Art

Urazy mięśni

18.03.2014
Urazy mięśni

Brak regularnej aktywności fizycznej, brak rozgrzewki czy pośpiech często prowadzą do urazów mięśni.  Wykonywanie ćwiczeń przekraczających nasze możliwości czy porywanie się na sporty ekstremalne bez dobrego przygotowania sprzyja częstym urazom  mięśni i tkanek miękkich.

Aktywność fizyczna przynosi zadowolenie i poprawia jakość życia kiedy jest dostosowana do naszej wytrzymałości i kiedy stopniowo zwiększamy intensywność po obowiązkowej rozgrzewce.

Najczęściej urazy mięśni są wynikiem naderwania przyczepów lub stłuczeniem brzuśca, czyli środkowej części mięśnia. W obu przypadkach powstaje krwiak oraz występuje duża bolesność. Nie można tego lekceważyć. Konieczne jest unieruchomienie uszkodzonej okolicy na okres około 7-10 dni. Chłodne okłady i delikatny ucisk okolicy krwiaka obkurczy naczynia krwionośne i spowoduje szybsze wchłonięcie wynaczynionej krwi. Masaż w pierwszym okresie nie jest zalecany. Może spowodować jeszcze większy stan zapalny.

Ważne, żeby nie zaczynać aktywności zbyt wcześnie po urazie, może to powodować kolejne uszkodzenia i nawet trwałe upośledzenie czynności mięśnia, jego rozciągliwości i siły.

Po czasie bezwzględnego unieruchomienia ustalonego przez lekarza lub fizjoterapeutę, stosujemy czasowe unieruchomienie przerywane na czas  rehabilitacji ruchową. Delikatne ruchy w niepełnym zakresie ruchu zapobiegają zrostom i tworzeniu się blizn. Z czasem fizjoterapeuta wprowadza intensywniejsze ćwiczenia, które mają na celu rozciągnięcie i wzmocnienie siły mięśniowej.

Bardzo ważnym elementem jest dostosowanie obciążeń treningowych oraz ilości powtórzeń indywidualnie do pacjenta. Ważny jest wiek, stopień wytrenowania i wcześniejsze urazy. Rozplanowanie przerw między kolejnymi ćwiczeniami jest także bardzo ważny. Regeneracja  jest równie ważna jak trening.

Zawsze należy dokładnie określić uszkodzenie tkanek i nie bagatelizować, nawet najmniejszych urazów. Stosowanie się do zaleceń pomaga eliminować czynniki, które w późniejszym czasie mogą powodować trwałe zniszczenie tkanek.

Autorka: Daria Rogowska

 

Dodaj komentarz




Komentarzy: 0

Art

Co dzieje się w Twoim organizmie, gdy rzucasz palenie?

17.03.2014
Co dzieje się w Twoim organizmie, gdy rzucasz palenie?

Nieważne, czy palisz 30 dni czy 30 lat – Twój organizm MOŻE pozbyć się wszystkich wchłoniętych toksyn, które skumulowały się w narządach wewnętrznych. Rzuć palenie już teraz. Nie musisz czekać na chwilę, kiedy będziesz na to „gotowy”. Teraz jest dobry moment. Dzięki tej decyzji:

  • za 20 minut Twoje ciśnienie krwi znów będzie prawidłowe,
  • za 8 godzin poziom tlenku węgla (niebezpiecznej trucizny) we krwi zmniejszy się o połowę, a stężenie tlenu osiągnie normalny poziom,
  • za 48 godzin zmniejszy się ryzyko ataku serca. Jakikolwiek ślad nikotyny zniknie z Twojego ciała. Znów w pełni będziesz mógł się cieszyć zapachami i zdolnością wyrazistego odczuwania smaków,
  • za 72 godziny mięśnie gładkie oskrzeli rozkurczą się i wzrośnie Twój poziom energii,
  • za 2 tygodnie Twoje krążenie krwi będzie przyspieszone i w ciągu kolejnych dziesięciu tygodni będzie stale się poprawiało,
  • za 3 do 9 miesięcy kaszel, katar i problemy z oddychaniem znikną, a pojemność Twoich płuc wzrośnie o 10%,
  • za rok ryzyko wystąpienia u Ciebie zawału serca zmniejszy się o połowę,
  • za 5 lat ryzyko wystąpienia u Ciebie udaru mózgu będzie takie samo jak u osoby niepalącej,
  • za 10 lat ryzyko zachorowania na raka płuc będzie u Ciebie identyczne jak u osoby niepalącej,
  • za 15 lat ryzyko wystąpienia u Ciebie zawału serca będzie takie samo jak u osoby niepalącej.

Zwiększ zasobność swojego portfela!

Rzucając palenie, staniesz się bogatszy, zaoszczędzając pieniądze wydawane na tytoń albo raczej na narzuconą przez rządzących akcyzę na produkty tytoniowe, która w niektórych krajach sięga aż 80%! Należy tu przypomnieć, że to właśnie rząd zachęcał ludność do palenia tytoniu. Na przykład we Francji konsumpcja produktów tytoniowych stała się powszechna po tym, jak podczas pierwszej wojny światowej wpadł on na „genialny” pomysł rozdawania tytoniu za darmo żołnierzom1. Gdy wojna się skończyła, utworzono we Francji service d’exploitation industrielle des tabacs et allumettes (SEITA), któremu w 1926 roku przyznano lukratywny monopol tytoniowy w celu finansowania państwowych pożyczek2. W ten właśnie sposób wielu ludzi uzależniło się od papierosów. Francuska SEITA wnosiła do kasy  państwa zyski, o których Ali-Baba mógłby tylko marzyć: produkcja papierosów wzrosła z 10 miliardów sztuk w 1923 r. do 19 miliardów w 1940 r., aby w 1980 roku osiągnąć 86 miliardów! Na większości ziem polskich państwowy monopol tytoniowy obowiązywał już w XVIII w., a w II Rzeczpospolitej w latach 1936–39 dochody z niego stanowiły aż ok. 14% całości wpływów skarbowych. Do rozpowszechniania tytoniu przyłączył się też rząd amerykański. Podczas drugiej wojny światowej oraz kolejnych działań zbrojnych (w Korei, Wietnamie, Afganistanie…) rozsyłał swoich żołnierzy po całym świecie zawsze z ładunkiem amerykańskich papierosów, które stały się symbolem… wolności (tak!). Konsumpcja produktów tytoniowych dołączyła do zjawisk ogólnoświatowych. W 1980 roku władze zdały sobie sprawę ze swojej głupoty, gdyż spostrzegły, że zawrotne kwoty pozyskiwane z podatków od papierosów są znacząco uszczuplane wydatkami związanymi z opieką nad chorymi na raka płuc czy po zawale serca oraz z przedwczesnymi zgonami spowodowanych paleniem papierosów. (Proszę, zauważ, że celowo użyłem pojęcia „opieka”, a nie „leczenie”, gdyż rak płuc to choroba o bardzo wysokiej śmiertelności, sięgającej 85% zdiagnozowanych w ciągu 5 lat od zachorowania). Warto podkreślić, że już w połowie lat sześćdziesiątych minionego wieku został dowiedziony związek przyczynowy między paleniem tytoniu a rakiem płuc3. Rachunek okazał się być bardzo wysoki, znacznie przewyższający zyski SEITA! Należało więc podjąć niezwykle szybko decyzję o obraniu nowego kursu: rządy przestały być producentami i dystrybutorami tytoniu i zaczęły występować w roli obrońcy społeczeństwa „zagrożonego przez przemysł tytoniowy”, który uznano za winnego z powodu reklamowania swoich produktów. SEITA, który stał się celem ostrych ataków i którego upadek był nieunikniony, został pośpiesznie sprywatyzowany. Aby przesłonić swoją odpowiedzialność w sprawie, rządy zaczęły prowadzić politykę nakładania dodatkowych podatków na wyroby tytoniowe w celu powstrzymania ludności od ich konsumpcji! Dalszy ciąg opowieści był łatwy do przewidzenia. Sięgał aż po próby całkowitego zakazu palenia niemalże wszędzie. Stworzono ogromny arsenał represyjny, który miał na celu:

  1. zahamowanie wzrostu wydatków związanych z zachorowalnością na nowotwory płuc i inne choroby wywoływane paleniem tytoniu,
  2. ściąganie dodatkowych podatków od palaczy, ponieważ rządy potrzebują, bardziej niż kiedykolwiek, pieniędzy pochodzących z przemysłu tytoniowego.

Drogi Czytelniku, jeśli jesteś palaczem i nie chcesz dłużej być ofiarą tej ponurej gry, w której od samego początku stoisz na przegranej pozycji, uczyń jeden krok – natychmiast rzuć palenie. Życzę zdrowia, odwagi i wytrwałości! Jean-Marc Dupuis PS: Ryzyko, że umrzesz na chorobę związaną z Twoim stylem życia, wynikającą z palenia tytoniu, sposobu odżywiania się lub braku aktywności fizycznej, wynosi aż 3 do 5. Tak wynika z badań Światowej Organizacji Zdrowia (WHO). Ale masz aż 80% szans, aby uniknąć tych chorób, podejmując proste środki zaradcze, prawdopodobnie nieznane Twojemu lekarzowi. Artykuł pochodzi z newslettera Poczta Zdrowia, przekazującego najnowsze, potwierdzone badaniami naukowymi, informacje o naturalnych metodach leczenia i zapobiegania chorobom. Można go  bezpłatnie  zaprenumerować na stronie www.PocztaZdrowia.pl   Źródła: (1) «Tabac de troupe» http://fr.wikipedia.org/wiki/Tabac_de_troupe (2) «Cigarette» http://fr.wikipedia.org/wiki/Cigarette (3) «Le cancer du poumon» http://www.passeportsante.net/fr/Maux/Problemes/Fiche.aspx?doc=cancer_poumon_pm

Dodaj komentarz




Komentarzy: 0

Art

Ekspresowy przepis na żurawinową bombę witaminową

15.03.2014
Ekspresowy przepis na żurawinową bombę witaminową

Żurawina - o tym, że działa pozytywnie na układ moczowy wiemy.

Ale może nie wszyscy wiedzą, że: "Sok z żurawiny zmniejsza ryzyko zawału. Picie szklanki soku dziennie podnosi poziom dobrego cholesterolu, zapobiega zatykaniu się naczyń krwionośnych. Chroni przed wrzodami żołądka, zwalczając bakterie Helicobacter pylori. Usuwa też wolne rodniki, dzięki czemu znacznie zmniejsza ryzyko wielu poważnych chorób, m.in. nowotworów, zaćmy, choroby Parkinsona, Alzheimera oraz reumatyzmu."

Moja pacjentka podzieliła się ze mną ostatnio bardzo prostym przepisem na żurawinę i poczęstowała mnie konfiturką tak przyrządzoną (PYCHA!:)):

PRZEPIS NA ŻURAWINOWĄ BOMBĘ WITAMINOWĄ

Składniki:
1 kg świeżej żurawiny 0,5 kg cukru (najlepiej trzcinowego).

Sposób przygotowania:
Żurawinę umyć, zasypać cukrem i odstawić na noc do lodówki. Następnego dnia zmiksować żurawinę z cukrem i przełożyć do słoika. Przechowywać w lodówce.

Można jeść z herbatnikami, popijając herbatkę, jak również zjeść ze świeżą, razową bułeczką na śniadanie czytając np. Newsletter Surya VI... Życzę zdrowego, pysznego:)  

 

Tekst: Urszula Bednarz, fizjoterapeuta http://gabinetsurya.eu/

Dodaj komentarz




Komentarzy: 0

Copyright ©2017 RankingLekarzy.pl

Zapytaj lekarzaStrefa lekarza Zaloguj się