie znalazłam ani jednej z tych cech. Polecam znaleźć innego lekarza, a doktora Kuletę omijać. Szkoda zdrowia na lekarza o tak niskich kompetencjach.

3,5/5

Czeka się do niego krótko to plus. w poprzedniej przychodni czekałam kilka godzin..Nie miałabym zastrzeżeń, gdyby nie to, że laskę mi robi, że daję skierowanie na tsh a chodzę co rok do niego..to chyba normalne, że chcę wiedzieć jak wygląda sytuacja.Nie jest najmilszy, ale mi to obojętne.i trzeba się go pytać o różne rzeczy inaczej nic by nie powiedział. Myślę,że jedyna wada to zbytnia rutyna.

2,0/5

4 minutowa wizyta bez badań wypisana recepta....

1,3/5

Bardzo niemiły, nie zleca dodatkowych badań, zleca tylko tsh , lecze sie od 2 lat i nie miałam nawet usg gdzie mam chorobe hashimoto, czyli organizm niszczy tarczyce, bardzo sie zawiodłam

1,7/5

Pierwsza wizyta trwała max 5 minut. O swojej chorobie nie dowiedziałam się niczego, dostałam receptę "od ręki", lekarz praktycznie na mnie nie spojrzał. Kiedy opowiadałam o swoich dolegliwościach i poprzednich problemach z tarczycą, nawet nie chciał słuchać, nie był nimi zainteresowany. Warto dodać, że zaprosił mnie do gabinetu, kiedy nie skończył załatwiać spraw z poprzednim pacjentem (!), o niezręczności tej sytuacji nawet nie będę pisać... Jak widać ilość przyjętych pacjentów, jest na pierwszym miejscu. Ogólnie nie polecam. Postawa tego Pana stwarza ogromny dystans i barierę pomiędzy pacjentem a lekarzem. Naiwnie wierzę, że podczas kolejnego spotkania, będzie inaczej. Jeśli nie, na pewno się pożegnamy.

5,0/5

Leczę się od lat u Doktora Kulety. Dziwią mnie niepozytywne opinie, dla mnie zawsze jest uprzejmy a przede wszystkim kompetentny.Polecam go nie tylko jako świetnego specjalistę ale też dobrego człowieka, który chce pomóc choremu.

1,0/5

Absolutnie nie polecam !!! Nieuprzejmy, mało kontaktowy, pacjent czuje się jak intruz.

1,0/5

Odradzam zdecydowanie.Moja 4 wizyta u tego lekarza- z początku tłumaczyłam Jego złe grubiańskie zachowanie że może ma zły dzień-ale już więcej nie pójdę - pacjent to zło konieczne. Ten człowiek też powinien iść do lekarza tylko innej profesji a nie leczyć ludzi. Chce dodać że lepiej o nic nie pytać i nie można być miłym i spokojnym pacjentem. O swojej chorobie nie wiem od Niego nic.

2,0/5

bezczelnytraktuje pacjenta jak śmiecia i zło konieczne

5,0/5

Nie rozumiem tych wszystkich negatywnych ocen. Byłam ostatnio u tego lekarza i wg mnie wizyta była na bardzo dobrym poziomie. Przeanalizował wyniki badań, wypytał o objawy i inne czynniki. Przedstawił diagnozę, wytłumaczył jak będzie wyglądało leczenie i zapisał mnie na badanie. Powiedział też aby od razu zacząć leczenie. Był przy tym uprzejmy i konkretny. Poświęcił mi tyle czasu ile było trzeba. Jestem bardzo zadowolona i polecam jeśli ktoś szuka konkretnego specjalisty.

5,0/5

Trochę dziwią mnie te komentarze. Wprawdzie byłam tylko raz, wizyta trwała odpowienio długo, analizował wcześniejsze badania,pytał o objawy jakie leki stosowałam, w jakich dawkach,przprowadził wywiad,mówił jakie są rokowania,dokładnie wytłumaczył co się dzieje w organizmie. Zlecił badania. Jest rzeczowy i konkretny. Po moich doświadczeniach z innymi lekarzami byłam bardzo zadowolona z tej wizyty. Nie odczułam aby był nieprzyjemny.Może zalezy to od naszych oczekiwań? wielu pacjentów lubi jak się nad nimi lekarz użala,wygadanie się daje ulgę, ale przecież nie o to chodzi. Ma być odpowiednio szybko i skutecznie, szanuje swój czas lekarzy tez.

2,2/5

Przyjemny to on nie jest. Po wizycie nie dowiedziałam się prawie niczego, oj przepraszam pan doktor oznajmił, że moja dolegliwość będzie mi prawdopodobnie towarzyszyła do końca życia i dokładnie wyjaśnił sposób dawkowania leku ;-) "...jedna tabletka na czczo rano..." zapytał też czy w rodzinie były przypadki tarczycy, ale odpowiedzi już nie chciał słuchać ;-) więc po co pytał? Generalnie nie wiem czy jestem zadowolona czy nie, to dopiero pierwsza wizyta, jeżeli leczenie pomoże to będę dalej jego pacjentką i tyle.

1,0/5

Pan doktor prawie wyrzucił mnie z gabinetu stwierdził ze tego się nie leczy (obj 24ml duża asymetria i bardzo liczne guzki)skutkiem tego -czeka mnie zabieg całkowitego usunięcia tarczycy - po dwóch latach objętość 54 ml i zlewające się guzki problemy z przełykaniem i ucisk tchawicy odradzam szukajcie pomocy u innych lekarzy

1,0/5

Z przykrością stwierdzam, że wizyta u dr Kulety była pomyłką. Jest po prostu nieprzyjemny, nieuprzejmy i co najgorsze - NIEDOUCZONY. Twierdzi, że ważne jest tylko i wyłącznie TSH, ma gdzieś FT3, FT4 i przeciwciała. Chorobę Hashimoto określa jako "jakieś dziwne, obcobrzmiące słowo do straszenia pacjentów". Przyjmuje "byle szybciej", po łebkach, nie pyta o samopoczucie, krytykuje podejście innych (lepszych od niego) lekarzy specjalistów. Dziękuję za takiego lekarza. Wstyd "panie doktorze".

4,8/5

To fakt, nie lubi gadać ale jest konkretny, rzeczowy i odpowiada na pytania. Zaletą jest, że nie stoi się godzinami pod drzwiami gbinetu. Wizyta jest krótka ale rzeczowa. Jest OK

1,7/5

Lekarz bardzo zle traktuje swoich pacjentow

1,7/5

Ja na prawdę nie wymagam, żeby lekarz był moim psychologiem, by wysłuchał moich problemów, pogłaskał i doradził. Ale jeśli podczas pierwszego spotkania nie pozwala mi nawet opowiedzieć o swoich dolegliwościach, tylko przerywa wpół zdania, wpisuje coś do komputera i milczeniem daje do zrozumienia, że wizyta dobiegła końca, to ja dziękuję. Teraz leczę się co prawda prywatnie, ale wszystko wiem: na co choruję, w jaki sposób ta choroba postępuje, co dzieje się z moim organizmem, gdy choroba nie jest leczona. Wyniki są interpretowane i tłumaczone mi "na moje", dzięki czemu leczę się świadomie. Nie jestem traktowana jak kolejna cyferka w tabelce, tylko człowiek. Nie mam dużych wymagań, bo wiem, że praca lekarza i związany z nią ciągły kontakt z różnymi ludźmi mogą z upływem lat wyplewiać z człowieka wszelką empatię. Ale człowieka tak oszczędnie gospodarującego kulturą osobistą jeszcze nie spotkałam. Odradzam.

4,5/5

Lecze sie u Pana Doktora od paru miesiecy. jestem bardzo zadowolona. fakt jest faktem, ze poswieca 5 minut, jednak uwazam ze nie potrzeba wiecej na przesiadywanie i gawedzenie, analizuje badania, i pod ich katem ustawia leczenie. To dobrze o nim swiadczy, ze tak bardzo ceni czas, bo dzieki temu może w jednym dniu pomoc wiekszej ilosci pacjentow. Polecam

4,5/5

Leczę się u dr Kulety od ładnych paru lat. Uprzedzano mnie, że jest mało "kontaktowy" ale ja jestem bardzo zadowolone, szczególnie ze względu na Jego wiedzę. Jest konkretny i zwięzły. Nie "ciaćka" się z pacjentami, to fakt, ale można z Nim nawet pożartować. Naprawdę polecam bo to świetny specjalista. Zadowolona pacjentka

3,0/5

To nie jest moja pierwsza wizyta w poradni endokrynologicznej, ale wydaje mi się że Dr Kuleta to jedyny lekarz w naszym mieście. Gdziekolwiek bym nie poszła wchodząc do gabinetu widzę Jego za biurkiem (a byłam już w 4 różnych przychodniach). Chyba nie jest mi dane zmienić lekarza. Zmienić chciałam właśnie z powodu traktowania pacjentów. Chłodno, bez dodatkowych badań i z maksymalnym ograniczeniem czasu. Doktor wręcz spoglądał na zegarek i patrzył w okno gdy opowiadałam o swoich objawach).

3,7/5

byłam tylko raz, ale wszystko wydało mi się w porządku. wizyta nie trwała wystarczająco długo, odpowiadał mi na każde pytanie, prosił o doniesienie jak największej ilości danych, wyników badań, wszystkiego co może mu pomóc w diagnozie. był uprzejmy, nawet momentami zabawny, nie mam żadnych zastrzeżeń.

1,0/5

nigdy nie piszę tak o ludziach i nie oceniam ich w takiej kategorii, ale ten lekarz to dupek

2,2/5

najbardziej niesympatyczny lekarz z jakim miałam do czynienia, brak kontaktu wzrokowego i odpowiadanie półsłówkami, może i jest niezłym specjalistą ale szukam innego, nie lubię być traktowana jak zło konieczne

1,0/5

Niestety z przykrością muszę stwierdzić iż wizyty u tego osobnika były udręką. Odrobina człowieczeństwa to coś co przydało by się w codziennej rutynie.

3,8/5

Ja jestem zadowolona, szybko zwięźle i na temat. Wiem co mi jest jak mam się zachowywać aby choroba sie nie pogłębiała dodatkowo wizyta zajmuje niewiele czasu co jest w moim wypadku istotne ponieważ nie mam czasu aby lekarz tłumaczył mi każdy szczegół po 30 minut.

4,7/5

Leczyłam się u pana Kulety z nadczynności tarczycy od 2002 roku przez kilka lat. Rzeczywiście może poświęcał mało czasu w gabinecie, ale jak dla mnie wystarczająco. Był miły, rzeczowy i konkretny. Chorobę udało nam się wyleczyć, co wymagało również ode mnie systematyczności. Nie poleciłabym znajomym nikogo innego.

1,7/5

Zdecydowanie odradzam tego osobnika. Najgorszy lekarz i czlowiek jakiego w zyciu spotkalam. Leczylam sie u niego 3 lata (to byly tylko 4 wizyty), ale zadnej nie wspominam nawet dostatecznie. Jest niesamowicie nieuprzejmy, opryskliwy, nie odpowiada na pytanie, uwaza sie za nadczlowieka, a pacjenta traktuje jak przyslowiowego smiecia. Potrafi wyrzucic pacjenta za drzwi. Nawet do osob starszych nie ma za grosz szacunku. Wizyta nie trwa nawet 4 minuty. Czlowiek wychodzi po wizycie nie wiedzac co mu dolega. Chroncie sie przed tym lekarzem!!

1,8/5

Na prośbę by wyjaśnił mi zawiły opis usg tarczycy stwierdził,że przedstawia on niedoczynność,co odkrywcze raczej nie było:) Jest niemiły dla pacjenta,poświęca mu raptem 5-7 min,sposób prowadzenia rozmowy z pacjentem -fatalny.Właściwie po tej kolejnej wizycie udzieliło mi się tylko zdenerwowanie lekarza.

4,8/5

To jest moj piaty endokrynolog.Jest zdecydowany,konkretny,systematyczny i systematycznosci wymaga od pacjenta.Bez systematycznosci szkoda sie leczyc.Pan Jerzy Kuleta mial dobrych nauczycieli bo jest swietnie wyksztalcony i wie jak podchodzic do leczenia ludzi.Zycze mu zdrowia i aby tak swietnie wypelnial swoje powolanie.Wdzieczna pacjentka:)

2,0/5

Czułam się jak "zło konieczne", załatwiona w 2 minuty,

3,7/5

CO DO TYCH BADAŃ TO MUSZĘ POWIEDZIEĆ, ŻE PAN DOKTOR ZLECIŁ MI WSZYSTKIE ABY ZAPOZNAĆ SIĘ Z DOLEGLIWOŚCIĄ, BYĆ MOŻE NIE WZBUDZA ZAUFANIA I RZECZYWIŚCIE POŚWIĘCA MAŁO CZASU, TO I TAK DO TEJ PORY WSZYSTKO WIEM, PONIEWAŻ GDY ZAPYTAŁAM TO PAN DOKTOR ODPOWIADAŁ SZYBKO I NA TEMAT. NA CHWILĘ OBECNĄ POLECIŁABYM GO INNYM. LEKARZ NIE JEST OD POGADUSZEK TYLKO OD LECZENIA. WYDAJE MI SIĘ, ŻE PODCHODZI DO SWOJEJ PRACY PROFESJONALNIE.

2,2/5

Może i dobry lekarz,ale nadęty bufon i nieprzystępny w rozmowie. Zabija wzrokiem i strach sie odezwać. Nie zleca badań, tylko to głupie TSH. Po czterech latach leczenia przydałoby sie USG kontrolne - a tu figa z makiem. Najlepiej gdyby pacjent zrobił badania na własny koszt i przedstawił Doktorkowi. Zachowuje sie nie jak lekarz tylko fabrykant. Zdecydowanie odradzam. Ja tez szukam innego.

3,7/5

Uwazam ze jest bardzo dobrym lekarzem, jednak jest dosc nieprzyjemny, glownie przy poczatkowych kontaktach, kiedy pacjent chce wiedziec jak najwiecej. Mimo tego, uwazam ze jest bardzo kompetentny i warto sie do niego chodzic. Nie zmienilabym na innego.

4,8/5

Moje schorzenie jest natury dziedzicznej i u Pana Doktora Kulety leczę się od ponad roku. Pan Doktor od razu objął mnie fachową opieką, a ponieważ stosuję się do zaleceń, to naprawdę szybko było widać efekty leczenia. Jest to bardzo konkretny i kompetentny lekarz, zawsze uprzejmy i kulturalny w stosunku do pacjenta. Jestem naprawdę zadowolona, że trafiłam do takiego lekarza. Polecam.

2,3/5

zgadzam się z opiniami powyżej, ze szpitala w którym leżałam 2 tygodnie było wskazanie leczenie w poradni endykronologicznej trafilam na pana jerzego i co? 5 min zeskanowal w miute 4 str wypisu ze szpitala i na tym koniec! a czekalam 4 mies na nfz! zle sie czuje i nie mam ochoty miesiacami czekac w kolejce do innego w innej poradni i zamierzam pojsc prywatnie może ktos okarze mi szacunek i zrozumienie oraz skieruje na odpowiednie badania.

3,3/5

W moim przypadku - faktycznie poświęcił mało czasu na wizytę, ale uważam, że więcej czasu nie potrzebowałem. Doktor zrobił wywiad, zbadał, zlecił badania, może jedynie za mało tłumaczy (co do zleconych badań). Szkoda, że w jednej poradni tak rzadko przyjmuję. Raczej polecam.

1,0/5

Zdecydowanie odradzam. Na każdego pacjenta poświęca mniej niż 5 minut, nawet podczas pierwszej wizyty. Nie podchodzi do pacjenta kompleksowo, nie robi wywiadu o dolegliwościach czy innych chorobach. Nie zleca badań, a na moja prośbę powiedział żebym sobie prywatnie zrobiła hormonalne badania !!! Co do kompetencji to mam wątpliwości ogromne: zakwestionował rozpoznanie choroby, które stwierdziło u mnie dwóch porządnych lekarzy W ogóle mało mówi i jest nieuprzejmy. Strata czasu!

3,2/5

Leczyłam się na NFZ. Z racji przewlekłości choroby - wizyty składałam regularnie - co 2-3 m-ce. Dr raczej nie tłumaczył choroby, ale o sposobie postępowania owszem. Z wizyty na wizytę zlecał badania. Było usg. Krótko, na temat, bez zbędnych uprzejmości. Mimo wszystko raczej polecam.

1,7/5

To jest raczej urzędnik a nie lekarz.Marynarka,koszula krawacik i takie samo podejście.Nie zleca badań.Mimo,że miałam zdjagnozowanego guza tarczycy (pierwsze USG przy przyjęciu)po trzech latach leczenia nie zrobił żadnych innych badań za wyjątkiem TSH.Nigdy nie zlecił mi badań hormonów tarczycy ,ani ponownego usg tarczycy nie wykonał,.Jak się do niego przychodzi to pyta-jak się Pani czuje- i na tym koniec leczenia.Daje lek i dowidzenia.# minuty i następny pacjent.Fabryka i masówka,nie jakość leczenia tylko ilość.

    Wystaw opinię
    Musisz podać wszystkie oceny
    Kompetencje
    ?/5
    Kompleksowość podejścia
    ?/5
    Tłumaczenie choroby i leczenia
    ?/5
    Ilość poświęconego czasu
    ?/5
    Uprzejmość
    ?/5
    Godny polecenia
    ?/5
    display statlastseen stat