Marek Zieliński

Kardiolog

Liczba opinii: 8
Średnia ocen:1,1/5
Opinie:8
Zaufanie do kompetencji
1,3
Tłumaczenie choroby i leczenia
1,0
Poświęcony czas
1,1
Kompleksowość podejścia
1,0
Uprzejmość
1,0
Godny polecenia
1,0
Dodaj opinię

Opinie pacjentów

Sortuj wg
1,2/5
Zaufanie do kompetencji
2,0
Tłumaczenie choroby i leczenia
1,0
Poświęcony czas
1,0
Kompleksowość podejścia
1,0
Uprzejmość
1,0
Godny polecenia
1,0

Zachowanie tego lekarza pozostawia wiele do życzenia. Pan Zieliński pacjentów swych traktuje jak "największe zło", łaskę robi, że zbada a chorego który śmiał przeszkodzić- wita podniesionym głosem. Rozumiem, że można mieć zły dzień- każdy takie miewa, lecz jak wynika z opinii znanych mi mieszkańców Połczyna Zdroju- takie zachowania Pana Zielińskiego to nie "rzadkość". Idąc do Pana Zielińskiego, najlepiej mieć zdiagnozowaną chorobę... W bardzo nie dalekim czasie byłam zmuszona udać się ze schorowaną mamą na izbę przyjęć w połczyńskim szpitalu... i nie, dlatego że się nudziłyśmy, czy, dlatego że lubimy zwiedzać ...

Zachowanie tego lekarza pozostawia wiele do życzenia. Pan Zieliński pacjentów swych traktuje jak "największe zło", łaskę robi, że zbada a chorego który śmiał przeszkodzić- wita podniesionym głosem. Rozumiem, że można mieć zły dzień- każdy takie miewa, lecz jak wynika z opinii znanych mi mieszkańców Połczyna Zdroju- takie zachowania Pana Zielińskiego to nie "rzadkość". Idąc do Pana Zielińskiego, najlepiej mieć zdiagnozowaną chorobę...
W bardzo nie dalekim czasie byłam zmuszona udać się ze schorowaną mamą na izbę przyjęć w połczyńskim szpitalu... i nie, dlatego że się nudziłyśmy, czy, dlatego że lubimy zwiedzać "piękny" szpital w Połczynie Zdroju. Mama od rana żaliła się, że ma (jak to opisywała) scierpniętą całą lewą stronę ciała, bolała ją lewa część głowy, szum w lewym uchu. Po przybyciu do szpitala pielęgniarka wykonała: EKG, zmierzyła ciśnienie, temperaturę oraz poziom cukru. Po godzinie oczekiwania na lekarza, pojawił się własnie Pan Zieliński... (już po jego minie można było wywnioskować, że jest zdenerwowany) zapytał jaki jest powód wizyty, gdy ja zaczęłam opowiadać, przerwał mi i nawet bez spojrzenia na wyniki badań...uniesionym głosem powiedział, że: "tu z bólami głowy nie przyjmujemy", tu tylko są przyjmowani pacjenci gdy zachodzi zagrożenia zdrowia i życia", "trzeba było sobie jechać do Świdwina"... Gdy tylko coś próbowałam powiedzieć, nie dawał mi dojść do słowa, wyprosił z gabinetu. JAK ROZUMIEM, NIE MAJĄC PRZYGOTOWANIA W DZIEDZINIE MEDYCYNY, POWINNAM POTRAFIĆ ZDIAGNOZOWAĆ I WIEDZIEĆ KIEDY NASTĘPUJE JUŻ TO "ZAGROŻENIE ZDROWIA I ŻYCIA"
Pan Zieliński po rozmowie (sam na sam) z mamą, polegającej wyłącznie na zadaniu kilku pytań odnośnie chorób na jakie cierpi mama, wyszedł z gabinetu, pozostawiając drzwi otwarte a tam siedzącą moją mamę. Pan Zieliński nie raczył nawet powiedzieć, że to już wszystko, że może iść do domu, nie powiedział co może być powodem "TAKIEGO" jej samopoczucia, nie powiedział co ma robić ewentualnie dalej, wychodząc podał jedynie pielęgniarce kartę informacyjną.
Osobiście zawodowo mam kontakt z wieloma lekarzami, ale z takim traktowaniem ludzi - PO RAZ PIERWSZY... PRZYKRE!!!-jak dla mnie.
Jeśli Pan Zieliński, tak bardzo nie lubi robić tego co robi... to może jakaś zmiana zawodu...
Jak rozumiem, udając się do lekarza, idziemy tam z problemem- zdrowotnym oczywiście, ufamy, że tam pomoc uzyskamy a co okazuje się, spotyka nas tam- traktowanie jak "zwierzęta"- albo może gorzej bo w mojej opinii taki zawód wymaga choć odrobiny empatii, dla mnie nawet zwierze zasługują na szacunek a w kontakcie z tym lekarzem można wyczuć jedynie egocentryzm.

WięcejMniej
1,2/5
Zaufanie do kompetencji
2,0
Tłumaczenie choroby i leczenia
1,0
Poświęcony czas
1,0
Kompleksowość podejścia
1,0
Uprzejmość
1,0
Godny polecenia
1,0

Zachowanie tego lekarza pozostawia wiele do życzenia. Pan Zieliński pacjentów swych traktuje jak "największe zło", łaskę robi, że zbada a chorego który śmiał przeszkodzić- wita podniesionym głosem. Rozumiem, że można mieć zły dzień- każdy takie miewa, lecz jak wynika z opinii znanych mi mieszkańców Połczyna Zdroju- takie zachowania Pana Zielińskiego to nie "rzadkość". Idąc do Pana Zielińskiego, najlepiej mieć zdiagnozowaną chorobę... W bardzo nie dalekim czasie byłam zmuszona udać się ze schorowaną mamą na izbę przyjęć w połczyńskim szpitalu... i nie, dlatego że się nudziłyśmy, czy, dlatego że lubimy zwiedzać ...

Zachowanie tego lekarza pozostawia wiele do życzenia. Pan Zieliński pacjentów swych traktuje jak "największe zło", łaskę robi, że zbada a chorego który śmiał przeszkodzić- wita podniesionym głosem. Rozumiem, że można mieć zły dzień- każdy takie miewa, lecz jak wynika z opinii znanych mi mieszkańców Połczyna Zdroju- takie zachowania Pana Zielińskiego to nie "rzadkość". Idąc do Pana Zielińskiego, najlepiej mieć zdiagnozowaną chorobę...
W bardzo nie dalekim czasie byłam zmuszona udać się ze schorowaną mamą na izbę przyjęć w połczyńskim szpitalu... i nie, dlatego że się nudziłyśmy, czy, dlatego że lubimy zwiedzać "piękny" szpital w Połczynie Zdroju. Mama od rana żaliła się, że ma (jak to opisywała) scierpniętą całą lewą stronę ciała, bolała ją lewa część głowy, szum w lewym uchu. Po przybyciu do szpitala pielęgniarka wykonała: EKG, zmierzyła ciśnienie, temperaturę oraz poziom cukru. Po godzinie oczekiwania na lekarza, pojawił się własnie Pan Zieliński... (już po jego minie można było wywnioskować, że jest zdenerwowany) zapytał jaki jest powód wizyty, gdy ja zaczęłam opowiadać, przerwał mi i nawet bez spojrzenia na wyniki badań...uniesionym głosem powiedział, że: "tu z bólami głowy nie przyjmujemy", tu tylko są przyjmowani pacjenci gdy zachodzi zagrożenia zdrowia i życia", "trzeba było sobie jechać do Świdwina"... Gdy tylko coś próbowałam powiedzieć, nie dawał mi dojść do słowa, wyprosił z gabinetu. JAK ROZUMIEM, NIE MAJĄC PRZYGOTOWANIA W DZIEDZINIE MEDYCYNY, POWINNAM POTRAFIĆ ZDIAGNOZOWAĆ I WIEDZIEĆ KIEDY NASTĘPUJE JUŻ TO "ZAGROŻENIE ZDROWIA I ŻYCIA"
Pan Zieliński po rozmowie (sam na sam) z mamą, polegającej wyłącznie na zadaniu kilku pytań odnośnie chorób na jakie cierpi mama, wyszedł z gabinetu, pozostawiając drzwi otwarte a tam siedzącą moją mamę. Pan Zieliński nie raczył nawet powiedzieć, że to już wszystko, że może iść do domu, nie powiedział co może być powodem "TAKIEGO" jej samopoczucia, nie powiedział co ma robić ewentualnie dalej, wychodząc podał jedynie pielęgniarce kartę informacyjną.
Osobiście zawodowo mam kontakt z wieloma lekarzami, ale z takim traktowaniem ludzi - PO RAZ PIERWSZY... PRZYKRE!!!-jak dla mnie.
Jeśli Pan Zieliński, tak bardzo nie lubi robić tego co robi... to może jakaś zmiana zawodu...
Jak rozumiem, udając się do lekarza, idziemy tam z problemem- zdrowotnym oczywiście, ufamy, że tam pomoc uzyskamy a co okazuje się, spotyka nas tam- traktowanie jak "zwierzęta"- albo może gorzej bo w mojej opinii taki zawód wymaga choć odrobiny empatii, dla mnie nawet zwierze zasługują na szacunek a w kontakcie z tym lekarzem można wyczuć jedynie egocentryzm.

WięcejMniej
1/5
Zaufanie do kompetencji
1,0
Tłumaczenie choroby i leczenia
1,0
Poświęcony czas
1,0
Kompleksowość podejścia
1,0
Uprzejmość
1,0
Godny polecenia
1,0

Piszę w imieniu mojej Mamy, która poprosiła mnie o to. Pojawiła się Ona w szpitalu w Połczynie ze względu na wysokie ciśnienie, migotanie przedsionków, ból głowy oraz ostry ból w klatce piersiowej. Została przywieziona karetką z innej przychodni w Świdwinie, z której Ją skierowano. Pielęgniarka zrobiła badania, Mama cały czas miała wysokie ciśnienie. Lekarz stwierdził "po co mi ją tu przywieźliście jak jej nic nie jest". Powinna Pani schudnąć stwierdził i wyszedł. Dodam, że Mama nie jest osobą otyłą. Pielęgniarka powiedziała, żeby zadzwonić po kogoś kto ją zabierze. Sytuacja miała ...

Piszę w imieniu mojej Mamy, która poprosiła mnie o to. Pojawiła się Ona w szpitalu w Połczynie ze względu na wysokie ciśnienie, migotanie przedsionków, ból głowy oraz ostry ból w klatce piersiowej. Została przywieziona karetką z innej przychodni w Świdwinie, z której Ją skierowano. Pielęgniarka zrobiła badania, Mama cały czas miała wysokie ciśnienie. Lekarz stwierdził "po co mi ją tu przywieźliście jak jej nic nie jest". Powinna Pani schudnąć stwierdził i wyszedł. Dodam, że Mama nie jest osobą otyłą. Pielęgniarka powiedziała, żeby zadzwonić po kogoś kto ją zabierze. Sytuacja miała miejsce w piątek. Cały weekend wszystkie objawy się nasiliły jeszcze bardziej i Mama we wtorek wylądowała w szpitalu z udarem mózgu!!! Tylko dlatego, że jakiś niekompetentny pseudo lekarz odesłał ją z kwitkiem zamiast zatrzymać w szpitalu na badania i obserwację.

WięcejMniej
1/5
Zaufanie do kompetencji
1,0
Tłumaczenie choroby i leczenia
1,0
Poświęcony czas
1,0
Kompleksowość podejścia
1,0
Uprzejmość
1,0
Godny polecenia
1,0

Niestety 1pkt. za wszystko! to prawda lekarz nie jest przyjazny dla pacjentów.. A wydawało by się, że ten zawód wybierany jest przez naszą kadrę medyczną z powołania, a nie tylko w celach zarobkowych i dorabiania się na ludzkich chorobach! To przykre!

Niestety 1pkt. za wszystko! to prawda lekarz nie jest przyjazny dla pacjentów.. A wydawało by się, że ten zawód wybierany jest przez naszą kadrę medyczną z powołania, a nie tylko w celach zarobkowych i dorabiania się na ludzkich chorobach! To przykre!

1/5
Zaufanie do kompetencji
1,0
Tłumaczenie choroby i leczenia
1,0
Poświęcony czas
1,0
Kompleksowość podejścia
1,0
Uprzejmość
1,0
Godny polecenia
1,0

Niestety 1pkt. za wszystko! to prawda lekarz nie jest przyjazny dla pacjentów.. A wydawało by się, że ten zawód wybierany jest przez naszą kadrę medyczną z powołania, a nie tylko w celach zarobkowych i dorabiania się na ludzkich chorobach! To przykre!

Niestety 1pkt. za wszystko! to prawda lekarz nie jest przyjazny dla pacjentów.. A wydawało by się, że ten zawód wybierany jest przez naszą kadrę medyczną z powołania, a nie tylko w celach zarobkowych i dorabiania się na ludzkich chorobach! To przykre!

1/5
Zaufanie do kompetencji
1,0
Tłumaczenie choroby i leczenia
1,0
Poświęcony czas
1,0
Kompleksowość podejścia
1,0
Uprzejmość
1,0
Godny polecenia
1,0

Straszny gbur a nie lekarz , bo co to za lekarz który na gdzieś zdrowie i szacunek do pacjenta .Pan powinien krowy paść a nie ludzi leczyć,pozostaje mi chyba złożyć skargę oficjalną na pana Zielinskiego.

Straszny gbur a nie lekarz , bo co to za lekarz który na gdzieś zdrowie i szacunek do pacjenta .Pan powinien krowy paść a nie ludzi leczyć,pozostaje mi chyba złożyć skargę oficjalną na pana Zielinskiego.

1,2/5
Zaufanie do kompetencji
1,0
Tłumaczenie choroby i leczenia
1,0
Poświęcony czas
2,0
Kompleksowość podejścia
1,0
Uprzejmość
1,0
Godny polecenia
1,0

Pan Doktor lekceważy i obraża swoich pacjentów, arogancki,nie uprzejmy,nic nie wyjaśnia na temat choroby tylko burczy coś pod nosem>pan się chyba pomylił z powołaniem, nie polecam!

Pan Doktor lekceważy i obraża swoich pacjentów, arogancki,nie uprzejmy,nic nie wyjaśnia na temat choroby tylko burczy coś pod nosem>pan się chyba pomylił z powołaniem, nie polecam!

1/5
Zaufanie do kompetencji
1,0
Tłumaczenie choroby i leczenia
1,0
Poświęcony czas
1,0
Kompleksowość podejścia
1,0
Uprzejmość
1,0
Godny polecenia
1,0

Zero kompetencji, zero uprzejmości, zero kompleksowości oraz ilości poświęconego czasu dla pacjenta... !!!!!

Zero kompetencji, zero uprzejmości, zero kompleksowości oraz ilości poświęconego czasu dla pacjenta... !!!!!

Dodaj opinię

Oceń 6 elementów wizyty i wyraź swoją opinię na temat lekarza.
Przeczytaj poradnik dodawania opinii.

  • Zaufanie do kompetencji
  • Poświęcony czas
  • Godny polecenia
  • Tłumaczenie choroby i leczenia
  • Kompleksowość podejścia
  • Uprzejmość
Strefa lekarza Zaloguj się Zarejestruj się
display statdisplay statlastseen stat