dr hab. n. med. Marek Masiak

Psychiatra

Liczba opinii: 22
Średnia ocen:3,3/5
Opinie:22
Zaufanie do kompetencji
3,5
Tłumaczenie choroby i leczenia
3,2
Poświęcony czas
3,3
Kompleksowość podejścia
3,5
Uprzejmość
3,2
Godny polecenia
3,0
Dodaj opinię

Opinie pacjentów

Sortuj wg
1,5/5
Zaufanie do kompetencji
1,0
Tłumaczenie choroby i leczenia
2,0
Poświęcony czas
1,0
Kompleksowość podejścia
1,0
Uprzejmość
3,0
Godny polecenia
1,0

Witam, To może ja opowiem moją historię,a raczej mojego męża. Od czterech lat leczy się na nerwicę lękową. Zważywszy na fakt, że dotychczasowa opieka medyczna polegała na przepisywaniu leków, namówiłam mojego męża na wizytę (najpierw zrobiłam rozeznanie, gdzie można uzyskać pomoc). Mój mąż umówił się na wizytę z Panem profesorem i pojechaliśmy do Lublina. Po wejściu do gabinetu mój mąż dowiedział się, że profesor jest chory i przyjmie go żona profesora????? (ja osobiście wyszłabym z gabinetu, niestety mój mąż nie zareagował tak stanowczo), która poinformowała mojego męża, że ona uczestniczy ...

Witam,
To może ja opowiem moją historię,a raczej mojego męża. Od czterech lat leczy się na nerwicę lękową. Zważywszy na fakt, że dotychczasowa opieka medyczna polegała na przepisywaniu leków, namówiłam mojego męża na wizytę (najpierw zrobiłam rozeznanie, gdzie można uzyskać pomoc). Mój mąż umówił się na wizytę z Panem profesorem i pojechaliśmy do Lublina. Po wejściu do gabinetu mój mąż dowiedział się, że profesor jest chory i przyjmie go żona profesora????? (ja osobiście wyszłabym z gabinetu, niestety mój mąż nie zareagował tak stanowczo), która poinformowała mojego męża, że ona uczestniczy w każdej wizycie profesora i ma doświadczenie. Oczywiście "zrobiła wywiad środowiskowy" przekręcając kilka faktów (mój mąż musiał je prostować), w międzyczasie kilkukrotnie zachęcając do skorzystania z ich prywatnego sanatorium (jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze). Następnie przepisała mojemu mężowi między innymi Depakinę (lek, który już wypada z obiegu, jak się poźniej okazało) i (uwaga) zadzwoniła do swojego męża znowu powtarzając i przekręcając fakty z "niby wywiadu" z zapytaniem, czy przepisała właściwy lek (???) i informując, że być może pacjent przyjedzie do ich sanatorium, bo już go namówiła (????). Oczywiście profesor przytaknął (przecież nie będzie podważał kompetencji swojej żony i to w obecności pacjenta). Lek został przepisany po 20 minutowej rozmowie, bez dodatkowych badań. I na koniec. Pani ta zleciła badanie krwi na poziom leku we krwi po zażywaniu leku przez miesiąc czasu. Po pierwszym badaniu okazało się, że niestety miał go za mało i zaleciła zwiększyć dawkę. Po dwóch tygodniach znowu zrobił sobie to samo badanie i niestety znowu nie osiągnął właściwego poziomu. W trakcie rozmowy z tą Panią usłyszał przekazując jej wyniki: No to może (???) niech Pan zacznie łykać ..(i tu zaleciła łykanie maksymalnej dawki - i gdzie jakakolwiek odpowiedzialność), acha i jeszcze wtedy dowiedział się, że krew powinna by pobrana 6 godzin po zażyciu leku (o tym ta Pani zapomniała poinformować mojego męża przy zlecaniu badań, przy czym zaczęła w rozmowie bardzo mieszać się), krew była pobierana 10 godzin po zażyciu. I to już był sygnał, że z kompetencjami tych Państwa nie do końca jest ok. Znalazłam innego lekarza, który przede wszystkim zlecił badania mojemu mężowi i teraz wyciąga go z tego procha (musi robić to ostrożnie, bo grozi mojemu mężowi padaczka :( ). Przy czym dostałam również sygnał, że profesor kiedyś był ogromnym autorytetem, ale już wypadł z obiegu i jedzie w tym momencie na opinii, ma przestarzałe metody leczenia (jest już tyle nowych leków, które nie mają skutków ubocznych). A co do dawki leku, to mój mąż usłyszał w trakcie obecnego leczenia, że był to strzał z armaty do mrówki. Tak więc przestrzegam Państwa przed wizytą, zwłaszcza u jego żony bez wcześniejszego poinformowania pacjenta, że profesora na wizycie nie będzie (numerami telefonów przecież dysponują, no chyba że w ramach oszczędności nie dzwonią do pacjentów). Dodam tylko, że pierwsza wizyta trwała maksymalnie pół godziny (co za lotność i szybka ocena sytuacji). Dlatego zdecydowanie zgadzam się z osobą, która jako pierwsza umieściła tutaj opinię.

WięcejMniej
2,3/5
Zaufanie do kompetencji
2,0
Tłumaczenie choroby i leczenia
2,0
Poświęcony czas
4,0
Kompleksowość podejścia
2,0
Uprzejmość
3,0
Godny polecenia
1,0

Profesor Marek Masiak to lekarz, który psuje markę tego zawodu. Jego cel to "leczyć" jak najdłużej. W ubiegłym roku jesienią ( od 14 X do 8 XI ) byłam przez miesiąc w Jego sanatorium "Boże Oko" w Strzelcach. Trafiłam tam z chorobą afektywną dwubiegunową w fazie leczenia depresji. Leki przepisywane przez Profesora spowodowały nawrót problemów ze snem, które już były częściowo zaleczone. Metody tego lekarza od początku wzbudzały moje wątpliwości, bo nigdy wcześniej nie byłam leczona 7 lekami jednocześnie ze zmienianym codziennie lub co dwa dni dawkowaniem ich. Jak można ...

Profesor Marek Masiak to lekarz, który psuje markę tego zawodu. Jego cel to "leczyć" jak najdłużej. W ubiegłym roku jesienią ( od 14 X do 8 XI ) byłam przez miesiąc w Jego sanatorium "Boże Oko" w Strzelcach. Trafiłam tam z chorobą afektywną dwubiegunową w fazie leczenia depresji. Leki przepisywane przez Profesora spowodowały nawrót problemów ze snem, które już były częściowo zaleczone. Metody tego lekarza od początku wzbudzały moje wątpliwości, bo nigdy wcześniej nie byłam leczona 7 lekami jednocześnie ze zmienianym codziennie lub co dwa dni dawkowaniem ich. Jak można wtedy stwierdzić, co i jak działa? Jednak podporządkowałam się Profesorowi i brałam leki dokładnie tak jak mi zalecił. Po pobycie w sanatorium po 2 miesiącach nie pojechałam już na wizytę do Profesora. Niepotrzebnie wydałam na sanatoryjny pobyt ponad 2 tysiące. Po około 3 miesiącach od wyjazdu z sanatorium odkryłam- to zresztą jest też informacją na ulotce- że z Amizepinem ( jego składnik to karbamizepina) nie można łączyć Lamitrinu i Trittico. A były to między innymi leki, które przepisał mi dr Masiak. Nie mogłam wyjść długo z depresji. W końcu udało mi się w kwietniu tego roku dotrzeć do lekarki, u której leczyłam się kilka lat temu. Dzięki niej w lipcu pokonałam ten epizod depresji. Obecnie jestem dalej zdrowa. Wiem poza tym z osobistego kontaktu z jedną z sanatoryjnych pacjentek Profesora, że na skutek Jego kuracji omal nie umarła- powiedział jej to inny lekarz psychiatra, do którego na szczęście się udała w sytuacji bardzo kryzysowej. Stwierdził, że kuracja Profesora powaliłaby konia. PROFESOR MASIAK ROBI LUDZIOM KRZYWDĘ. POWINIEN MIEĆ ZAKAZ WYKONYWANIA ZAWODU LEKARZA.

WięcejMniej
1,7/5
Zaufanie do kompetencji
2,0
Tłumaczenie choroby i leczenia
1,0
Poświęcony czas
2,0
Kompleksowość podejścia
2,0
Uprzejmość
2,0
Godny polecenia
1,0

Lekarz ten leczył kilka lat mojego męża i powiem tak, przepisywał mu bardzo silne leki, które nie działały. Nie widząc poprawy zamiast zmienić lek zwiększał dawkę. Mąż miał okropne zawroty głowy, moczenie nocne, az w kocu dostał ataku padaczkowego, Z lekarzami to tak jak z wygrana na loterii , jeżeli się uda to chwalimy - bo trafił na lek, jeżeli nie to go ganimy. Jam myślę że lekarz ten nie nadaje się na lekarza, trylko wykładowcę uniweryteckiego, Z wizyt odniosłam niezbyt korzystne wrażenie ( szybko, oschle, brak jakiejś widocznej troski ...

Lekarz ten leczył kilka lat mojego męża i powiem tak, przepisywał mu bardzo silne leki, które nie działały. Nie widząc poprawy zamiast zmienić lek zwiększał dawkę. Mąż miał okropne zawroty głowy, moczenie nocne, az w kocu dostał ataku padaczkowego, Z lekarzami to tak jak z wygrana na loterii , jeżeli się uda to chwalimy - bo trafił na lek, jeżeli nie to go ganimy. Jam myślę że lekarz ten nie nadaje się na lekarza, trylko wykładowcę uniweryteckiego, Z wizyt odniosłam niezbyt korzystne wrażenie ( szybko, oschle, brak jakiejś widocznej troski o pacjenta, życzliwości której potrzebują tacy ludzie 0 , wziąć pieniądze i tyle) jak można tyle lat nie widząc poprawy przepisywać pacjentowi te same leki? Zmieniliśmy lekarza, zmienił leki, dużo czasu poświęcał na rozmowy , wizyta trwała 45 min , a nie jak u doktora Masiaka 10 min i od razu nastąpiła bardzo duża poprawa dzięki której mąż funkcjonuje bardzo dobrze.

WięcejMniej
4,8/5
Zaufanie do kompetencji
5,0
Tłumaczenie choroby i leczenia
5,0
Poświęcony czas
4,0
Kompleksowość podejścia
5,0
Uprzejmość
5,0
Godny polecenia
5,0

Witam, Po ponad roku i zakończonym juz leczeniu postanowiłem wypowiedzieć sie w temacie.Czytając opinie zastanawiam się kto to pisał (konkurencja?)Z całym szacunkiem dla człowieka i jego rozwoju intelektualnego, będąc na zajęciach(terapii)trzeba przede wszystkim słuchać, analizować i wyciągać wnioski, więc drodzy pacjenci jeśli znajdujecie sie tam z przymusu nie potraficie się pogodzić z tym że deprecha jest jak grypa-wszyscy ja kiedys w jakims okreśie swojego życia mieli lub będą mieli to nie ma po co się wybierać a później pisać jakieś banialuki. Z moją chorobą męczyłem sie około 8 lat aż ...

Witam, Po ponad roku i zakończonym juz leczeniu postanowiłem wypowiedzieć sie w temacie.Czytając opinie zastanawiam się kto to pisał (konkurencja?)Z całym szacunkiem dla człowieka i jego rozwoju intelektualnego, będąc na zajęciach(terapii)trzeba przede wszystkim słuchać, analizować i wyciągać wnioski, więc drodzy pacjenci jeśli znajdujecie sie tam z przymusu nie potraficie się pogodzić z tym że deprecha jest jak grypa-wszyscy ja kiedys w jakims okreśie swojego życia mieli lub będą mieli to nie ma po co się wybierać a później pisać jakieś banialuki.
Z moją chorobą męczyłem sie około 8 lat aż pewnego dnia po kolejnym z rzędu wieczorze na ostro zakrapianym alkoholem stwierdziłem ze coś jest nie tak.Po roku leczenia i ośmio-tygodniowym pobycie w sanatorium z całą pewnością mogę powiedzieć że wróciłem do żywych.Rozumiem że każdy przypadek jest inny i może wiem to lepiej niż nie jedna osoba która odwiedziła to miejsce w związku z okresem jaki tam spędziłem.
Osobiście polecam, a Profesorkowi życzę sto lat:)
Dziękuję również Pani dr Jolancie, Pani Edycie, Pani Bożence, Pani Agnieszce oraz Pani Renacie.

WięcejMniej
5/5
Zaufanie do kompetencji
5,0
Tłumaczenie choroby i leczenia
5,0
Poświęcony czas
5,0
Kompleksowość podejścia
5,0
Uprzejmość
5,0
Godny polecenia
5,0

Pan PROFESOR prowadził moje leczenie w czasie studiów , 7 lat temu (za darmo!) i dzięki niemu je skończyłam (farmacja)i trzymalam się wtedy niezle. Byl kims kto we mnie wierzyl i pomogl mi zyc i funkcjonowac.Odkąd nie mam z nim kontaktu, i wyjechalam daleko, a obecny lekarz zmienił mi leki pare miesięcy temu moje życie się rozsypalo, moje zdrowie nie istnieje. Pan profesor jest najlepszym specjalista jakiego znam i wspaniałym człowiekiem, ma niesamowity umysł , wiedzę , kompetencje. Marze o tym by znowu mnie leczył i naprawili te wszystkie zniszczenia ...

Pan PROFESOR prowadził moje leczenie w czasie studiów , 7 lat temu (za darmo!) i dzięki niemu je skończyłam (farmacja)i trzymalam się wtedy niezle. Byl kims kto we mnie wierzyl i pomogl mi zyc i funkcjonowac.Odkąd nie mam z nim kontaktu, i wyjechalam daleko, a obecny lekarz zmienił mi leki pare miesięcy temu moje życie się rozsypalo, moje zdrowie nie istnieje. Pan profesor jest najlepszym specjalista jakiego znam i wspaniałym człowiekiem, ma niesamowity umysł , wiedzę , kompetencje. Marze o tym by znowu mnie leczył i naprawili te wszystkie zniszczenia które sprawiły ze moje życie jest teraz na krawędzi. Małgorzata W

WięcejMniej
5/5
Zaufanie do kompetencji
5,0
Tłumaczenie choroby i leczenia
5,0
Poświęcony czas
5,0
Kompleksowość podejścia
5,0
Uprzejmość
5,0
Godny polecenia
5,0

Skomentowałem przed chwilą czyjąś bzdurną i nieoodpowiedzialną opinię, a teraz opowiem o moim własnym doświadczeniu z prof. Masiakiem. To specjalista najwyższej klasy, wieloletni szef kliniki na Głuskiej. Podczas wizyt prywatnych poświęca ogromną energię i zaangazowanie w rozmowę i tłumaczenie wszystkiego, podaje prywatny nr telefonu i zaleca (!) stały kontakt telefoniczny - mozna zawsze w razie watpliwosci z lekami czy zmian w samopoczuciu zadzwonic, profesor poswieca swoj prywatny czas na konsultacje telefoniczne (czasem dlugie) i to oczywiscie za darmo! To złoty czlowiek, mam do niego pełne zaufanie i polecam każdemu!

Skomentowałem przed chwilą czyjąś bzdurną i nieoodpowiedzialną opinię, a teraz opowiem o moim własnym doświadczeniu z prof. Masiakiem.
To specjalista najwyższej klasy, wieloletni szef kliniki na Głuskiej. Podczas wizyt prywatnych poświęca ogromną energię i zaangazowanie w rozmowę i tłumaczenie wszystkiego, podaje prywatny nr telefonu i zaleca (!) stały kontakt telefoniczny - mozna zawsze w razie watpliwosci z lekami czy zmian w samopoczuciu zadzwonic, profesor poswieca swoj prywatny czas na konsultacje telefoniczne (czasem dlugie) i to oczywiscie za darmo!
To złoty czlowiek, mam do niego pełne zaufanie i polecam każdemu!

1/5
Zaufanie do kompetencji
1,0
Tłumaczenie choroby i leczenia
1,0
Poświęcony czas
1,0
Kompleksowość podejścia
1,0
Uprzejmość
1,0
Godny polecenia
1,0

Ten człowiek nie powinien być psychiatrą. Najgorszy lekarz jakiego w życiu spotkałam, nie ma podejścia do cierpiącego pacjenta, tylko chamsko się nad nim pastwi. Nie polecam

Ten człowiek nie powinien być psychiatrą. Najgorszy lekarz jakiego w życiu spotkałam, nie ma podejścia do cierpiącego pacjenta, tylko chamsko się nad nim pastwi. Nie polecam

5/5
Zaufanie do kompetencji
5,0
Tłumaczenie choroby i leczenia
5,0
Poświęcony czas
5,0
Kompleksowość podejścia
5,0
Uprzejmość
5,0
Godny polecenia
5,0

bardzo jestem zadowolona ze sposobu i metod leczenia profesora po leczeniu funkcjonuję już 17 lat

bardzo jestem zadowolona ze sposobu i metod leczenia profesora po leczeniu funkcjonuję już 17 lat

3/5
Zaufanie do kompetencji
3,0
Tłumaczenie choroby i leczenia
4,0
Poświęcony czas
1,0
Kompleksowość podejścia
4,0
Uprzejmość
4,0
Godny polecenia
2,0

Pan Profesor za dużo czasu poświęca wykładom akademickim,a za mało indywidualnej pomocy. Na rozmowę czeka się bardzo długo i to nie zawsze jest zagwarantowane, że się zostanie przyjętym. Profesor jest miły dla tych, którzy i wobec niego okazują kulturę, więc opinia, że bywa chamski jest grubo przesadzona. Najgrubszym minusem są: nieposzanowanie czasu pacjenta oraz to, że w ośrodku pakuje się schizofreników, co przy braku całodobowej opieki sprawia, że inni boją się tam nocować.

Pan Profesor za dużo czasu poświęca wykładom akademickim,a za mało indywidualnej pomocy. Na rozmowę czeka się bardzo długo i to nie zawsze jest zagwarantowane, że się zostanie przyjętym. Profesor jest miły dla tych, którzy i wobec niego okazują kulturę, więc opinia, że bywa chamski jest grubo przesadzona. Najgrubszym minusem są: nieposzanowanie czasu pacjenta oraz to, że w ośrodku pakuje się schizofreników, co przy braku całodobowej opieki sprawia, że inni boją się tam nocować.

4,8/5
Zaufanie do kompetencji
5,0
Tłumaczenie choroby i leczenia
5,0
Poświęcony czas
5,0
Kompleksowość podejścia
5,0
Uprzejmość
4,0
Godny polecenia
5,0

Do dr Masiaka dotarłam dzięki poleceniu mi profesora przez przez pacjenta,który zawdzięcza doktorowi powrót do zdrowia.Dla syna szukaliśmy specjalisty który pomoże właściwie go zdiagnozować. Jest osoba kompetentną z niesamowitym doświadczeniem,podejściem do pacjenta.Posiada wyjątkową umiejętność stawiania trafnych diagnoz.Szanuje pacjenta ,a to wyjątkowy dar.Polecam z serca dr Masiaka każdemu kto szuka specjalisty CZŁOWIEKA.Pozdrawiam.

Do dr Masiaka dotarłam dzięki poleceniu mi profesora przez przez pacjenta,który zawdzięcza doktorowi powrót do zdrowia.Dla syna szukaliśmy specjalisty który pomoże właściwie go zdiagnozować.
Jest osoba kompetentną z niesamowitym doświadczeniem,podejściem
do pacjenta.Posiada wyjątkową umiejętność stawiania trafnych diagnoz.Szanuje pacjenta ,a to wyjątkowy dar.Polecam z serca dr Masiaka każdemu kto szuka specjalisty CZŁOWIEKA.Pozdrawiam.

Dodaj opinię

Oceń 6 elementów wizyty i wyraź swoją opinię na temat lekarza.
Przeczytaj poradnik dodawania opinii.

  • Zaufanie do kompetencji
  • Poświęcony czas
  • Godny polecenia
  • Tłumaczenie choroby i leczenia
  • Kompleksowość podejścia
  • Uprzejmość
Strefa lekarza Zaloguj się Zarejestruj się
display statdisplay statlastseen stat