Art

Moda i wygląd stanowią narzędzie do wyrażania siebie i tworzenia swojego wizerunku

13.12.2014
Moda i wygląd stanowią narzędzie do wyrażania siebie i tworzenia swojego wizerunku

To, co ubierasz - kolory, desenie, fasony, rodzaje tkanin czy nadruków, jest narzędziem do budowania wizerunku. Jest narzędziem, które świadomie użyte ma wpływ na to, jak jesteś postrzegana. Dzięki znajomości kodu komunikacji niewerbalnej, możesz zastosować zasady w odpowiednim momencie, by realizować swoje cele, budować swój wizerunek, czy po prostu dobrze czuć się z samą sobą.

 

Twoje ubrania decydują o tym, jak widzi cię świat, zwłaszcza dziś, gdy kontakty międzyludzkie są tak szybkie. Moda jest błyskawicznym językiem. 
Miuccia Prada

Ubieranie się i wygląd to wiedza na temat komunikacji niewerbalnej. Codziennie, nieświadome tego, my kobiety (mężczyźni także), wysyłamy szereg informacji o sobie do ludzi, których spotykamy. Dzięki znajomości kodu komunikacji niewerbalnej, możesz zastosować zasady w odpowiednim momencie, by realizować swoje cele, budować swój wizerunek, czy po prostu dobrze czuć się z samą sobą. To, co ubierasz - kolory, desenie, fasony, rodzaje tkanin czy nadruków, jest narzędziem do budowania wizerunku. Jest narzędziem, które świadomie użyte ma wpływ na to, jak jesteś postrzegana. 

Dobrze skrojony żakiet czy odpowiednia długość spódnicy nie gwarantują awansu, jednakże dobrze zestawione z resztą stroju (kolory, długości, desenie, itd.) sprawią, że rozmówca będzie postrzegał cię jako kompetentną partnerkę biznesową. Twój strój nie tylko nie będzie go rozpraszał, lecz także będzie podkreślał twoje atuty. Wszystko to wynika z zasad dotyczących ubierania się, połączonych z wiedzą na temat komunikacji, mowy ciała i percepcji wzrokowej człowieka.

Zawartość twojej szafy i twoje wybory dotyczące ubioru to doskonała lekcja na temat samej siebie.

Twój wygląd świadczy o twoich potrzebach i wyraża ciebie: temperament, upodobania, styl życia, nastrój, to, co lubisz i jak chcesz być odbierana. Wystarczy krótka rozmowa i analiza 5 do 10 ulubionych ubrań z twojej szafy, by nazwać styl i Twój określić temperament. Czasem czujesz, że potrzebujesz koloru, a inny razem, że chcesz ubierać szarości i czerń. Czarny, jako wyraz żałoby, to przykład bardzo wprost tego, że wyglądem komunikujemy swoje stany emocjonalne. Czerwień, w powszechnym rozumieniu jest kolorem symbolizującym aktywności seksualną, ale nie tylko. Kolor czerwony jest kolorem działania, aktywności, dążenia do celu, kojarzony jest z siłą i kompetencją. 

Twoja szafa, wygląd, to, co lubisz nosić, jest źródłem informacji o tobie dla ciebie samej, a także do innych ludzi. Dlatego jest doskonałym sposobem dowiedzenia się czegoś więcej o sobie. Zapraszam cię więc do zabawy. Weź kartkę i zaprojektuj swoją wymarzoną sukienkę. Możesz ją narysować, wykleić, wyciąć z gazety i stworzyć kolaż, łącząc kilka różnych sukienek, które ci się podobają. Jaka jest twoja sukienka? Kolor? Fason? Długość? Gdzie chcesz ją włożyć? Z kim chcesz się spotkać i w jakich okolicznościach?

Jak zrobić dobre pierwsze wrażenia?

Czy znasz fenomen pierwszego wrażenia? Codziennie i w każdej sytuacji robisz wrażenie na spotykanych ludziach. Mózg ludzki potrzebuje 1/3 minuty, by wyrobić sobie zdanie na temat drugiej osoby. To dzieje się oczywiście nieświadomie i odbiorca nie ma na to wpływu. Wpływ ma ten, kto wybiera, jak chce wyglądać i co chce podkreślić. Na to, jak jesteś postrzegana wpływa kilka czynników: kolory, które nosisz, faktury tkanin, formy i fasony ubrań, makijaż (zbyt mocny lub jego brak), proporcje ciała.  Do tego liczy się ton głosu, wypowiadane słowa i …uśmiech. 

To jak wyglądamy, informuje nas i świat dookoła o tym, jak zaspokajamy swoje potrzeby -wygody i swobody, czy radości i lekkości - w zwiewnych sukienkach, czy zupełnie płaskich butach, a może w kapeluszu? Sposoby są bardzo indywidualne, każdy swoje potrzeby wyraża po swojemu. Świadomość swoich wyborów uczy postawy Ja jestem okay (teoria wg. Erica Berne’a). Pozwala uświadomić sobie własne wybory, tłumaczy je, daje jasność i spokój, a to pociąga za sobą akceptację i uznanie siebie. Dodatkowo poszerza świadomość i daje otwartość na Ty jesteś okay – wyjaśnia i tłumaczy wybory drugiej osoby, pokazuje, z czego wynikają ( z jakich potrzeb i wartości) nasze różne nieraz wybory.

Gdy nic nie pasuje i we wszystkim czujesz się źle.

Bywa, że zupełnie „nic nie pasuje”, „ we wszystkim czuję się źle”- tak, jakby cała szafa, ubrania w niej znajdujące się, należały do kogoś innego, kogoś, kto w dodatku ma inny gust. Dlaczego nie nosisz ubrań, które masz w szafie? Bo nie pasują: rozmiarem, kolorem, fasonem. Nie są w zgodzie ze tobą, czyli nie spełniają Twoich potrzeb estetycznych, praktycznych, ale też emocjonalnych. (Ciepło, bliskość, otulenie, akceptacja). Twoje potrzeby są częścią ciebie i odruchowo dążysz do ich zaspokojenia, dzięki słowom, zachowaniu i gustom.

Moda i trendy zmieniają się, można im ulec i co sezon zmienić zawartość szafy, a przy tym wydać dużo pieniędzy. Można się nimi bawić, obserwować, używać, uczyć się o przemianach społecznych i zachowaniach ludzkich. Moda przemija, a styl pozostaje. Dlatego warto skupić się na własnym stylu, co pozwala być spójnym i autentycznym. W historii mody odrzucenie krynoliny było wyrazem potrzeby wolności i swobody oraz potrzeby wyrażenia siebie. Dodatkowo przemiany społeczne, a z nimi wzrost roli kobiety, spowodowały, że krynolina przestała być potrzebna kobietom klasy średniej, a wręcz stałą się symbolem zniewolenia i przedmiotowego traktowania kobiecego ciała.  

Podstawą do budowania własnego stylu jest więc wiedza na temat samej siebie. Kim jestem? Czego potrzebuję? Co jest dla mnie ważne? Do czego dążę? To ważne pytania, by stworzyć siebie taką, jaka chcesz. Nie można zapominać także o twoich ważnych rolach życiowych, stylu życia i upodobaniach.

 

 

Autorka: Aneta Ryfczyńska - trenerka, coach wizerunku i komunikacji niewerbalnej, projektantka ubioru i autorka.

 

E-Magazyn Endorfina, Tekst pochodzi ze współpracującego serwisu: http://www.dojrzewalnia.pl/endorfina

Dodaj komentarz


Komentarzy: 0

Art

Jak dobrać buty dla dziecka?

11.12.2014
Jak dobrać buty dla dziecka?

Niemowlak nie potrzebuje butów, dopóki nie chodzi wystarczą skarpetki, które nie krępują ruchów. Powinny być wygodne i zrobione z naturalnych, miękkich materiałów.

Pierwsze buty są potrzebne kiedy dziecko stawia pierwsze kroki. W kontakcie z podłożem stopa zaczyna się kształtować, to bardzo ważny moment dla całego aparatu ruchu dziecka. Chód dziecka na początku jest niepewny, stopy stawiane są szeroko, a nóżki ustawiają się szpotawo (kolana na zewnątrz). Takie ustawienie jest fizjologiczne do 2-3 roku życia.

Dzieci zaczynają chodzić zazwyczaj po około 12 miesiącach życia, jednak ta granica może się przesunąć. Nie można zmuszać dziecka do chodzenia  zbyt wcześnie, chodziki też nie są dobrym rozwiązaniem, bo wymuszają złe ustawienie stopy. Może to prowadzić to wad stóp, a co za tym idzie całego ciała w późniejszym czasie. Chodziki osłabiają znacznie osłabiają mięśnie dziecka, bo niejako zastępują pracę mięśni dziecka. Każde dziecko naturalnie zaczyna chodzić kiedy jest na to gotowe.

Początkowo stopa dziecka jest płaska, jest to całkiem normalne. Najważniejsza jest obserwacje stopy i pięty dziecka, które powinna być ustawione prosto. W pierwszych dwóch latach dziecka podeszwa stopy to głównie poduszeczka tłuszczowa, z czasem zaczyna się kształtować, a jej wysklepienie jest dokładnie widoczne dopiero około 4 roku życia. W wieku 4-5 lat kształtują się łuki podłużny i poprzeczny stopy.

Dla zapewnienie prawidłowego rozwoju stopy konieczny jest odpowiedni dobór butów, powinny spełniać kilka warunków:

- dostosowane do wielu i rozmiaru stopy, dziecko powinno swobodnie poruszać palcami w buciku, stopa nie może być skrępowana. Nie może być jednak za duży, w większym bucie dziecko tarci kontrolę nad stopą i chodzi w nienaturalny sposób,

-  podeszwa buta musi być elastyczna, powinna łatwo się odkształcać i zginać,

-  pięta powinna być dobrze ustabilizowana, przez usztywnienie z tylnej  części buta,

- najlepsze na początek są sznurowane lub zapinane buty, dzięki temu można jest dostosować do szerokiej bądź szczupłej stopy.

Warto pamiętać o tych zasadach wybierając odpowiednie obuwie dla malucha. Zdrowe  i prawidłowo ustawione stopy są konieczne do zachowania w przyszłości prawidłowej postawy ciała. Kupując buty nie należy się spieszyć, unikajmy butów ciężkich, zbyt twardych, na obcasie czy koturnie. Dla dzieci niewskazane są także klapki, które nie są stabilne.

Autorka: Daria Występek

Dodaj komentarz


Komentarzy: 0

Art

Jak szybko zarobić miliardy?

10.12.2014
Jak szybko zarobić miliardy?
Bank BNP Paribas został niedawno zobowiązany przez amerykański trybunał do zapłacenia 9 miliardów dolarów odszkodowania za rzekome działanie na szkodę Stanów Zjednoczonych. Ja z kolei jestem zdania, że jak najprędzej Polska, Francja i cała Europa powinny pozwać Coca-Colę, McDonalda i Marlboro, żądając 100 miliardów odszkodowania za notoryczne szkodzenie zdrowiu Polaków i wszystkich Europejczyków. Byłby to akt obrony koniecznej. Gdyby sąd potrzebował wsparcia, mógłbym szybko przygotować dokumentację stanowiącą dowód na to, jaki katastrofalny wpływ na zdrowie mieszkańców Europy mają hamburgery, papierosy i cola – świadczą o tym miliony osób zmarłych w wyniku cukrzycy, zawałów serca i nowotworów. Czy to nie zasługuje na odpowiednią karę?

Wymuszanie pieniędzy

A jednak ludzie reagują dość obojętnie na całą sytuację, a wręcz cieszą się z kary nałożonej na BNP Paribas, bo jest to w końcu bank. Jednak zarówno moi rodacy, ja sam, jak i wszyscy klienci banku zostaliśmy zmuszeni do zapłacenia pewnej części odszkodowania – grzywna ta odpowiada spisanym na straty miliardom euro pochodzących z podatków we Francji, miliardom euro wynagrodzenia mniej dla pracowników i firm europejskich pracujących bezpośrednio lub pośrednio z BNP Paribas, miliardom dodatkowych kosztów, które będą musieli ponieść klienci banku. Natomiast w przypadku gdy nie będą oni w stanie zapłacić, jak się można domyślić, zrobi to państwo, korzystając ze środków publicznych. A o tak wysokiej karze jeszcze nie słyszano. 9 miliardów dolarów to jedenaście naczep wypełnionych studolarowymi banknotami. Przyczyna skazania jest dość osobliwa. Szwajcarskiemu oddziałowi BNP Paribas w Genewie zarzucono, że dokonywał transakcji z państwami objętymi embargiem USA (zakazem handlu ze Stanami Zjednoczonymi). Jednak obroty te były zgodne z prawem w Szwajcarii, Europie, a także w trzech krajach, które brały w nich udział. Jako że transakcji dokonywano w dolarach i środki zostały wymienione w Stanach Zjednoczonych, trybunał amerykański w mgnieniu oka uznał, że transakcje podlegają prawu Stanów Zjednoczonych! To zwykłe oszustwo! Prezydent Francji – François Hollande próbował podjąć temat z Barackiem Obamą w czasie wizyty amerykańskiego prezydenta w Normandii. Jednak Obama, za przeproszeniem, posłał go do stu diabłów, a Hollande poddał się bez walki.

Dlaczego amerykańskie firmy są winne?

Coca-Cola, McDonald’s, Marlboro (mógłbym dorzucić jeszcze wiele innych amerykańskich marek, które wkroczyły na rynek europejski w XX wieku) różnią się od innych przedsiębiorstw. Od początków ludzkości ludzie kupują napoje, ponieważ mają ochotę się napić, kupują jedzenie, bo chcą je zjeść, kupują tytoń, kiedy chce im się zapalić. Niebywała zmiana, jaką wprowadziły amerykańskie firmy, polegała na odwróceniu uwagi konsumentów od prawdziwych cech produktu i sprzedawaniu marzeń, które się z nimi wiążą. Miliony osób zaczęły pić Coca-Colę nie ze względu na to, że jest ona lepsza niż sok jabłkowy prosto z sadu, ale dlatego że reklamy przekonały ich, że picie tego napoju oznacza bycie nowoczesnym i, o dziwo, bycie kimś. W podobny sposób konsumenci zaczęli palić po to, aby upodobnić się do uwodzicielskiego cowboya z reklamy Marlboro czy chodzić do McDonalda, żeby doświadczyć zabawowej atmosfery, którą rzekomo ma wprowadzać klaun Ronald McDonald’s. Jemy, pijemy, palimy, nie zdając sobie nawet sprawy z niepokojąco niskiej jakości spożywanych produktów.

Oszczędzanie na produktach

Prawda jest taka, że przedsiębiorstwa te zamiast inwestować w sam produkt, skupiły się na opakowaniu – zdjęciach gwiazd, zdjęciach Dzikiego Zachodu, na reklamach, którymi jesteśmy bombardowani przez wszystkie kanały komunikacyjne podczas rozmaitych wydarzeń sportowych i kulturalnych, na grach, zabawach, jak również darmowych prezentach dla dzieci (specjalność McDonalda). A żeby za to wszystko zapłacić, firmy te oszczędzają, ile tylko się da, na:
  • surowcach – wszelkie drogie składniki są wykluczone. Syrop glukozowy stał się wiodącym składnikiem produktów, idąc w parze z białym pieczywem, ketchupem i mrożonymi frytkami. Postawiono na produkty o bardzo długiej trwałości;
  • bardzo słabo wykwalifikowanej sile roboczej – nie potrzeba wielu specjalistów do wyprodukowania Coca-Coli, podobnie jak nie trzeba mieć dyplomu szefa kuchni, żeby przyrządzić hamburgera w sieciówce;
  • wykorzystywaniu składników, które wywołują u konsumentów uzależnienie – nikt nie zaprzeczy, że jest tak w przypadku tytoniu, ale to samo możemy powiedzieć o cukrze i kofeinie zawartych w Coca-Coli oraz wyrobach McDonalda. Dzieci, przyzwyczajone do rozmiękłych, tłustych, półciepłych posiłków o nieznanej zawartości cukru, zdają się nie być już w stanie spożywać tradycyjnych potraw z przyjemnością. Odpychają je mocne zapachy, produkty, których nie znają. Mają problemy z przeżuwaniem twardych pokarmów, a nawet z poprawnym korzystaniem ze sztućców.

Oszustwo szkodliwe dla zdrowia

Nie jest żadną niespodzianką to, że śmieciowe jedzenie i palenie oznaczają katastrofalne konsekwencje dla zdrowia. Postawieni przed hasłami reklamowymi odwołującymi się do naszych pierwotnych instynktów nieuchronnie wpadamy w zastawioną na nas pułapkę. Czy chodzi o oszustwo na ogromną skalę, któremu my jako konsumenci dobrowolnie się poddajemy? Zdecydowanie tak, ponieważ większość z nas to odbiorcy zupełnie bezbronni wobec przekłamanych reklam opartych na głębokiej analizie psychiki człowieka. Nie ma nic bardziej naturalnego niż chęć korzystania z życia, bycia uwodzicielskim i na topie. Czy zdrowie i życie nas jako konsumentów jest zagrożone? Tak, ponieważ firmy dążą do odwrócenia naszej uwagi od faktycznych wartości odżywczych produktu. Ich cel jest zupełnie odwrotny – chcą sprawić, byśmy wierzyli, że konsumpcja napojów, produktów żywnościowych, papierosów sprawi, że życie stanie się ciekawsze i szczęśliwsze. Nie są to działania niewinne ani błahe, bo pociągają za sobą poważne konsekwencje – niszczą nam zdrowie. Zatem zgodnie z zasadami, główni sprawcy muszą ponieść karę.

Złota rada

Na zakończenie, jako że nigdy nie mam na celu zawracania Ci głowy listami, które nie mają praktycznego zastosowania, zalecam trzymanie się z daleka od produktów, które potrzebują marketingu, żeby się sprzedawać. Jeśli firma musi wydawać duże sumy pieniędzy, żeby sprawić, aby ludzie o niej mówili, oznacza dwie rzeczy: że wytwarzane przez nią produkty nikogo nie interesują albo że ludzie sami z siebie się ich nie domagają. To z kolei znaczy, że produkty są bezużyteczne lub charakteryzują się słabą jakością. Przedsiębiorstwa, które rozprowadzają produkty i usługi najlepszej jakości, to takie, które są w stanie jasno opisać, czym się zajmują i co oferują, a także podają adres pocztowy czy adres strony internetowej, gdzie można bezpośrednio złożyć zamówienie. Tak samo jest w przypadku najlepszej jakości produktów żywnościowych, win, serów, owoców i warzyw, świeżych ryb i mięs, butów, rowerów, mebli i ubrań. To sposób, w jaki funkcjonują hydraulicy, elektrycy, malarze, stolarze, lokalne restauracje – wystarczy jedynie adres czy numer telefonu, a zostaną wezwani w potrzebie. Jeśli widzisz reklamę pokazującą bajeczne krajobrazy i niezwykłe osobowości, które kochają się i śmieją się perliście… Jeśli widzisz eleganckie i wymyślne opakowanie… Jeśli produkt jest zachwalany jednocześnie w telewizji, radio, Internecie i gazetach… …oznacza to, że ktoś próbuje Ci sprzedać produkt w cenie wyższej, niż wynosi jego prawdziwa wartość. Dlatego też zwracaj szczególną uwagę na jakość produktów i ich skład. Gdy masz jakieś zastrzeżenia, żądaj gwarancji lub zwrotu pieniędzy. A jeśli producent się sprzeciwi, to znak, że czas wziąć nogi za pas. Zdrowia życzę! Jean-Marc Dupuis  

Artykuł pochodzi z newslettera Poczta Zdrowia, przekazującego najnowsze, potwierdzone badaniami naukowymi, informacje o naturalnych metodach leczenia i zapobiegania chorobom. Można go  bezpłatnie  zaprenumerować na stronie www.PocztaZdrowia.pl

 

Dodaj komentarz


Komentarzy: 0

Copyright ©2019 RankingLekarzy.pl

Strefa lekarza Zaloguj się Zarejestruj się