Art

Jedzenie ostu? Cóż to za pomysł?

06.08.2016
Jedzenie ostu? Cóż to za pomysł?

Osły i lamy mają zadziwiającą zdolność jedzenia ostu, a co więcej wręcz delektowania się nim!

Wyobraź sobie tysiące malutkich igiełek wkłuwających się w wargi, dziąsła, język, igiełek utykających między zębami, kiedy zwierzęta te łapczywie przeżuwają najeżony szpikulcami dojrzały okaz ostu. Ból, krew i cierpienie.

Długo szukałem wyjaśnień, żeby zrozumieć, jak to możliwe. Wszystko jednak na próżno.

Jeśli znasz, Drogi Czytelniku, sztuczkę osiołków i lam na to, jak jeść oset i się nie skaleczyć, bardzo bym prosił o podzielenie się tą informacją!

Kucyki i owce również zajadają się ostem. Jednak te zwierzęta zadowalają się młodymi pędami, które są jeszcze stosunkowo mało kłujące.

A jest to z ich strony bardzo mądre zagranie. Oset to roślina o niezwykłych właściwościach leczniczych. Ty również możesz z nich skorzystać pod warunkiem, że wiesz, jak właściwie wybierać oset i jak go przyrządzać.

Oset to samo zdrowie!

Istnieje wiele odmian ostu.

Łatwo je pomylić – wszystkie mają zielone, ząbkowane liście zakończone ostrymi igiełkami.

e367-1

Spacerując na obrzeżach ogródków uprawnych, zboczach, nieużytkach, w pobliżu pól uprawnych, można dojrzeć odmianę ostu o liściach poprzecinanych mlecznobiałymi cętkami.

W wierzeniach ludowych te białe nitki wzięły się od mleka wypływającego z piersi Matki Boskiej podczas jej ucieczki do Egiptu. Zatrzymała się ona wtedy przy krzaku ostu, żeby nakarmić Dzieciątko Jezus, ścigane przez króla Heroda, który, aby pozbyć się rywala, zarządził rzeź niewiniątek: wymordowanie wszystkich chłopców do lat dwóch.

Mowa o roślinie o nazwie ostropest plamisty, należącej do tej samej rodziny co karczoch – rodziny astrowatych. Nazwa pochodzi od liści przypominających kształtem gwiazdę (aster oznacza po łacinie gwiazdę).

U całkowicie dojrzałych okazów ostropestu plamistego kłująca warstwa zewnętrzna skrywa miękki, smaczny rdzeń.

Jeśli uda Ci się schwycić liście rękawiczkami i odciąć je małym nożykiem, wystarczy tylko pozbyć się igiełek, żeby móc je ugotować jak boćwinę. Są one wyśmienite w białym sosie lub w formie potrawki.

Młode okazy ostropestu plamistego nie mają jeszcze rdzenia. Jednak ich liście są tak kruche, że można je jeść w sałatkach lub ugotowane podobnie jak szpinak.

Jakby nie patrzeć, obrane i ugotowane w wodzie jak szparagi łodygi kwiatów można jeść. Nic więc dziwnego, że dawniej ostropest plamisty hodowano w ogródku, a nie tępiono Roundupem, jak ma to miejsce dzisiaj!

Ostropest plamisty ujawnia swoje lecznicze właściwości w XX wieku

Ostropest plamisty od zawsze był składnikiem przydatnym w kuchni, ale w Grecji stosowano go również z uwagi na jego lecznicze właściwości. Grecy odkryli jego skuteczność w walce z chorobami wątroby.

Historyk Pliniusz Starszy zalecał jedzenie tej rośliny zmieszanej z miodem w celu „wyeliminowania nadmiaru żółci”.

Jednak substancja czynna znajdująca się w ostropeście plamistym – sylimaryna – została odkryta dopiero w 1968 roku.

Chodzi o leczniczy kompleks, którego głównym składnikiem jest sylibina. Pozyskuje się ją z łupin nasiennych ostropestu plamistego. Ostropest to faktycznie samo zdrowie!

Sylimaryna odznacza się wyjątkową skutecznością w walce z zapaleniem wątroby, marskością wątroby (wyniszczeniem tego narządu spowodowanym np. przez alkohol), kamieniami żółciowymi, żółtaczką i zatruciem lekami (1).

Jest także w stanie chronić wątrobę przed atakami organizmu przez substancje chemiczne i powinna być przyjmowana przez osoby, których praca wymaga bliskiego kontaktu z toksycznymi substancjami (farbami, barwnikami, środkami do czyszczenia na sucho, rozpuszczalnikami, lekami)2.

Aby pojąć siłę działania sylimaryny, warto wiedzieć, że jej pochodną pozyskiwaną z nasion ostropestu plamistego wstrzykuje się w szpitalu osobom, które zatruły się, zjadając trujące grzyby takie jak muchomor sromotnikowy, które najczęściej prowadzą do śmierci.

Można zatem śmiało powiedzieć, że to dar zesłany z niebios. Dar, którym niektórzy już zdążyli zawładnąć, jako że lek na bazie ostropestu plamistego – Legalon – jest obecnie rozprowadzany na rynku przez niemiecką firmę jako środek na zapalenie wątroby.

W każdym razie przez cały ten czas ostropest nieśmiało rozwija swe liście w ogródkach i alejkach, w których żyje własnym życiem.

Miej więc litość nad okazami, które spotkasz na swojej drodze. Nie zapominaj, że nie rosną one z przypadku i że ich głównym zadaniem nie jest kłucie!

Mogą być one wykorzystywane w kuchni, a także stosowane jako lekarstwo.

Pewnego dnia, Drogi Czytelniku, ostropest plamisty może Ci uratować życie. Szanuj go więc i nie niszcz!

Zdrowia życzę, Jean-Marc Dupuis

 

Artykuł pochodzi z newslettera Poczta Zdrowia, przekazującego najnowsze, potwierdzone badaniami naukowymi, informacje o naturalnych metodach leczenia i zapobiegania chorobom. Można go  bezpłatnie  zaprenumerować na stronie www.PocztaZdrowia.pl

 

Źródła:

1) Chardon-Marie. http://www.passeportsante.net/fr/Solutions/PlantesSupplements/ Fiche.aspx?doc=chardon_marie_ps

2) 1. Luper S. A review of plants used in the treatment of liver disease: part 1. Altern Med Rev. 1998 Dec;3(6):410-21. Review. Texte integral:www.altmedrev.com 2. Pizzorno JE Jr, Murray Michael T (Ed). Textbook of Natural Medicine, Churchill Livingstone, États-Unis, 1999, p. 948

Dodaj komentarz




Komentarzy: 0

Art

Konsultacje last minute w przychodniach Centrum Medycznego CMP - skorzystaj z 30% zniżki!

05.08.2016
Konsultacje last minute w przychodniach Centrum Medycznego CMP - skorzystaj z 30% zniżki!

Centrum Medyczne CMP to wieloprofilowa sieć przychodni medycznych zlokalizowanych w z siedzibą główną w Piasecznie oraz z 6 filiami w Warszawie. CMP świadczy usługi dla osób indywidualnych, instytucjonalnych oraz oferuje świadczenia w ramach podstawowej opieki zdrowotnej w ramach NFZ.  

Już od ponad roku w przychodniach Centrum Medycznego CMP można skorzystać ze zniżki na konsultacje specjalistyczne - Last Minute dla dzieci i dorosłych we wszystkich placówkach Centrum Medycznego CMP i uzyskać 30% rabat.

Nie czekaj, wybierz rodzaj konsultacji i umów się na wizytę.

Warunkiem skorzystania z wizyty jest jej potwierdzenie przez konsultanta CMP w ciągu 24 godzin. Rabaty i upusty nie łączą się z innymi promocjami.

Dodaj komentarz




Komentarzy: 0

Art

Siła medycyny holistycznej

04.08.2016
Siła medycyny holistycznej

Jacques miał 60 lat i wielki brzuch, kiedy go poznałem. Lekarze zdiagnozowali u niego:

- zbyt wysoki poziom cholesterolu i trójglicerydów,
- podwyższone markery stanu zapalnego,
- bezdech senny,
- chroniczne zmęczenie,depresję,
- nadciśnienie,
- chorobę zwyrodnieniową stawów, impotencję,
- cukrzycę typu 2
- oraz przerost prostaty powodujący potrzebę częstego oddawania moczu i konieczność wielokrotnego wstawania w nocy.

I praktycznie każde swoje schorzenie Jacques konsultował z innym specjalistą.

Ale zamiast wspólnie pracować, każdy lekarz traktował poszczególne schorzenia tak, jak gdyby znajdowały się w oddzielnych workach.

Pigułki we wszystkich kolorach

Jacques codziennie przyjmował dziesiątki pigułek we wszystkich kolorach tęczy. Kardiolog przepisał mu statyny na obniżenie poziomu cholesterolu i trójglicerydów.

Lekarz rodzinny przepisał Ibuprofen na dolegliwości bólowe w stawach oraz antydepresant na depresję.

Przeszedł też badania w tzw. klinice snu. Podłączono go tam do specjalnej maszyny, aby prawidłowo zaopatrzyć go w tlen w nocy ze względu na bezdech.

Diabetolog podawał mu dwa rodzaje leków w celu ustabilizowania poziomu cukru we krwi.

I wreszcie urolog przepisał mu dwa lekarstwa: na przerost prostaty i jednocześnie na problemy z oddawaniem moczu i z impotencją.

Nie dziwiło mnie wcale, że Jacques miał depresję w związku z tymi wszystkimi wizytami lekarskimi i stosowaniem leków z ich nieuniknionymi skutkami ubocznymi!

Nikt nie wie, jakie będą skutki długotrwałej interakcji różnych leków w Twoim przypadku

Nie istnieje żadne poważne badanie dotyczące skutków długotrwałego jednoczesnego zażywania tak wielu leków.

W rzeczywistości, każdy z nas reaguje inaczej na leki, i technicznie nie jest możliwe określenie skutków długotrwałej interakcji wielu leków – dopóki nie dojdzie do nieszczęśliwego wypadku.

A mimo to, miliony osób w państwach zachodnich zażywa codziennie tyle leków co Jacques, a czasem nawet więcej! (leki nasenne, uspokajające, odkwaszające, zmniejszające krzepliwość krwi, stymulujące pracę serca itd.).

W sprzedaży pojawiły się specjalne pudełka dla starszych osób, by ułatwić im odnalezienie się w dziesiątkach pigułek, które muszą zażywać każdego dnia.

Czy to rozsądne? Czy naprawdę nie ma innej drogi?

Twój lekarz powinien czasem pobawić się w Sherlocka Holmesa

Lekarzom pacjentów takich jak Jacques ze wszystkich sił zalecam podejście holistyczne, tj. które dąży do znalezienia wspólnej przyczyny wszystkich tych chorób i które traktuje osobę, jej ciało i ducha, jako całość. Uwzględnia zależności między poszczególnymi częściami organizmu.

Wszystko da się wytłumaczyć...

W przypadku Jacquesa, wspólna przyczyna wszystkich jego schorzeń wydaje mi się jasna, a przynajmniej bardzo prawdopodobna: Jacques wydaje się cierpieć na zespół metaboliczny.

W przypadku zespołu metabolicznego komórki stają się insulinooporne. Oznacza to, że kiedy poziom cukru we krwi wzrasta, to komórki go nie wchłaniają.

To powoduje szczyt insulinowy, który sprzyja tyciu i gromadzeniu złego tłuszczu w okolicach brzucha i w wątrobie.

Chroniczny nadmiar insuliny powoduje wytwarzanie substancji odpowiedzialnych za stan zapalny, zwanych cytokinami... które powodują dolegliwości bólowe w tkankach, opuchliznę i destrukcję tkanki chrzęstnej.

Ze względu na to, że Jacques miał nadwagę, tkanka chrzęstna w kolanach cierpiała podwójnie, z powodu nadmiernego ciężaru. Nie dziwi więc, że cierpiał na chorobę zwyrodnieniową stawów.

Ściany tętnic, w związku z przewklekłym stanem zapalnym, cierpią – nie dziwi więc, że stają się coraz sztywniejsze i że wzrasta zarówno ciśnienie, jak i poziom cholesterolu i trójglicerydów.

W związku z nadmiarem tłuszczu we krwi pojawiła się u niego „oponka” tłuszczowa wokół szyi, co wywołuje bezdech podczas snu. Wreszcie, tkanka tłuszczowa naturalnie wytwarza niewielkie ilości hormonów żeńskich (estrogenów), co wywołuje problemy z prostatą i osłabia jego męskość.

U źródła wszystkich tych schorzeń leży niewłaściwy tryb życia, sposób odżywiania oraz deficyt pewnych substancji.

Na przykład nie zdziwiłoby mnie, gdyby u Jacquesa stwierdzono niedobór witaminy D3. Deficyt witaminy D3 zwiększa insulinooporność oraz ryzyko choroby zwyrodnieniowej stawów, zmęczenia, depresji. Bez wątpienia brakuje mu również witaminy B12, co jeszcze wzmaga zmęczenie i depresję, a zatem także niemożność wzięcia się w garść.

A mimo to, możesz wierzyć lub nie, żaden z lekarzy Jacquesa nigdy nie zlecił mu zbadania poziomu witaminy D3 lub witaminy B12!

Poradziłem więc Jacquesowi, by wykonał te badania i – co za niespodzianka?! – miał deficyt obydwu tych witamin.

Jacques znalazł rozwiązanie... i pozbył się leków

Po przeczytaniu moich rad z kilku wybranych numerów Naturalnie Zdrowym Być i Dossier Naturalnych Terapii Jacques postanowił sam poprawić swoją wrażliwość na insulinę.

W tym celu zaczął jeść więcej dobrych tłuszczów i białka, a mniej węglowodanów (a więc przede wszystkim mniej pieczywa, ziemniaków, makaronu, wyrobów cukierniczych). Swoją dietę wzbogacił o błonnik, orzechy, warzywa i niektóre owoce oraz o dobre suplementy diety zawierające witaminę D3, witaminę B12 oraz kwasy tłuszczowe omega-3.

Odkrył także ponownie radość ze spacerów na łonie natury.

I – zgadnij – co? W ciągu sześciu miesięcy Jacques stracił 20 kg. Mógł odstawić wszystkie swoje leki poza lekami na cukrzycę (w tym celu musiałby spróbować jeszcze bardziej restrykcyjnej diety (1).

Co więcej: poziom testosteronu wzrósł do normy bez zażywania żadnych leków.

W wyniku tego nastąpiła spektakularna zmiana jakości życia! Mówi, że dziś czuje się lepiej niż kiedy miał 30 lat!

Wyrozumiałość dla lekarzy

Obecnie, administracyjna i finansowa presja wywierana na osoby pełniące zawody medyczne coraz bardziej utrudnia im zainteresowanie się przeszłością i osobowością poszczególnych pacjentów.

Lekarze są praktycznie zmuszeni do stawiania szybkiej diagnozy, leczenia objawów i... „następny, proszę!”.

Stąd potrzeba własnego poszukiwania holistycznych, naturalnych lub alternatywnych sposobów leczenia chorób przewlekłych.

Spróbuj znaleźć zaufanego praktyka w swojej okolicy. Jest ich coraz więcej. A jeśli to niemożliwe, wykorzystaj moją pracę. Masz to nieodpłatnie.

W każdym newsletterze Poczta Zdrowia podejmuję się znaleźć naturalne środki najskuteczniejsze w zapobieganiu chorobom przewlekłym i w ich leczeniu.

Zdrowia życzę, Jean-Marc Dupuis

 

Artykuł pochodzi z newslettera Poczta Zdrowia, przekazującego najnowsze, potwierdzone badaniami naukowymi, informacje o naturalnych metodach leczenia i zapobiegania chorobom. Można go  bezpłatnie  zaprenumerować na stronie www.PocztaZdrowia.pl

 

Źródła:

1. Więcej na ten temat znajdziesz w raporcie o cukrzycy Dossier Naturalnych Terapii.

2. Jedno z badań z 2002 r. opublikowanych w New England Journal of Medicine wykazało, że zmiana stylu życia była bardziej skuteczna w leczeniu cukrzycy niż metformina (lek stosowany w leczeniu cukrzycy); New Engl J Med 2002;346(6): 393-403.

Dodaj komentarz




Komentarzy: 0

Copyright ©2017 RankingLekarzy.pl

Zapytaj lekarzaStrefa lekarza Zaloguj się