dr n. med. Grzegorz Gradowski

Internista, Endokrynolog

Liczba opinii: 27
Średnia ocen:1,8/5
Opinie:27
Zaufanie do kompetencji
2,1
Tłumaczenie choroby i leczenia
1,7
Poświęcony czas
1,6
Kompleksowość podejścia
1,8
Uprzejmość
1,9
Godny polecenia
1,6
Dodaj opinię

Opinie pacjentów

Sortuj wg
1,2/5
Zaufanie do kompetencji
1,0
Tłumaczenie choroby i leczenia
1,0
Poświęcony czas
1,0
Kompleksowość podejścia
1,0
Uprzejmość
2,0
Godny polecenia
1,0

Na pierwszej wizycie usłyszałam, że takie wyniki jak moje, w innych krajach są normą, ale na kolejnej wizycie dostałam lek, co prawda w minimalnej dawce, ale szybko doszłam do maksymalnej. Po 10 latach "leczenia", mam zaawansowane Hashimoto, choć wg. pana dr nie mam Hashimoto, bo wyniki badań tarczycy są w porządku. Wizyta trwa 3 do 5 minut. Na wszelkie pytania dotyczące dokuczliwych objawów [jak się po latach zorientowałam, Hashimoto właśnie], usłyszałam, że skierowanie dotyczy leczenia tarczycy, więc pan dr tylko nią się zajmuje. Przy dopplerowskim badaniu tętnic szyjnych wyszło, że ...

Na pierwszej wizycie usłyszałam, że takie wyniki jak moje, w innych krajach są normą, ale na kolejnej wizycie dostałam lek, co prawda w minimalnej dawce, ale szybko doszłam do maksymalnej. Po 10 latach "leczenia", mam zaawansowane Hashimoto, choć wg. pana dr nie mam Hashimoto, bo wyniki badań tarczycy są w porządku. Wizyta trwa 3 do 5 minut. Na wszelkie pytania dotyczące dokuczliwych objawów [jak się po latach zorientowałam, Hashimoto właśnie], usłyszałam, że skierowanie dotyczy leczenia tarczycy, więc pan dr tylko nią się zajmuje. Przy dopplerowskim badaniu tętnic szyjnych wyszło, że mam tarczycę pełną guzów [na tyle dużo ich było, że lekarz robiący badanie wspomniał o nich w opisie badania], ale pan dr stwierdził, że jeśli nie wyszły na USG w przychodni, w której przyjmuje, to.... ja ich nie mam !! Ale na kolejnej wizycie zlecił biopsję... Gdy trafiłam do Pani diabetolog, złapała się za głowę widząc wyniki badań przeciwciał, wskazujące na zaawansowane Hashimoto - na szczęście Pani (bez dr przed nazwiskiem), okazała się również endokrynologiem.... Rozmowa była długa i ciekawa, podczas badania USG usłyszałam wykład dający mi odpowiedź na wszystkie pytania i żałuję 10 lat straconych na wizyty u pana dr. Dostałam od ręki skierowanie na 11 badań, bo wiele wskazuje na niedoczynność przytarczyc, co wyjaśniałoby szereg dolegliwości, jakie mi od lat dokuczają, a które wg pana dr mam pokonać więcej spacerując... [ciekawe, jak spacerami pokonać insulinooporność, czy problemy z nerkami czy gospodarką wapniową]. Na pewno więcej się nie pokażę u pana "dr". [jak i w przychodni na Czecha w Częstochowie, gdzie - nawiasem mówiąc, panie rejestratorki pracują chyba za karę, a zasady mocno odbiegają od znacznie prostszych zasad w innych przychodniach. Uzyskanie kopii karty pacjenta w innej przychodni jest znacznie prostsze i wszystko jest zawsze bardzo starannie skserowane na osobnych kartkach, za które płacę, w przeciwieństwie do ww. przychodni].

WięcejMniej
1,3/5
Zaufanie do kompetencji
1,0
Tłumaczenie choroby i leczenia
1,0
Poświęcony czas
2,0
Kompleksowość podejścia
1,0
Uprzejmość
2,0
Godny polecenia
1,0

Dalszy ciąg cytatu z książki "Od lekarza do grabarza": " wylew krwi do mózgu, arytmia i zawał serca. Tysiące zgonów rocznie przypisuje się zjawisku długofalowego stosowania diuretyków. Dr. J. Whitaker mówi nawet o społecznym dramacie." Furosemid był stosowany przez wiele lat u mojego zmarłego niestety, drogiego mi Taty który był leczony na oddziale p. Gradowskiego. Mam podejrzenie że niestety zastosowanie tego tzw. leku mogło być przyczyną śmierci Taty co więcej opis kinetyki działania leku wskazuje na działanie uboczne jakim jest zakrzepica żył. Jak się okazało bardzo poważny skutek. W trakcie ...

Dalszy ciąg cytatu z książki "Od lekarza do grabarza": " wylew krwi do mózgu, arytmia i zawał serca. Tysiące zgonów rocznie przypisuje się zjawisku długofalowego stosowania diuretyków. Dr. J. Whitaker mówi nawet o społecznym dramacie." Furosemid był stosowany przez wiele lat u mojego zmarłego niestety, drogiego mi Taty który był leczony na oddziale p. Gradowskiego. Mam podejrzenie że niestety zastosowanie tego tzw. leku mogło być przyczyną śmierci Taty co więcej opis kinetyki działania leku wskazuje na działanie uboczne jakim jest zakrzepica żył. Jak się okazało bardzo poważny skutek. W trakcie przyjęcia do szpitala też nie zauważono że nie można pobrać krwi gdyż prawdopodobnie robiły się skrzepy. Mój Tato po dość dużych wlewach Furosemidu zmarł dostając zatoru w mózgu i wylewy. Niestety nisko oceniam kwalifikacje zawodowe p. dr. Gradowskiego. Czyżby lekarz z tytułem naukowym nie wiedział takich rzeczy. Przykre to i smutne , że pacjenci płacąc im za pracę ze swoich podatków otrzymują tak nędzną opiekę zdrowotną. Co to za medycyna kiedy lekarz wojskowy umiera na sepsę, inny lekarz ostatnio kardiolog umiera na raka. Jeśli sami siebie nie potraficie wyleczyć , to chcecie innych też tak leczyć? Ta medycyna stacza się w dół i nie wystarczą pompowane coraz większe pieniądze kiedy lekarz wydaje się być niedouczony i trzymany na smyczy farmacji i procedur. Po śmierci bliskiej mi osoby nie mam zamiaru mścić się na kimkolwiek, ale mam duży żal i niesmak na działalność szpitala w Radomsku i pracujących tam lekarzy za brak profesjonalizmu. Szpital nowy a personel nijaki nie skory do pracy, brak empatii do pacjentów, pielęgniarki zajęte sobą w pokoju socjalnym, żenada. Lepiej takich lekarzy omijać tak radzi autor cytowanej książki powyżej. Ludzie za swoje pieniądze powinni zaczą wymagac lepszego leczenia i opieki.

WięcejMniej
2/5
Zaufanie do kompetencji
1,0
Tłumaczenie choroby i leczenia
4,0
Poświęcony czas
1,0
Kompleksowość podejścia
1,0
Uprzejmość
4,0
Godny polecenia
1,0

Moja mama leżała na oddziale tego pana, a teraz juz jest po pogrzebie. Wystarczył tydzień. Porażka całkowita. Nie wiem jak on moze sobie w oczy spojrzeć. Jestem u niego we wtorek i jego zdaniem wszystko idzie ku dobremu i za chwilę stan zdrowia mamy sie poprawi, w czwartek mama znalazła sie na intesywnej terapi(dopiero) w piątek po 10 umiera. Mamę przewodnili i nie potrafili tej wody ściągnąc, serce nie dało rady. W Częstochowie koleżanki mamie przy takiej samej chorobie, która miała 92 lata wszczepili rozrusznik by pomóc sercu (i się ...

Moja mama leżała na oddziale tego pana, a teraz juz jest po pogrzebie. Wystarczył tydzień. Porażka całkowita. Nie wiem jak on moze sobie w oczy spojrzeć. Jestem u niego we wtorek i jego zdaniem wszystko idzie ku dobremu i za chwilę stan zdrowia mamy sie poprawi, w czwartek mama znalazła sie na intesywnej terapi(dopiero) w piątek po 10 umiera. Mamę przewodnili i nie potrafili tej wody ściągnąc, serce nie dało rady. W Częstochowie koleżanki mamie przy takiej samej chorobie, która miała 92 lata wszczepili rozrusznik by pomóc sercu (i się opłacało), dziś ta pani ma 93 lata w Radomsku NIE ZROBIONO NIC.
Moja mama miała problemy z kręgosłupem , nogami i zapytala pana Gradowskiego kiedy będzie chodzić , a on za tę odpowiedzieć powinien wylecieć ze szpitala z wielkim hukiem z wilczym biletem, odpowiedział jej NIE W TYM ŻYCIU!!!!!!!!!! Czy jest jeszcze potrzebny komentaż?! Jest beznadziejny , patrzy na ludzi z góry, chodzi po oddziale jak pan i władca i zadaje takie pytania chorym żenada, podnosi kołdre spojrzy , dotknie i po sprawie. Dla niego ludzie starsi nie nadaja sie do leczenia, ale co się dziwić jaki specjalista takie wyniki, czyli żadne. Przez dwa tygodnie tam jeździłam i opinie o tym lekarzu jakie maja pacjenci to wlos się jeży i tak sie zastanawiam tyle złych opinii i jakie on ma znajomości , ze go jeszcze tam trzymają. Podsumowanie: szpital duży, czysty i na tym koniec reszta OKROPNA ludzi traktują jak intruzów. Moja mama mogła jeszcze sobie pożyć ale jakiś konował najpierw nie chciał jej przyjąć, a później nie potrafił jej leczyć. Ludzie brońcie sie przed tym szpitalem bo żywi juz z niego nie wrócicie.

WięcejMniej
1/5
Zaufanie do kompetencji
1,0
Tłumaczenie choroby i leczenia
1,0
Poświęcony czas
1,0
Kompleksowość podejścia
1,0
Uprzejmość
1,0
Godny polecenia
1,0

Ten "lekarz" zdecydowanie powinien zostać pozbawiony prawa wykonywania zawodu. Nie wykazuje nawet minimalnych chęci do zrozumienia przypadku medycznego danego pacjenta, brak mu kompetencji oraz chęci do pracy. Na oddziale w Radomsku bywa bardzo rzadko. Nic nie wyjaśnia, na ludzi patrzy z góry. Zmienił na chwilę ton rozmowy jak dostał solidną kopertę, aż ręce mu się kleiły. Jednak nic nie pomógł (jak większości pacjentom u siebie na oddziale), w ogóle się nie zainteresował, po dwóch dniach dziadek zmarł. To zdecydowanie najgorszy oddział (umieralnia) w Radomsku i zdecydowanie najgorszy ordynator, jedyne co ...

Ten "lekarz" zdecydowanie powinien zostać pozbawiony prawa wykonywania zawodu. Nie wykazuje nawet minimalnych chęci do zrozumienia przypadku medycznego danego pacjenta, brak mu kompetencji oraz chęci do pracy. Na oddziale w Radomsku bywa bardzo rzadko. Nic nie wyjaśnia, na ludzi patrzy z góry. Zmienił na chwilę ton rozmowy jak dostał solidną kopertę, aż ręce mu się kleiły. Jednak nic nie pomógł (jak większości pacjentom u siebie na oddziale), w ogóle się nie zainteresował, po dwóch dniach dziadek zmarł. To zdecydowanie najgorszy oddział (umieralnia) w Radomsku i zdecydowanie najgorszy ordynator, jedyne co potrafi to brać łapówki.

WięcejMniej
4,5/5
Zaufanie do kompetencji
5,0
Tłumaczenie choroby i leczenia
2,0
Poświęcony czas
5,0
Kompleksowość podejścia
5,0
Uprzejmość
5,0
Godny polecenia
5,0

Bardzo dobry lekarz, godny polecenia. Leczę się od bardzo wielu lat, skutecznie. Mam dobre doświadczenia.

Bardzo dobry lekarz, godny polecenia. Leczę się od bardzo wielu lat, skutecznie. Mam dobre doświadczenia.

1,2/5
Zaufanie do kompetencji
1,0
Tłumaczenie choroby i leczenia
2,0
Poświęcony czas
1,0
Kompleksowość podejścia
1,0
Uprzejmość
1,0
Godny polecenia
1,0

cytat z książki "O lekarza do grabarza" : mimo że działanie diuretyków przynosi pacjentom z nadciśnieniem krwi ulgę, to jednak codzienne ich używanie może okazać się fatalne ( a jest to regułą, jak twierdzi dr. J. Whitaker). Powodem tego jest fakt, że diuretyki w sposób doskonały usuwają z organizmu najbardziej niezbędne do prawidłowej funkcji serca minerały. Magnez, potas, cynk,wapń, jod to minerały, które posiadamy w niebezpiecznie niskich ilościach przez uboczne działanie diuretyków. Jakie są tego skutki? Potencjalny skurcz tętnicy szyjnej

cytat z książki "O lekarza do grabarza" : mimo że działanie diuretyków przynosi pacjentom z nadciśnieniem krwi ulgę, to jednak codzienne ich używanie może okazać się fatalne ( a jest to regułą, jak twierdzi dr. J. Whitaker). Powodem tego jest fakt, że diuretyki w sposób doskonały usuwają z organizmu najbardziej niezbędne do prawidłowej funkcji serca minerały. Magnez, potas, cynk,wapń, jod to minerały, które posiadamy w niebezpiecznie niskich ilościach przez uboczne działanie diuretyków. Jakie są tego skutki? Potencjalny skurcz tętnicy szyjnej

1/5
Zaufanie do kompetencji
1,0
Tłumaczenie choroby i leczenia
1,0
Poświęcony czas
1,0
Kompleksowość podejścia
1,0
Uprzejmość
1,0
Godny polecenia
1,0

Zdecydowanie odradzam !! Byłam na wizycie 3 razy. Za pierwszym( z wynikami TSH) okazało się, że to niedoczynność, za drugim (Z dokładniejszymi badaniami krwi) zapytałam, czy mogę brać jod, przy tej niedoczynności, spojrzał i cynicznym głosem, zapytał kto mi powiedział, że mam niedoczynność.. Kiedy odpowiedziałam, że szanowny "pan doktor"(napisane celowo z małej litery), naburmuszony powiedział, że nie prawda i że nie widzi takiej potrzeby, bo nadmiar jodu(Skoro nie ma niedoboru) i tak będzie wydalany z moczem i wszystko jest porządku, pomimo tego skierował mnie na USG (Co mnie ucieszyło, bo ...

Zdecydowanie odradzam !!
Byłam na wizycie 3 razy.
Za pierwszym( z wynikami TSH) okazało się, że to niedoczynność, za drugim (Z dokładniejszymi badaniami krwi) zapytałam, czy mogę brać jod, przy tej niedoczynności, spojrzał i cynicznym głosem, zapytał kto mi powiedział, że mam niedoczynność.. Kiedy odpowiedziałam, że szanowny "pan doktor"(napisane celowo z małej litery), naburmuszony powiedział, że nie prawda i że nie widzi takiej potrzeby, bo nadmiar jodu(Skoro nie ma niedoboru) i tak będzie wydalany z moczem i wszystko jest porządku, pomimo tego skierował mnie na USG (Co mnie ucieszyło, bo przynajmniej zaoszczędziłam).
Trzecia wizyta( Z wynikami USG) okazała się niespodzianką. Nagle niedoczynność znów powróciła, jak przy pierwszej wizycie, a pan doktor przepisał jod, który wcześniej, z sarkazmem na twarzy mi odradził.
Każda wizyta trwała ok. 1 min, jak i u każdego innego pacjenta przede mną.
Ogólnie rzecz biorąc.
Zmiana zdania co wizytę, tłumaczenie choroby i leczenia- po prostu żałosne, uprzejmość na zerowym poziomie, ilość poświęconego czasu- bez komentarza... Godny polecenia? Myślę, że każdy już sobie odpowie na to pytanie sam.

WięcejMniej
1/5
Zaufanie do kompetencji
1,0
Tłumaczenie choroby i leczenia
1,0
Poświęcony czas
1,0
Kompleksowość podejścia
1,0
Uprzejmość
1,0
Godny polecenia
1,0

Po pierwszej wizycie pacjęta u takiego specjalisty ( internista-endokrynolog) doktor nauk medycznych. Można stwierdzić czy jest specjalistą w swojej dziedzinie i kierunku. Zostają naruszone prawa pacjęta. Zapoznać się z prawami pacjęta. Trzeba złożyć skargę u rzecznika praw pacjęta o naruszeniu godności i szacunku pacjęta. Potrafi podważyć decyzję innych lekarzy specjalistów, a nawet niedowiar w wyniki i badania. Nie szanuje innych lekarzy. Nie polecam tego specjalisty. Nie powinien prowadzić takich praktyk!!!

Po pierwszej wizycie pacjęta u takiego specjalisty ( internista-endokrynolog) doktor nauk medycznych. Można stwierdzić czy jest specjalistą w swojej dziedzinie i kierunku. Zostają naruszone prawa pacjęta. Zapoznać się z prawami pacjęta. Trzeba złożyć skargę u rzecznika praw pacjęta o naruszeniu godności i szacunku pacjęta. Potrafi podważyć decyzję innych lekarzy specjalistów, a nawet niedowiar w wyniki i badania. Nie szanuje innych lekarzy. Nie polecam tego specjalisty. Nie powinien prowadzić takich praktyk!!!

1/5
Zaufanie do kompetencji
1,0
Tłumaczenie choroby i leczenia
1,0
Poświęcony czas
1,0
Kompleksowość podejścia
1,0
Uprzejmość
1,0
Godny polecenia
1,0

Nie polecam tego lekarza. Ludzie, zastanówcie się sto razy zanim zdecydujecie się iść do tego człowieka. Popieram w 100% wszystkie opinie negatywne o tym człowieku. Są jak najbardziej zgodne z prawdą. Boże strzeź ludzi prze tym czlowiekiem.

Nie polecam tego lekarza. Ludzie, zastanówcie się sto razy zanim zdecydujecie się iść do tego człowieka. Popieram w 100% wszystkie opinie negatywne o tym człowieku. Są jak najbardziej zgodne z prawdą. Boże strzeź ludzi prze tym czlowiekiem.

1/5
Zaufanie do kompetencji
1,0
Tłumaczenie choroby i leczenia
1,0
Poświęcony czas
1,0
Kompleksowość podejścia
1,0
Uprzejmość
1,0
Godny polecenia
1,0

Niestety dolaczam sie do negatywnych opinii nt. pana doktora. Nie wiem, jak udalo mu sie zostac ordynatorem na oddziale szpitalnym, ale zdecydowanie nie za kompetencje medyczne, czy wlasciwe podejscie do pacjentow. Jest nieosiagalny na oddziale, a przy tym zabrania innym, bardziej kompetentnym lekarzom udzielania informacji o stanie zdrowia pacjenta! Tym samym informacji brak! Nie zaleca podstawowych badan, ktore biorac pod uwage chistorie choroby wydaja sie konieczne nawet w ocenie laika! Kuracja farmakologiczna na poziomie minimalnym, jesli leki przeciwbolowe mozna zaliczyc do tej kategorii. Unikam pisania negatywnych opinii na forach, ale ...

Niestety dolaczam sie do negatywnych opinii nt. pana doktora. Nie wiem, jak udalo mu sie zostac ordynatorem na oddziale szpitalnym, ale zdecydowanie nie za kompetencje medyczne, czy wlasciwe podejscie do pacjentow.
Jest nieosiagalny na oddziale, a przy tym zabrania innym, bardziej kompetentnym lekarzom udzielania informacji o stanie zdrowia pacjenta! Tym samym informacji brak! Nie zaleca podstawowych badan, ktore biorac pod uwage chistorie choroby wydaja sie konieczne nawet w ocenie laika! Kuracja farmakologiczna na poziomie minimalnym, jesli leki przeciwbolowe mozna zaliczyc do tej kategorii.
Unikam pisania negatywnych opinii na forach, ale przed tym lekarzem przestrzegam! Omijajcie pana dr Gradowskiego z daleka, jesli chcecie cieszyc sie dobrym zdrowiem. Byc moze moj tata moglby jeszcze zyc, gdyby nie trafil w rece tego czlowieka. W trakcie swojej dlugiej choroby lezal w kilku szpitalach. W kazdym z nich codziennie moglam porozmnawiac z lekarzem prowadzacym o jego stanie. Informowano mnie o prowadzonych badaniach, stosowanej farmakologii, zagrozeniach i stanie ogolnym. Tutaj nic! Dwa zdania na odczepne, albo wyproszenie za drzwi (o zgrozo - jeszcze nigdy, nikt mnie tak nie potraktowal!). Ni stad ni zowad tata zmarl po tygodniowym pobycie w szpitalu, a pan doktor jeszcze nie zdazyl go zdiagnozowac. Przynajmniej nikt mu nie moze zarzucic, ze diagnoze postawil zle ....

WięcejMniej
Dodaj opinię

Oceń 6 elementów wizyty i wyraź swoją opinię na temat lekarza.
Przeczytaj poradnik dodawania opinii.

  • Zaufanie do kompetencji
  • Poświęcony czas
  • Godny polecenia
  • Tłumaczenie choroby i leczenia
  • Kompleksowość podejścia
  • Uprzejmość

Copyright ©2019 RankingLekarzy.pl

Strefa lekarza Zaloguj się Zarejestruj się
display statdisplay statlastseen stat