Średnia ocen:4,2/5
Opinie:20
Zaufanie do kompetencji
4,3
Tłumaczenie choroby i leczenia
4,3
Poświęcony czas
4,4
Kompleksowość podejścia
4,1
Uprzejmość
4,5
Godny polecenia
4,1
Dodaj opinię

Opinie pacjentów

Sortuj wg
2,3/5
Zaufanie do kompetencji
3,0
Tłumaczenie choroby i leczenia
2,0
Poświęcony czas
2,0
Kompleksowość podejścia
3,0
Uprzejmość
3,0
Godny polecenia
1,0

Niestety, ostrzegam, aby rodzice małych dzieci nie uważali tej Pani za duży autorytet i nie traktowali jak swoistej deski ratunku. Ze starszym synem (12 lat) byłem w państwowej przychodni, dostał szereg badań, włącznie z tomografią zatok, bo miał podejrzenie "zrostów", które ta Pani już wywnioskowała z RTG i gdyby nie moje żądanie TK dziecko byłoby już na stole, czego konieczności nie potwierdziła TK. Fakt, często ma infekcje zatok, ale głównie z powodu krzywej przegrody. Natomiast już z córką (2 latka) do przychodni się nie załapałem, bo zapisy (sami wiecie-konstytucja jest ...

Niestety, ostrzegam, aby rodzice małych dzieci nie uważali tej Pani za duży autorytet i nie traktowali jak swoistej deski ratunku. Ze starszym synem (12 lat) byłem w państwowej przychodni, dostał szereg badań, włącznie z tomografią zatok, bo miał podejrzenie "zrostów", które ta Pani już wywnioskowała z RTG i gdyby nie moje żądanie TK dziecko byłoby już na stole, czego konieczności nie potwierdziła TK. Fakt, często ma infekcje zatok, ale głównie z powodu krzywej przegrody. Natomiast już z córką (2 latka) do przychodni się nie załapałem, bo zapisy (sami wiecie-konstytucja jest łamana itd.), do tego Pani doktor zapytana czy przyjmie - odmówiła mi, bo ma dużo pacjentów. Dodam, że obdzwoniłem okoliczne przychodnie i 2 szpitale dziecięce w Czeladzi i Sosnowcu i nigdzie od ręki nie dało się z tak małym dzieckiem (i nawrotami zatok-wiadomo, w domu infekcja: syn-tata-córka-żona) zostać przyjętym, nie każdy laryngolog chce przyjąć dziecko dwuletnie. Gdy wpadłem na pomysł, by powiedzieć o tym Pani Barańskiej, okazało się że przez 25 dni grudnia nie będzie przyjmować w przychodni, ciekaw jestem czy z powodu choroby? Ale co ciekawe, prywatnie przyjmuje, czyli chora chyba nie jest (?!) Dobrze, poszedłem prywatnie, 80zł, trzeba czekać w klitce poczekalni, przede mną i za mną po 6-7 osób, krzesełek około 7sztuk, powierzchnia poczekalni około 5m2. Nie da się umówić na godzinę, jak choćby do dentysty, wszyscy przychodzą na hura. Jeden pacjent trzymany jest jakieś 15-20minut, razy 7, czyli 1,5-2 godziny stania, bakterie w natarciu, zdrowego zarażą, nie ma siły. Wchodzę i po 2 minutach przekonuję się, że do takich małych dzieci nie ma wogóle podejścia, wydaje mi się, że mam inteligentną córkę, która widzi Panią poruszającą i mówiącą bez emocji, jak robot, więc zaczyna się płacz, pani doktor zamiast np. osłuchiwać najpierw, czyli spróbować rozładować atmosferę, choćby słowem, czy uśmiechem - każe trzymać dziecko "na chama", wpychając metalowe wzierniki do nosa i uszu, przez które zerka po 1 sekundzie, dziecko wrzeszczy. "Trąbki" leżą na tacy, pod jakąś ścierką, przed badaniem pani doktor szuka karty, pisze - nie myje wcale rąk, nie ma chyba nawet umywalki w gabinecie, oczywiście po poprzednim pacjencie też. Nie reaguję, bo człowiek odruchowo jakby się obawia wyrzucenia za drzwi przez doktora, który to jest PANEM sytuacji i trzeba mu potakiwać i w pas się kłaniać, jak księdzu, bo nie zleci, nie zgodzi się itd. - naturalny odruch, bo nie ma dostatecznej konkurencji w tych dwóch światach. Wypisuje antybiotyk (którego nota bene pediatra nie dał, bo laryngolog ma coś leczyć). Do tego oczywiście Pani doktor mnie straszy, że trzeba zrobić badanie tympanometryczne uszu, oczywiście prywatnie i wysyła mnie do szpitala górniczego, koszt 42zł+parking i dojazd), bo dziecko może mieć groźną chorobę uszu. Oczywiście dziecko słyszy doskonale od urodzenia, obecnie swobodnie można z córką rozmawiać, mówi od bardzo dawna, co nasuwa, że słuch ma w porządku. Ale czego rodzic nie zrobi dla dziecka - robię wynik, daję w międzyczasie wstrętną zawiesinę klacid przez jakieś 8 dni, Pani doktor kazała brać 9, ale zawiesiny brakło z oczywistych powodów. Wtrącę jeszcze od siebie, że jak mi zdarzy się ropny katar to mój lekarz z rejonu każe antybiotyk brać co najmniej 10 dni, a nawet 20, jeśli po 10 nie ma zdecydowanych efektów. Natomiast Pani laryngolog po usłyszeniu dwumiesięcznej historii leczenia córki - dała na 8 dni. Idę na kontrolę, bo oczywiście mam jakiś wynik, którego nie mogę sam rozgryźć, ale pani robiąca twierdzi że "bywają gorsze" co nasuwa złe skojarzenia, a internet jest ubogi w te pojęcia. Okazuje się,że znów jest koleja jak za komuny, ludzi kupa, kaszlą, kichają, mróz na dworze... Wynik jest dobry, mam wrażenie że na wyrost zrobione badanie, bym wrócił z wynikiem, następnie oczywiście scena z płaczem dziecka ponownie, dodaję, że leczenie nie wniosło wg. mnie znaczącej poprawy, dziecko dalej "sapie", rzadko zamyka buzię, mówi nosowo, chrapliwie, pokasłuje (w domu nie jest przegrzane, nawilżane powietrze itp.). Lekarka wogóle nie zwraca na to uwagi, przerywa leczenie antybiotykiem !(zapomniałem dodać że poza antybiotykiem zalecone było wcześniej tylko psikanie "Solikiem"). Mówię, że dalej są nienormalne objawy odechowe, może z nosa nie kapie, (ale już teraz, czyli kilka dni po drugiej wizycie wiem, że dziecko znowu lewituje w półstanie), lekarka nie mówi, co widzi w zatokach, a raczej w nosie i uszach, NIE DAJE ŻADNYCH LEKÓW, NIC KOMPLETNIE, a mogła chyba jeszcze przedłużyć antybiotyk, może nie doleczył. Za to zachwala kuracje np. bronchowaxomem, którą dziecko zaczęło właśnie kilka tygodni wcześniej i od czasu której dziecko choruje, każe nadal stosować, dawać trzecią serię, którą ja wyrzucam, bo mam wrażenie, że to jest przyczyna choroby; synowi zresztą kilka lat temu też nie pomogła, teraz też.
Pani "lekarz" mówi, że jest powiększony trzeci migdał i każe obserwować z miesiac i przyjść do niej za miesiąc na kontrolę, bo pewnie trzeba będzię wyciąć - RANY, TYLKO NA STÓŁ! Do tego każe już odstawić dziecko od wyssysacza i gruszki do nosa, bo rzekomo nasilaja wydzelinę z noska. Jestem bardzo ciekaw, w jaki sposób oczyścić nos, z którego dziecko jeszcze samo nie potrafi nic wygrzebać, a dla mnie ma zdecydowanie za małe dziurki, jak wydostać lepką, gęstą lub zaschniętą wydzielinę, może Solikiem? Pójdę na kontrolę, ale z pewnością nie tam...
A więc konkluzja: z pewnością już tam nie pójdę nigdy, wydałem 2x80zł, 45badanie, leki 110zł i NIC. DO TEGO BEZMIMICZNA TWARZ I CAŁKOWITY BRAK PODEJŚCIA DO DZIECKA. JA ODRADZAM.
PS. W dniach nie urzędowania w swoim "gabinecie" koszt przyjęcia w nim wynosi 100zł. :-/

WięcejMniej
4,3/5
Zaufanie do kompetencji
5,0
Tłumaczenie choroby i leczenia
5,0
Poświęcony czas
5,0
Kompleksowość podejścia
1,0
Uprzejmość
5,0
Godny polecenia
5,0

Polecam Panią doktor bardzo miła, sympatyczna osoba, bardzo konkretną. Pomogła mojej córce 10 lat temu, wszyscy postawili kreskę że już się nic nie da zrobić a Pani doktor pomogła. Po tylu latach nic się nie zmieniło inny laryngolog stwierdził alergię u córki, nie dawało mi spokoju spuchnięte czoło, ból ucha, pani doktor po zbadaniu córki stwierdziła zapalenie ucha, skierowała na prześwietlenie zatok. Po podaniu leków córka poczuła ogromną ulgę. Uważam że warto zaufać pani doktor.

Polecam Panią doktor bardzo miła, sympatyczna osoba, bardzo konkretną. Pomogła mojej córce 10 lat temu, wszyscy postawili kreskę że już się nic nie da zrobić a Pani doktor pomogła. Po tylu latach nic się nie zmieniło inny laryngolog stwierdził alergię u córki, nie dawało mi spokoju spuchnięte czoło, ból ucha, pani doktor po zbadaniu córki stwierdziła zapalenie ucha, skierowała na prześwietlenie zatok. Po podaniu leków córka poczuła ogromną ulgę. Uważam że warto zaufać pani doktor.

5/5
Zaufanie do kompetencji
5,0
Tłumaczenie choroby i leczenia
5,0
Poświęcony czas
5,0
Kompleksowość podejścia
5,0
Uprzejmość
5,0
Godny polecenia
5,0

Super lekarz! Moje dziecko miało wycięte migdałki w Chorzowie, pani doktor fantastycznie się nami zajęła!

Super lekarz! Moje dziecko miało wycięte migdałki w Chorzowie, pani doktor fantastycznie się nami zajęła!

1,5/5
Zaufanie do kompetencji
2,0
Tłumaczenie choroby i leczenia
1,0
Poświęcony czas
2,0
Kompleksowość podejścia
1,0
Uprzejmość
2,0
Godny polecenia
1,0

Mam wrażenie ,że procedura jest standardowa - prywatna wizyta kończy się na zabiegu w Chorzowie . Tam oczywiście dr Barańska usunęła migdałki . Niestety kilka tygodni po zabiegu stan zdrowia córki zaczął się pogarszać i pani dr w panice wystawiła nam skierowanie do szpitala z zaleceniem natychmiastowego przyjęcia na oddział laryngologi dziecięcej . Szkoda , że nie są jej znane realia przyjęć , oczekiwanie na wizytę , na której lekarz zdecyduje czy dziecko można przyjąć do szpitala trwa ok 2-3 m-cy . W panice szukaliśmy jakiegoś rozwiązania , bo do ...

Mam wrażenie ,że procedura jest standardowa - prywatna wizyta kończy się na zabiegu w Chorzowie . Tam oczywiście dr Barańska usunęła migdałki . Niestety kilka tygodni po zabiegu stan zdrowia córki zaczął się pogarszać i pani dr w panice wystawiła nam skierowanie do szpitala z zaleceniem natychmiastowego przyjęcia na oddział laryngologi dziecięcej . Szkoda , że nie są jej znane realia przyjęć , oczekiwanie na wizytę , na której lekarz zdecyduje czy dziecko można przyjąć do szpitala trwa ok 2-3 m-cy . W panice szukaliśmy jakiegoś rozwiązania , bo do dr Barańskiej straciliśmy całkowicie zaufanie . Po kilku miesiącach niestety migdał odrósł i należało go ponownie wyciąć . Pani dr , która teraz opiekuje się córeczką po naszych pytaniach poddających w wątpliwość umiejętności dr Barańskiej jako operatora stwierdziła bardzo dyplomatycznie , że metoda usuwania migdałów w Chorzowie jest mniej skuteczna i ich odrastanie jest możliwe . Na szczęście są jeszcze lekarze z powołania , którzy leczą swoich pacjentów , a nie traktują ich jak trybiki w machinie do nabijania własnych portfeli . Niestety dr Barańska w moim odczuciu już nie leczy !

WięcejMniej
4,3/5
Zaufanie do kompetencji
4,0
Tłumaczenie choroby i leczenia
5,0
Poświęcony czas
5,0
Kompleksowość podejścia
4,0
Uprzejmość
5,0
Godny polecenia
3,0

Są opinie że Pani dr od razu kieruje do szpitala w Chorzowie na wycięcie migdałów, u nas też tak było, dlatego konsultowałam się jeszcze z innymi lekarzami laryngologami. Kazdy potwierdził, że dziecku trzeba usunąć migdał bo stąd te częste stany zapalne ucha. Po zabiegu dziecko na razie nie choruje, oddycha w nocy przez noc, a nie przez buzię. Nie bierze sterydów, które musiał brać w ostatnim czasie nałogowo. Nie wiem czy migdał odrośnie czy nie, ale zabieg warto było wykonać, choć bałam sie o mojego 4latka bardzo.

Są opinie że Pani dr od razu kieruje do szpitala w Chorzowie na wycięcie migdałów, u nas też tak było, dlatego konsultowałam się jeszcze z innymi lekarzami laryngologami. Kazdy potwierdził, że dziecku trzeba usunąć migdał bo stąd te częste stany zapalne ucha. Po zabiegu dziecko na razie nie choruje, oddycha w nocy przez noc, a nie przez buzię. Nie bierze sterydów, które musiał brać w ostatnim czasie nałogowo. Nie wiem czy migdał odrośnie czy nie, ale zabieg warto było wykonać, choć bałam sie o mojego 4latka bardzo.

5/5
Zaufanie do kompetencji
5,0
Tłumaczenie choroby i leczenia
5,0
Poświęcony czas
5,0
Kompleksowość podejścia
5,0
Uprzejmość
5,0
Godny polecenia
5,0

Pani doktor Barańska jest jedynym znanym mi laryngologiem, który podjął się leczenia mojego przypadku (jestem leukopemikiem, mam nawrotowe stany zapalne dróg oddechowych, groziło mi przejście na rentę inwalidzką z powodu częstych absencji chorobowych - jestem pracownikiem naukowym i nauczycielem akademickim). Odpukać - idzie ku lepszemu. A pani doktor jestem bardzo wdzięczna za pomoc - w zasadzie jest na telefon wtedy, gdy większość lekarzy nie rusza się nawet z fotela.

Pani doktor Barańska jest jedynym znanym mi laryngologiem, który podjął się leczenia mojego przypadku (jestem leukopemikiem, mam nawrotowe stany zapalne dróg oddechowych, groziło mi przejście na rentę inwalidzką z powodu częstych absencji chorobowych - jestem pracownikiem naukowym i nauczycielem akademickim). Odpukać - idzie ku lepszemu. A pani doktor jestem bardzo wdzięczna za pomoc - w zasadzie jest na telefon wtedy, gdy większość lekarzy nie rusza się nawet z fotela.

5/5
Zaufanie do kompetencji
5,0
Tłumaczenie choroby i leczenia
5,0
Poświęcony czas
5,0
Kompleksowość podejścia
5,0
Uprzejmość
5,0
Godny polecenia
5,0

Bardzo dobry lekarz,profesjonalista .ma bardzo dobre podejscie do dzieci.stawia trafne diagnozy.

Bardzo dobry lekarz,profesjonalista .ma bardzo dobre podejscie do dzieci.stawia trafne diagnozy.

5/5
Zaufanie do kompetencji
5,0
Tłumaczenie choroby i leczenia
5,0
Poświęcony czas
5,0
Kompleksowość podejścia
5,0
Uprzejmość
5,0
Godny polecenia
5,0

Świetny, skuteczny lekarz, trafione diagnozy i leczenie, zarówno u dzieci jak i u dorosłych. Jestem stałą pacjentką Pani Barańskiej, mój syn również. Po zleconej operacji zatok syn przestał chorować. POLECAM !

Świetny, skuteczny lekarz, trafione diagnozy i leczenie, zarówno u dzieci jak i u dorosłych. Jestem stałą pacjentką Pani Barańskiej, mój syn również. Po zleconej operacji zatok syn przestał chorować. POLECAM !

5/5
Zaufanie do kompetencji
5,0
Tłumaczenie choroby i leczenia
5,0
Poświęcony czas
5,0
Kompleksowość podejścia
5,0
Uprzejmość
5,0
Godny polecenia
5,0

poleca pania doktor bo bardzo mi pomog la

poleca pania doktor bo bardzo mi pomog la

2,7/5
Zaufanie do kompetencji
1,0
Tłumaczenie choroby i leczenia
4,0
Poświęcony czas
4,0
Kompleksowość podejścia
2,0
Uprzejmość
4,0
Godny polecenia
1,0

Byłoby super, gdyby nie jedna rzecz. Zaraz po przyjściu usłyszałem diagnozę.... Potem została ona oczywiście uzasadniona, ale z perspektywy czasu jako za szybko. Nie będę pisał jaka była diagnoza bo była słuszna, natomiast sposób leczenia i całego postępowania ze mną jako pacjentem okazał szablonowy. Czyli: 1) Wejście do gabinetu 2) Spojrzenie do nosa 3) Diagnoza 4) Sposób leczenia, czyli operacja w klinice prywatnej w które zatrudniona jest p. doktor... 5) "może jeszcze Pana na tomografię byśmy wysłali?" Poszedłem do innego lekarza na konsultacje po zrobieniu tomografii, dostałem KROPLE DO NOSA ...

Byłoby super, gdyby nie jedna rzecz. Zaraz po przyjściu usłyszałem diagnozę.... Potem została ona oczywiście uzasadniona, ale z perspektywy czasu jako za szybko.

Nie będę pisał jaka była diagnoza bo była słuszna, natomiast sposób leczenia i całego postępowania ze mną jako pacjentem okazał szablonowy. Czyli:

1) Wejście do gabinetu
2) Spojrzenie do nosa
3) Diagnoza
4) Sposób leczenia, czyli operacja w klinice prywatnej w które zatrudniona jest p. doktor...
5) "może jeszcze Pana na tomografię byśmy wysłali?"

Poszedłem do innego lekarza na konsultacje po zrobieniu tomografii, dostałem KROPLE DO NOSA i przeszło...

A najlepszy numer był jak czekałem na tomografię. Spotkałem innego pacjenta, od tej samej p. doktor z tą samą diagnozą... LOL

WięcejMniej
Dodaj opinię

Oceń 6 elementów wizyty i wyraź swoją opinię na temat lekarza.
Przeczytaj poradnik dodawania opinii.

  • Zaufanie do kompetencji
  • Poświęcony czas
  • Godny polecenia
  • Tłumaczenie choroby i leczenia
  • Kompleksowość podejścia
  • Uprzejmość
Strefa lekarza Zaloguj się Zarejestruj się
display statdisplay statlastseen stat