Art

Jak pokonać rozstępy po ciąży?

19.12.2015
Jak pokonać rozstępy po ciąży?

Rozstępy to problem milionów kobiet na całym świecie. Problem ten szczególnie nasila się w przypadku wahań wagi, a także w czasie ciąży, kiedy skóra ulega rozciągnięciu. Rozstępy powstają na skutek rozerwania włókiem kolagenowych w skórze właściwej. Początkowo rozstępy mają postać czerwonych i różowych prążków na skórze, takie zmiany mają charakter zapalny. W kolejnej fazie dochodzi do gojenia, tworzą się blizny, które przybierają kolor biały. W ciąży przez działanie hormonów włókna kolagenowe ulegają osłabieniu co dodatkowo naraża kobiety na wystąpienie rozstępów.

Ze względu na to, że rozstępy są głębokim uszkodzeniem skóry ich leczenie nie jest łatwe.

Problem rozstępów dotyczy aż 90 % kobiet w ciąży, znaczenie w tym wypadku ma stan skory przed ciążą, styl życia, poziom aktywności fizycznej, ale też geny. Kobiety z jasną skórą, zwykle mają większe predyspozycje, ich skóra jest cieńsza i delikatniejsza.

Nie ma sposobu, który pozwoli całkowicie uniknąć rozstępów, ale można je skutecznie zminimalizować. Jak to zrobić?

W czasie ciąży wzrost wagi powinien być nie większy niż 10-14 kg, nie powinien także być gwałtowny. Warto w tym czasie wybrać się do dietetyka, który pomoże ułożyć zbilansowany jadłospis zapewniający wszystkie składniki odżywcze. Ogromne znaczenie ma też aktywność fizyczna dostosowana do każdego etapu ciąży. Ćwiczeń nie należy zaczynać w ciąży, jeśli wcześniej nie organizm nie był przyzwyczajony do wysiłku.

Bardzo istotna jest prawidłowa pielęgnacja, częste nawilżanie skóry naturalnymi olejami pomoże zminimalizować ten problem. Jednym z najskuteczniejszych olejków jest naturalny, nierafinowany olej kokosowy. Można wybrać się też na zabiegi ujędrniające dla przyszłych mam. Zacząć należy już na początku ciąży, dobrze odżywiona skóra jest mniej podatna na zmiany i zniszczenia. Przy wyborze kosmetyków dużą uwagę należy zwracać na skład preparatów. Powinny być naturalne i bezpieczne dla dziecka. Skóra jest naszym największym organem i wszystko co na nią nakładamy natychmiast przenika do krwiobiegu. Regularne nakładanie preparatów połączone z delikatnym masażem ciała do najlepsza profilaktyka dla rozstępów.

 

Autorka: Daria Występek

 

 

 

Dodaj komentarz


Komentarzy: 0

Art

Depresja przed Bożym Narodzeniem

18.12.2015
Depresja przed Bożym Narodzeniem

Każdego roku, gdy zbliżają się święta Bożego Narodzenia, pojawiają się też artykuły, w których czytamy, że Boże Narodzenie nie dla wszystkich jest świętem radosnym, że jedna trzecia ludzi obawia się tych świąt, popada w przygnębienie itd.

To zjawisko otrzymało nawet nazwę medyczną. Jeśli to dotyczy właśnie Ciebie, to oznacza, że masz SDSAN (francuski skrót od Syndrome de Dépression Saisonnière à l’Approche de Noël, czyli syndrom sezonowej depresji przedświątecznej)! Masz więc do dyspozycji: mnóstwo psychologów i psychiatrów, którzy są gotowi Cię przyjąć – odpłatnie oczywiście, a także pełną gamę antydepresantów refundowanych przez system ubezpieczeń zdrowotnych.

Jednak „depresja sezonowa”, która dotyka 10% populacji, w rzeczywistości ma inną, konkretną przyczynę. Wywołuje ją brak światła i brak kontaktu skóry ze słońcem, co powoduje spadek poziomu witaminy D3 we krwi1.

Latem, gdy słońce intensywnie świeci, jego promienie przechodzą przez siatkówkę oka. Wysyłają sygnał do mózgu, nakazując wstrzymanie produkcji melatoniny, jednego z hormonów determinujących cykl snu. Jednak wraz z nadejściem zimy ten sygnał staje się zbyt słaby, a produkcja melatoniny pozostaje wysoka, nawet w ciągu dnia. To wyjaśnia, dlaczego zimą łatwiej można odczuwać zmęczenie, senność i przygnębienie.

Rozwiązanie jest dość oczywiste. Zimą, aby uzupełnić braki witaminy D3, należy ją suplementować, wykonując wcześniej analizę krwi, żeby potwierdzić, czy doszło do  niedoborów. Dla przypomnienia, optymalny poziom witaminy D3 w surowicy wynosi od 45 do 70 ng/mL.

Aby uzupełnić niedobory światła słonecznego trafiającego do siatkówki oka, stosuje się światłoterapię. Jest to naukowo uznany i potwierdzony doskonały sposób na leczenie sezonowej depresji2.

Światłoterapia polega na codziennym korzystaniu ze sztucznego źródła światła imitującego światło naturalne. Powinno się ono znajdować na wysokości oczu w odległości około 50 cm, a jego natężenie powinno wynosić powyżej 2000 luksów. Czas trwania to 30 minut. Taką terapię należy stosować, gdy tylko pojawią się pierwsze symptomy, we wrześniu lub październiku, aż do wiosny.

Oprócz tego, nie ma co ukrywać, że sezonową depresję pod koniec roku może bardzo nasilać samotność lub złe relacje z otoczeniem, sprawiające, że święta Bożego Narodzenia niezbyt cieszą.

5 kręgów społecznych


Okres świąt Bożego Narodzenia może być tak nieprzyjemny również dlatego, że przypomina o samotności, o życiu bez rodziny, bez przyjaciół – tak twierdzi Camillo Zacchia, główny doradca z zakresu psychologii w Instytucie Uniwersyteckim Zdrowia Psychicznego Douglas (fr. Institut universitaire en santé mentale Douglas) w Kanadzie.

Oto, co warto przemyśleć, aby nie znaleźć się w tak trudnej sytuacji. Istnieje pięć kręgów społecznych, czyli obszarów spotykania się z innymi ludźmi:


  1. rodzina,

  2. przyjaciele,

  3. praca (studia, szkoła w przypadku młodych ludzi),

  4. czas wolny, zainteresowania (kluby sportowe, kulturalne, stowarzyszenia, podróże, parafia itd.),

  5. sąsiedzi.


Na przykład we Francji, według badania przeprowadzonego przez Fondation de France w czerwcu 2013 roku:

  • 39% Francuzów nie kontaktuje się z rodziną,

  • 37% nie ma żadnego kontaktu z sąsiadami,

  • 25% nie ma przyjaciół (3),

  • 53% Francuzów nie pracuje zawodowo (są na emeryturze, szkolą się, są bezrobotni lub w stanie spoczynku), a więc nie mają kolegów z pracy.


Co najmniej 5 milionów osób w swoim otoczeniu nie ma żadnej osoby z tych pięciu kategorii. Nie mają przyjaciół, rodziny, kolegów, nie znają swoich sąsiadów, nie spędzają z nikim czasu wolnego! Inaczej mówiąc, te osoby są same, samotne.

W ciągu ostatnich 3 lat, liczba samotnych osób dramatycznie wzrosła. Liczba osób w wieku poniżej 40 lat, których dotyka zupełna samotność, podwoiła się od 2010 roku. Liczba osób powyżej 75 lat, które żyją w odizolowaniu wzrosła o 50% od 2010 roku!

Nie dziwi więc, że mnożą się przypadki osób starszych przez lata źle traktowanych w ośrodkach i nikt tego nie dostrzega. Albo że znajduje się w mieszkaniach zwłoki dopiero po miesiącach lub po latach, podczas gdy nikt się nie zorientował, że nie ma w nich już żywej osoby.

Jesteśmy świadkiem prawdziwej implozji społecznej, która niesie nieskończenie wiele cierpienia swym „ofiarom”, ponieważ absolutna samotność to jedna z najstraszniejszych rzeczy, jakie mogą się przytrafić człowiekowi.

Człowiek jest zwierzęciem społecznym, jak mówił niegdyś Arystoteles, filozof V w. p.n.e.

Nie jest dobrze, żeby człowiek był sam napisane zostało w Księdze Rodzaju 750 lat p.n.e.

Niestety tak jak zwykle, nie ma na to żadnej cudownej recepty, żadnego prostego i szybkiego rozwiązania. Jedynym wyjściem jest metoda małych kroków. Każdy z nas może próbować polepszyć sytuację tam, gdzie jest to możliwe, czyli w swoim otoczeniu i we własnym życiu, będąc uważnym, przewidującym, nie dając się złapać w pułapkę samotności.

Metoda małych kroków


Oczywiście nie będę wszystkiego zaczynał od zera, jeśli chodzi o to, jak budować pełną połączoną rodzinę, jak mieć duże i solidne grono przyjaciół, serdeczne relacje w pracy, wspaniałe relacje z sąsiadami oraz ze znajomymi z klubów sportowych, ośrodków kultury i stowarzyszeń, które dają okazję do wielu ciekawych spotkań. Zresztą, nie ma co marzyć, sytuacja nigdy nie będzie idealna.

Ale jest kilka ogólnych i oczywistych zasad.

Każdy krąg społeczny może sam z siebie dawać złudzenie, że ma się wokół siebie bardzo dobre towarzystwo.

I tak dla przykładu Ewelina może tak bardzo inwestować w karierę zawodową, że nie zauważa lub nie przeszkadza jej to, że nie ma rodziny, przyjaciół, sąsiadów itd. Jan i Patrycja mogą być tak bardzo złączeni i tak bardzo się wzajemnie uzupełniać, że nie zauważają, że mają bardzo mało prawdziwych przyjaciół, dobrych kolegów, dobrych sąsiadów… Alan ma paczkę tak wspaniałych przyjaciół, że zapomina o tym, że nie ma rodziny, kolegów z pracy ani sąsiadów…

W każdym takim przypadku mówię: uwaga, niebezpieczeństwo! Wystarczy, że Ewelina straci pracę, wystarczy, że w życiu Jana zabraknie nagle Patrycji, że Alan będzie musiał się przeprowadzić, aby każda z tych osób straciła swój jeden jedyny kanał lub związek społeczny i z dnia na dzień stała się osobą samotną.

Na każdym etapie życia, musimy czuwać, aby nasze życie było jak najbardziej zrównoważone na planie społecznym. Musimy dbać o wszystkie pięć kręgów społecznych.

Bardzo szczęśliwy związek lub duże grono przyjaciół czy satysfakcjonująca praca to nie powód, aby zaniedbywać sąsiadów, aby nie mieć żadnej aktywności społecznej, sportowej, kulturalnej lub stowarzyszeniowej. Wręcz przeciwnie, trzeba korzystać z tego, że aktualnie mamy wokół siebie ludzi oraz jakie to nam daje poczucie bezpieczeństwa.

Warto być bliżej innych ludzi, bywać w miejscach, w których masz możliwość poznać nowe osoby. Nikt przecież nie zna przyszłości. Wyobraź sobie taką sytuację. Praca pochłania cały Twój czas i utrzymujesz wyłącznie relacje zawodowe. Tymczasem pewnego dnia potrzebujesz pilnie pomocy swoich sąsiadów i wtedy może się okazać, że nie masz się do kogo zwrócić.

Pocieszające jest to, że jeśli masz dobre relacje choć w jednym z kręgów społecznych, to poszerzanie ich jest o tyle prostsze, że istnieje tzw. pozytywne koło przyjaźni. Polega ono na tym, że osobie bardzo szczęśliwej w związku będzie dużo łatwiej podobać się innym osobom, zdobyć przyjaciół, poznać sąsiadów, zapisać się na różne aktywności, a nawet znaleźć dobrą pracę.

Natomiast osobie zupełnie odizolowanej, która nie ma już żadnego kontaktu ze światem, będzie bardzo trudno wszystko odbudować. Trudniej będzie tak od razu znaleźć małżonka, który chciałby razem dzielić życie. Dlatego nie należy zbyt dużo wymagać od razu. Jeśli jest się bardzo odizolowanym, a pragnie się mieć towarzysza życia, lepiej nie szukać bezpośrednio żony czy męża, ale zacząć od sytuacji społecznych umożliwiających zwykłe kontakty ze ludźmi. Poprzez różne aktywności, w miarę spotykania się, zawiązują się więzi, niektóre z nich rozwiną się w przyjaźnie, a kto wie, może znajdzie się także bratnia dusza.

Prawo wzajemności


Warto pamiętać, że te pięć kręgów nie jest zupełnie jednakowe i oczywiście lepiej mieć rodzinę, w której jest dobre porozumienie oraz mieć dobrych przyjaciół, niż mieć dobre relacje tylko z kolegami z pracy czy z sąsiadami.

Przyjaźń to najcenniejsza rzecz na świecie, jak twierdził Le Sage. Aby utrzymać jedność w rodzinie, trzeba dokonać niemożliwego. To wszystko zakłada, że trzeba włożyć wysiłek i przestrzegać podstawowych zasad.

Trudno oczekiwać od współmałżonka pomocy, cierpliwości, zrozumienia czy wybaczenia, jeśli samemu nigdy się nie pomaga, nie słucha cierpliwie, nie próbuje zrozumieć i niczego nie wybacza! Trudno jest dzieciom być kochającymi, szanującymi i obecnymi przy rodzicach, jeśli ci nie okazują im miłości, szacunku i zwykle nie ma ich wtedy, gdy są potrzebni.

Dobrze zrozumiałeś, moim zdaniem słowo-klucz w relacjach międzyludzkich to wzajemność. Taka wzajemność, którą wyrażają te wiecznie mądre słowa: „Nie czyń drugiemu, co tobie niemiłe” oraz ich konsekwencja, czyli „Czyń innym tak, jak chciałbyś, aby tobie czyniono”.

Jeśli nie ma wzajemności, to dotrzymanie zobowiązań wierności względem przyjaciół i rodziny staje się nadludzkie i heroiczne.

Boże Narodzenie 2020


Jeśli dzisiaj jesteś samotny i właśnie teraz podejmujesz wysiłek metody małych kroków, bez wątpienia jest zbyt późno, aby Boże Narodzenie 2015 było najwspanialsze i najcieplejsze ze wszystkich świąt Bożego Narodzenia, na łonie pełnej rodziny, wśród licznych i dobrych przyjaciół, przy suto zastawionym stole i przepięknej choince.

Za to Boże Narodzenie 2016, 2017 i następne mogą być coraz piękniejsze, aż do chwili, gdy „sezonowa depresja przedświąteczna” zniknie zupełnie i zrobi miejsce zdrowej i autentycznej radości. I liczę na to, że nie zapomnisz zaprosić mnie na wielkie świętowanie, które urządzisz na Boże Narodzenie 2020!

Zdrowia życzę,

Jean-Marc Dupuis

PS Jeśli myślisz, że te informacje mogą zainteresować kogoś znajomego, śmiało mu je prześlij.

 

Artykuł pochodzi z newslettera Poczta Zdrowia, przekazującego najnowsze, potwierdzone badaniami naukowymi, informacje o naturalnych metodach leczenia i zapobiegania chorobom. Można go  bezpłatnie  zaprenumerować na stronie www.PocztaZdrowia.pl

 

Źródła:

1) La Nutrition; http://www.lanutrition.fr/bien-comprendre/les-complements-alimentaires/les-principaux-complements-alimentaires/les-complements-correcteurs-de-l-alimentation/la-vitamine-d/depression-le-role-de-la-vitamine-d.html

2) Golden RN, Gaynes BN, Ekstrom RD et al. « The efficacy of light therapy in the treatment of mood disorders: a review and meta-analysis of the evidence » Am J Psychiatry 2005;162:656-62.

3) Francuskie Stowarzyszenie przeciwko Samotności; http://www.fondationdefrance.org/Nos-Actions/Aider-les-personnes-vulnerables/En-France/La-Fondation-de-France-agit-contre-les-solitudes

Dodaj komentarz


Komentarzy: 0

Art

Najzdrowsze i najmniej zdrowe orzechy

17.12.2015
Najzdrowsze i najmniej zdrowe orzechy

Kiedy byłem mały, orzechy były po prostu orzechami.

Obecnie, wraz z pojawieniem się orzechów nerkowca, brazylijskich, orzechów pekan i makadamia, mówiąc o tradycyjnych francuskich orzechach, trzeba dodawać określenie „z Grenoble” (czyli orzechy włoskie).

Jednakże określenie „orzechy z Grenoble” nie jest prawdziwą nazwą tych orzechów.

„Orzechy z Grenoble” to oznaczenie AOC (Appellation d’origine contrôlée), podobne jak stosowane w przypadku wina. Może być ono nadawane wyłącznie niektórym gatunkom orzechów uprawianych1 w niektórych gminach departamentów Isère, Drôme i Sabaudii2.

Jednakże od czasów człowieka z Cro-Magnon orzechy rosną też w innych regionach, szczególnie w Périgord i Dordogne3.

Dla uproszczenia nazwijmy je po prostu orzechami włoskimi.

Orzechy te rosną na drzewach. Mają brązową, okrągłą skorupę złożoną z dwóch części.

Skorupka zakończona jest twardym, sztywnym czubkiem, a wewnątrz zawiera owoc, który składa się z dwóch części przypominających ludzki mózg.

To właśnie orzech włoski.

Porównamy go z innymi gatunkami orzechów, w tym wymienionymi powyżej, ale także z migdałami, orzechami laskowymi, pistacjami… krótko mówiąc, ze wszystkimi owocami, które mają skorupkę.

Najzdrowsze orzechy


Oczywiście najlepsze są orzechy włoskie.

To doskonale, bo sam szaleję na ich punkcie: chrupią w zębach, aby następnie zamienić się w delikatną, cudownie pachnącą, ciepłą masę z odrobiną goryczki…

Kiedy mam przed sobą talerz pełen orzechów włoskich, to wiem, kiedy zacznę je jeść, ale nie mam pojęcia, kiedy przestanę…

Pasują do wszystkiego: czekolady, miodu, sera, sałatek, tarty czy jako dodatek do ciasta.

Zawierają mnóstwo antyoksydantów, wszystkie witaminy (poza witaminą B12), sporo magnezu, manganu i cynku, ale przede wszystkim – zdumiewająco dużo kwasów tłuszczowych omega-3.

Orzechy włoskie mają mało węglowodanów, za to dość dużo białka i sporo błonnika.

Nie jest więc zaskoczeniem, że zaleca się je w profilaktyce chorób układu sercowo-naczyniowego: już cztery orzechy dziennie zwiększają stężenie kwasu alfa-linolenowego (z rodziny omega-3), co zmniejsza ryzyko zgonu z powodu chorób serca o 50%4.

Spożywanie dużej ilości orzechów zmniejsza również o 30–40% ryzyko zachorowania na raka prostaty, o 50% ryzyko zachorowania na raka piersi; są to jednak wyniki badań na zwierzętach, których nie potwierdzono jeszcze u ludzi5.

Porada: w miarę możliwości jedz orzechy ze skórką. Skórka może być gorzka, szczególnie w przypadku świeżych orzechów, ale to właśnie ona zawiera 90% antyoksydantów.

Ponadto unikaj orzechów łuskanych, sprzedawanych w przezroczystych opakowaniach: zwykle są często zjełczałe, co oznacza, że wielonienasycone omega-3 nie tylko utraciły swoje właściwości zdrowotne, ale także stały się toksyczne.

Jądra orzechów powinno się przechowywać w pojemnikach próżniowych, w lodówce lub nawet zamrażarce. W przeciwnym razie tracą świeżość już po siedmiu dniach.

Najbardziej niezdrowe „orzechy”: orzeszki ziemne


Orzeszki ziemne to czarna owca w rodzinie „orzechów”. Jest nawet jeszcze gorzej: to zwykły oszust i pasażer na gapę.

Orzeszki ziemne bowiem wcale nie są orzechami.

Rosną one, podobnie jak ziemniaki, pod ziemią, doczepione do korzenia. Są więc bulwą. Cała zaś roślina należy do tej samej rodziny co fasola i ciecierzyca!

Orzeszki ziemne są bardzo kaloryczne, ale nie mają żadnych wartości odżywczych: przede wszystkim zawierają sporo kwasów tłuszczowych omega-6, których w żywności krajów zachodnich jest już i tak za dużo; kwasy te przyczyniają się do powstawania stanów zapalnych.

Poza tym niemal zawsze podaje się je prażone, solone, w cieście czy karmelu. Każdy ich rodzaj szkodzi Twojej figurze, a jedzenie orzeszków ziemnych nie zapobiega żadnej z chorób.

Ich jedyną zaletą jest to, że są tanie. Są więc pomocne podczas okresów niedoboru żywności czy głodu.

Podczas wielkiego kryzysu w Stanach Zjednoczonych rząd rozdawał kanapki z masłem orzechowym (peanut butter) uczniom, aby zapobiec niedożywieniu. Masło orzechowe zawiera dużo białka i tłuszczu; nie trzeba go przeżuwać. Wynaleziono je pod koniec XIX w., aby podawać w sanatoriach6.

Pyszne nowości


Uwielbiam orzechy włoskie, ale również orzechy pekan czy makadamia.

Mają one bardziej wyraźny smak. Ze wszystkich orzechów to właśnie one zawierają najwięcej pożytecznych tłuszczów, a najmniej węglowodanów.

Głównym kwasem tłuszczowym zawartym w orzechach makadamia jest jednonienasycony kwas oleinowy (60%), występujący też w oliwkach.

Można więc bez obaw zjadać garść dziennie.

Migdały: również doskonały wybór


Migdały są również dobre dla zdrowia. Zawierają dużo jednonienasyconych kwasów tłuszczowych i witaminę E.

Znajdziesz w nich sporo magnezu, potasu, selenu i manganu.

Są doskonałym źródłem błonnika i białka roślinnego.

Jak w przypadku orzechów włoskich, najwięcej antyoksydantów znajduje się w skórce migdałów.

Lepiej jest więc kupować nieblanszowane migdały. Skórka zawiera fenole, flawonoidy i kwasy fenolowe. Garść migdałów zawiera tyle samo polifenoli, co porcja brokułów gotowanych na parze.

Inne orzechy


Orzechy brazylijskie znane są z największej zawartości selenu – pierwiastka śladowego, który zapobiega zachorowaniu na raka prostaty.

Zawierają one również beta-sitosterol, który pomaga łagodzić objawy łagodnego rozrostu gruczołu krokowego.

Smakują delikatnie, jak orzechy kokosowe, ale wydają mi się zbyt suche, choć dość chrupkie.

Nerkowce (orzechy nerkowca) stały się królem przekąsek. Są one niezwykle ważne dla wegetarian, ponieważ zawierają dużo białka. Mają też sporo magnezu, który wspomaga pracęmięśni i pamięć.

Orzechy laskowe są dobrym źródłem kwasu foliowego i tłuszczów jednonienasyconych (jak oliwa).

Pistacje natomiast to doskonałe połączenie białka i błonnika, jednak trudno je dostać świeże. Najczęściej kupujemy je prażone i solone, przez co są mniej przydatne.

Wszystkie orzechy można jeść bez zastanowienia


Poza „orzeszkami” ziemnymi, wszystkie orzechy są zdrowe.

Dopóki jesz je niesolone, nieprażone i bez otoczki karmelu, stanowią one jedne z najlepszych produktów spożywczych.

Łatwo zaspokajają łaknienie, co znaczy, że szybko się nimi najadamy.

Niektórzy obawiają się wysokiej zawartości tłuszczu, ale orzechy zawierają pożyteczne kwasy, które nie przyczyniają się do powstawania chorób. Migdały podaje się podczas stosowania diet odchudzających, z całkiem dobrymi wynikami.

Orzechy to doskonała przekąska między 10:00 a 16:00, znacznie lepsza od chipsów czy słodyczy.

Możesz je również jeść pod koniec posiłku, kiedy jeszcze jesteś trochę głodny.

Oczywiście garść wszelkich orzechów nie stanowi problemu dla aktywnych osób, ale osoby siedzące przed telewizorem powinny zachować rozsądek.

W takim przypadku nie znam żadnego zalecanego produktu…

Zdrowia życzę,

Jean-Marc Dupuis

PS Jeśli myślisz, że te informacje mogą zainteresować kogoś znajomego, śmiało mu je prześlij.

 

Artykuł pochodzi z newslettera Poczta Zdrowia, przekazującego najnowsze, potwierdzone badaniami naukowymi, informacje o naturalnych metodach leczenia i zapobiegania chorobom. Można go  bezpłatnie  zaprenumerować na stronie www.PocztaZdrowia.pl

 

Źródła:

1) La franquette, la mayette, la parisienne

2) Wikipedia: Noix de Grenoble; https://fr.wikipedia.org/wiki/Noix_de_Grenoble

3) Wikipedia: Noix; https://fr.wikipedia.org/wiki/Noix

4) Alpha-linolenic acid; https://umm.edu/health/medical/altmed/supplement/alphalinolenic-acid

5) Walnuts May Fight Breast Cancer; http://www.webmd.com/breast-cancer/news/20090421/walnuts-fight-breast-cancer

6) A chunky history of peanut butter; http://www.newyorker.com/books/page-turner/a-chunky-history-of-peanut-butter

Dodaj komentarz


Komentarzy: 0

Copyright ©2019 RankingLekarzy.pl

Strefa lekarza Zaloguj się Zarejestruj się