lekarz

Piotr Klementowski

Alergolog, Pediatra

Gdzie przyjmuję
place 11

Żołnierska 18 (Szpital) lok. 105
Olsztyn
53,768567720,49569130 89 539 95 95

Kalendarz przyjęć
Pon20.10Wt21.10Śr22.10Czw23.10Pt24.10So25.10Nd26.10
Brak informacji o godzinach przyjęć
place 22


Olsztyn
53,77842220,480119389 5399595

Kalendarz przyjęć
Pon20.10Wt21.10Śr22.10Czw23.10Pt24.10So25.10Nd26.10
Brak informacji o godzinach przyjęć
Średnia ocena lekarza
Kompetencje
3,8/5
Kompleksowość podejścia
3,2/5
Tłumaczenie choroby i leczenia
3,1/5
Ilość poświęconego czasu
3,5/5
Uprzejmość
3,1/5
Godny polecenia
2,9/5
Średnia:
3.35
24 opinie
Opinie pacjentów
4,8/5

Lekarz naprawde godny polecenia .. Od dzieciństwa borykałam się z dość intensywnymi objawami alergii do tego AZS i właśnie Dr Klementowski trafnie dobrał leki co pomogło zniwelować objawy

4,7/5

bardzo polecam doktora Klementowskiego , wogole przychodnia Alergocentrum w ktorej pracuje Pan doktor jest dobra. Szczególowo bada i poswieca pacjentowi duzo czasu. Bardzo miły Pan...

3,2/5

Znam doktora Klementowskiego od kilku lat, jako że uczęszczałem do niego na zabiegi odczulające i po części zgadzam się ze wszystkimi opiniami. Doktor jest na ogół bardzo miłym człowiekiem, niezwykle sympatycznym, potrafiącym dotrzeć i zagadać do młodszych pacjentów. Często sypał żartami i czułem się w gabinecie bardzo komfortowo. Czasem jednak zdarzały mu się gorsze dni i wtedy był naprawdę nie do zniesienia. Zachowywał się arogancko i opryskliwie, pouczając i strofując. Zaznaczam jednak, że gorsze dni zdarzały się naprawdę rzadko i osoby, które trafiły na niego w takim właśnie czasie, miały zwyczajnie pecha. Szkoda, bo ja pamiętam doktora Klementowskiego głównie z dobrej strony, jako świetnego fachowca i przemiłego człowieka.

1,7/5

Pan doktor jest gburem nad gburami, potraktował mnie jak przewrażliwioną i ograniczona osobę, nie przedstrawił diagnozy, nie powiedział jak postepowac z dzieckiem, za to na pytanie czy jest sens faszerowac dziecko steroidami skoro jak stwierzdzil dziecko nie jest alergikiem, uslyszalam, ze on mi recepty na nastepne dziesiec lat nie przepisze. Szkoda czasu na wizyte u tego lekarza, po prostu BURAK!

5,0/5

Bardzo miły i uprzejmy lekarz spełnił moje oczekiwania i nadal będę leczyła córkę u niego

4,5/5

Wczoraj byłam u tego lekarza. nie zauważyłam żeby był chamski. Miły, sympatyczny lekarz.

1,3/5

przeczytałam komantarze i "jestem już w domu".Myślałam , że tylko my miałyśmy pecha.23.05.2012 miałyśmy wątpliwą przyjemność spotkać pana Klementowskiego.Gbur , ignorant, to najłagodniejsze określenia jakie przychodzą mi na myśl. Mojemu rocznemu wnukowi zalecono konsultację alerologa (ojciec dziecka ma astmę alergiczną) .Wydaje mi się , że w miarę odpowidzialny rodzic, nie może zlekceważyć takiego zalecenia. Na początku ustalił które to dziecko i który wnuk i skometował, że to już wszystko jasne - pierwszy.Pan Klementowski od początku wizyty skupił sie na udowodnieniu nam , że nie znamy się na medycynie.Wykonuję inny zawód i w krótkim czasie jestem w stanie udowodnic panu doktorowi , że jest w nim takim samym laikiem jak ja w medycynie.Ale przecież nie o to chodzi. Nie do przyjecia jest protekcjonalny ton, kpiny w rodzaju "a kto tak mówi, chyba w Giżycku na rynku"tudzież inne tego rodzaju odzywki, lekceważenie zaleceń innego lekarza i traktowanie matki dziecka jak nawidzonej mamuśki , która z nudów wymyśla dziecku chorobę.Tak jakby tylko on wszystko wiedział i miał wyłączność na nieomylność.Bardzo chcę wierzyć panu Klementowskiemu ,że nasz malutki nie ma alergii i gdyby nam to wytłumaczył jak powinien, pewnie bym dołączyła do tych zachwyconych, ale... Zastanawiam sie czy tak samo wyglądają wizyty prywatne u pana doktora? Może wtedy przybywa kultury osobistej i rosnie motywacja? Nie polecam tego pana nikomu , szkoda nerwów, szukajcie innych alergologów wiedzą pewnie nie mniej niż pan Klementowski (wszak medycyna to nie wiedza tajemna i inni oprócz pana Klementowskiego tez mogą ją posiąść) tylko wydaje się, że ten zadufany w sobie pan doktor o tym nie chce wiedzeć.

1,3/5

Witam. Dziwi mnie fakt, zwłaszcza po wczorajszej pierwszej i jak się okazało ostatniej wizycie u Pana Doktora że w niektórych komentarzach wynosi się Pana Doktora ponad niebiosa i mało brakuje do tego żeby uczynić go świętym. Nie wiem czy trzeba mieć pecha albo może trafić na zły dzień Pana Doktora żeby zostać potraktowanym tak żeby poleciały łzy? Owszem, chodziły różne opinie o Panu Doktorze ale nie wiedziałem że może posunąć się aż do tego stopnia. Córka moja ma powracające ostre zapalenia krtani której towarzyszy duszność, nie wiemy dokładnie jakie to ma podłoże więc szuakmy przyczyny. Nie jednokrotnie mało brakowało zwłaszcza w nocy bo wtedy bardzo się to nasila żeby się udusiła i odeszła z tego świata. Zszokowało mnie to kiedy Pan Doktor oznajmił że bezpodstawne i nie uzasdnione były wizyty o 2 czy 3 w nocy z dzieckiem na oddziale ratunkowym w Szpitalu Dziecięcym kiedy się dusiło. Nie wiem czy mieliśmy ją zostawić w domu i czekać na cud i że samo przejdzie?? Zwłaszcza że nie wzywaliśmy pogotowia ratunkowego a wzywaliśmy szybko taksówkę i nią zawozilismy córkę. Jeżeli Pan Doktor ma taką wiedzę i takie podejście do sprawy to gratuluję. Nie znając historii choroby córki, ba nie zaglądając do kart wysnuwał swoje teorie i przypisywał nam to że wymyślilismy sobie to wszystko i wpajamy dziecku chorobę. Nie wiem czy Pan Doktor ma dzieci czy nie ale gdyby może przezył nie jednokrotnie takie ataki zapalenia krtani może zrozumiałby jaki jest wtedy strach i jak sie człowiek czuje kiedy dziecko dusi się mu na rękach i nie wie czy zdąży z nim dojechać do szpitala. Nie wiem ale lekarze są po to by wysłuchać pacjenta skoro do niego przyszedł. Wczoraj to Pan Doktor był chyba pacjentem bo tylko on mówił, żeby to jeszcze spokojnie mówił ale czynił to tak jakby się chciał dowartościować i nie dawał dojść do głosu nie wspominając o tym że w oczach kiedy patrzył tkwiła nienawiść ( nie wiem do kogo, chyba do nas czyli zła koniecnego). Człowiek nie jest zwierzęciem i też ma uczucia, też należy mu się szacunek zwłaszcza że przysięga do czegoś zobowiązuje. Nie chodzi się z dzieckiem do lekarza ,, bo nie mam co robić". Owszem ja przeżyje, przecierpie i wytrzymam każdy ból i dam radę ale dziecko nie. Bo jeżeli o nie chodzi to jest mi bardzo przykro że żyje w takim kraju jak Polska gdzie człowiek od którego inni są uzależnieni i od którego oczekuje się pomocy zachowuje się tak jakby pozjadał wszystkie rozumy a przy tym równa człowieka z ziemią to przepraszam ale nie wiem o co w tym wszystkim chodzi. A może wizyta prywatna jest całkiem inna, kto wie....? Jednakże nie zamierzam iść już ani państwowo ani tym bardziej prywatnie do tego Pana i nie polecam nikomu.

2,5/5

byliśmy u Pana Doktora w Poniedziałek i nic się nie działo(takie były słowa lekarza specjalisty.....może),dziecko jest zupełnie zdrowe,o alergii nie ma w ogóle mowy,takie były słowa p.Klementowskiego.Stwierdzenie lekarza bez wysłuchania historii o chorobie kiedy moje dziecko bez leków antyalergicznych sobie zupełnie nie może poradzić,szczególnie w okresie grzewczym,w czwartek wylądowaliśmy u lekarza i dziecko od razu dostało sterydy i antybiotyk ponieważ po przebadaniu wykryto szmery w płucach.Tak więc jeżeli ktoś robi specjalizację w określonym kierunku i składa przysięgę to niech jej przestrzega,dziękuję lekarzom starej daty bo oni jeszcze mają troszkę podejścia do wszystkich pacjentów.

1,7/5

Nie dopuszcza do głosu, nie interesuje go przebieg choroby tylko co teraz się dzieje. Wg niego jak nie ma wysypki to nie ma alergii i tylko zawracanie głowy i szukanie a wręcz usłyszeliśmy wymyślanie problemu. Siedzi przy biureczku i robi testy puktowe skórne które chyba jako jedyne wydają mu się wiarygodne, o innych metodach nie chce słyszeć, wręcz informuje że to on jest lekarzem a nie pacjent i proszę go nie pouczać. Zero kompleksowego podejścia i chyba w temacie alergii raczej nie jest na bieżąco, pasożyty i grzybica -nie ma związku wg niego i proszę nie przeszkadzać. Może kiedyś był to dobry lekarz i opinia ta za nim się ciągnie ale ja nie polecam, strata czasu i nerwów.

3,7/5

Byłąm u Klementowskiego 3 tyg temu z kaszlem córki. Nic nie znalazł. dał leki na astmę wysiłkową mimo że córka nie cierpi na nią.Podałam jej ale nie pomogły. Ostatnio siępogorszyło i doszedł ropny katar.Poszłam do laryngolog.Znalazła chore zatoki,dała antybiotyk. Zapytałam co z kaszlem który utrzymuje się u córki od ponad miesiąca. Zasugerowała bym poszła do pediatry bo dolne drogi oddechowe to nie jej mańka. Osłuchała córkę i znalazła jakieś szmery dodając,że może to być związane z zatokami i wydzieliną która się pojawiła przy stanie zapalnym. Napisała karteczkę ze swoimi sugestiami,którą miałam pokazać pediatrze czyli Klementowskiemu(specjaliście od dolnych dróg oddechowych) w celu ewentualnych dalszych badań. Poszłam dziś do niego (i alergologa w jednym)a chodze do niego od lat. Jest wspaniałym starszym panem. Ciepłym,mądrym i cierpliwym. Tłumy walą do niego.Byłąm u niego 3 tyg,. temu,z tym kaszlem córki, nic nie znalazł wtedy u niej. Na poczatku gdy wspomniałam o wcześniejszej wczorajszej wizycie u laryngologa zauważyłam że był podenerwowany. Skomentował nieodpowiednie dawki i jakość antybiotyku przepisanego przez laryngologa.Gdy zaczęłąm dopytywać o badania które miałyby na celu jednak znalezienie przyczyn długotrwałego kaszlu,zaczał się bardzo denerwować. Moje pytania nazwał quizem i powiedział,że nie będzie brał w tym udziału,on nie widzi konieczności jakichkolwiek badań czy wykluczających pasożyty czy bakterie mogące być przyczyną tego kaszlu,powiedział,że badanie krwi pod kątem mycoplazmy nie zakończy kaszlu, zapytany o działanie syropu,który przepisał dziecku udawał że nie rozumie o co pytam, powiedział też że jest w Olsztynie wielu dobrych innych lekarzy i mowiąc że nie ma już dla nas czasu,przeprosił i podszedł do drzwi wołając następnego pacjenta. Wyszłam z gabinetu i poryczałam się.

4,8/5

Polecam każdemu. Wspaniały lekarz. Zanim trafiliśmy do niego, synek przez rok był niepotrzebnie faszerowany antybiotykami (nawet 2x w miesiącu).

5,0/5

Wspaniały lekarz i człowiek, zajmował się moim synem od pierwszych miesiecy jego życia,syn ma 9 lat i dosłownie kilka razy w życiu przyjmował antybiotyk.I uważam ze jest to zasługa pana doktora, który na byle kichniecie nie przepisywał antybiotyków.

1,5/5

Ta wizyta to był jakis koszmar,lekarzowi nic się nie podobało,a to nie tak trzymam dziecko,a to nie tak swoje ręce trzymam.Był opryskliwy i chamski.Zdecydowanie nie polecam.

1,8/5

Nie polecam tego lekarza, mam zle doświadczenia jest gburowaty,niemiły moze za kase jest inaczej ale na fundusz zdecydowanie odradzam.

2,2/5

Bardzo się zraziłam do Tego lekarza,byłam na wizycie z 3-letnią córką, nie przeprowadził szczegółowego wywiadu a wszystko co zdążyłam powiedzieć zignorował i wyśmiał twierdząc, że to bzdury i że kaleczę dziecko bo wmawiam jej alergię. Mogę szczerze powiedzieć że mam alergię na takich lekarzy.

2,0/5

Byłam u tego lekarza kilka lat temu, z wizyty pamiętam nieuprzejmość pana doktora oraz jego asystentki/pielęgniarki, bardzo niemiła osoba... Więcej nie zdecydowałam się na wizytę u niego.

1,7/5

Zdecydowanie nie polecam. Byłam u niego 2 razy. Wyśmiewał każde moje pytanie. Robiąc test stwierdził, że szczur i świnka morska mają taką samą sierść, oczywiście testu na sierść szczura nie posiada. Dziwnym trafem na świnki morskie nie jestem uczulona a na szczury tak ( miałam niegdyś świnkę i nic teraz hoduję szczury i niestety objawy alergii widać jak na dłoni) więc nie mogą mieć takiej samej sierści. Co lepsze wyśmiał mnie twierdząc, że alergię sobie wymyśliłam... ciekawe czy swędząca wysypka, kichanie, katar i łzawienie to nie jest alergia.Mówiąc mu, że od alergii dopadła mnie astma również wyśmiał i stwierdził, że to zadyszka tylko dziwnym trafem kiedy zwierzaki wylądowały w drugim pokoju owa ''zadyszka'' minęła ! Nie wiem czy ten lekarz jest blisko emerytury i to dlatego tak podchodzi prostolinijnie czy co jest grane? Mam przyjść do przychodni ze szczurem i udowodnić mu, że alergię mam ?! W końcu łaskawie wypisał leki grożąc, że szkodzę sobie z własnego wyboru i NFZ przestanie mi refundować tabletki... Jeszcze raz nie polecam ! Lekarz chamski i niemiły !

5,0/5

Świetny lekarz z super podejściem do dzieci. Od lat lecze u niego swojego syna i nigdy się na nim nie zawiodłam. Antybiotyk dla Pana doktora TO OSTATECZNOSC. Jeżeli idę na kontrolę tej samej choroby to nie pobiera opłaty.

5,0/5

U mojego 3 letniego synka zdiagnozowano astmę oskrzelową. Pan doktor przez kilka lat leczył moje dziecko. Odpowiednia terapia, odpowiedni dobór leków i po astmie oskrzelowej nie ma śladu.

5,0/5

za komentarz wystarczy chyba to, że wyleczył mi dzieci!

3,2/5

Leczyłam się u tego pana kilka lat na astmę, aż przy którejś wizycie usłyszałam, że kaszel który mi został to jest rzeczą normalną dla każdego i tego nie da się już wyleczyć. To była moja ostatnia wizyta u niego, zmieniłam lekarza i teraz czuje się bardzo dobrze, a kaszel mam tylko jak się przeziębię.

2,3/5

Bylam u Pana Doktora 2 razy. Kiedy corka sie rozplakala spytal sie czy "ona" zawsze tak płacze? Uważam, że pediatra powinien byc ciepły i miły dla każdego dziecka. Moje pytanie na temat testów dla dziecka po prostu wysmiał. Lekarza zmieniłam i teraz chodzimy z córcią do bardzo miłej i uśmiechniętej pani doktor.

5,0/5

Super lekarz, miły dla dziecka, nigdy nie odmawia wizyty.Polecam wszystkim, jestem z niego bardzo zadowolona.

    Wystaw opinię
    Musisz podać wszystkie oceny
    Kompetencje
    ?/5
    Kompleksowość podejścia
    ?/5
    Tłumaczenie choroby i leczenia
    ?/5
    Ilość poświęconego czasu
    ?/5
    Uprzejmość
    ?/5
    Godny polecenia
    ?/5
    display statlastseen stat