Que

Moje rozterki

Psychologia

2016-07-24, 08:55

Witam, mam 26 lat, jeszcze nigdy nie byłem u psychologa ale tym razem czuję, że muszę o coś spytać. Zacznę od tego, że jestem dość nieśmiały i nigdy jeszcze nie miałem dziewczyny. Podejrzewam, że to chyba przez tą moją nieśmiałość i przez to, że jestem trochę nie do końca sprawny fizycznie - ale chodzę samodzielnie. Kilka lat temu, jak miałem te 23 lata, to po sąsiedzku mieszkała taka fajna, spokojna, życzliwa i ciepła dziewczyna - może nie była ideałem urody z Hollywood ale potrafiła ująć swoim mnie zachowaniem, skromnością, wrażliwością i uśmiechem... Czasami trochę pogadaliśmy w ciągu dnia, jak wracała z pracy. Ona była ode mnie jednak kilka lat starsza - miała chyba ok.32 lata. Czułem, że ona mi się bardzo podoba i że chciałbym ją poznać bliżej - ale nigdy się nie zdobyłem na odwagę, żeby jej to wyznać... Ja chyba po prostu się w niej zakochałem - bo jak rozmawialiśmy o czymkolwiek, to serce mi się tłukło jak młotem... Nigdy nie poprosiłem ją nawet o nr telefonu czy o maila. Za jakieś 2-3 miesiące ona się wyprowadziła i straciłem z nią kontakt. Dopiero wtedy naprawdę zacząłem żałować, że jej nie poznałem bliżej, bo chyba ją straciłem już na zawsze. Minął jakiś rok i ja musiałem iść na operację. Pewnego dnia podczas spaceru z mamą (byłem w trakcie rehabilitacji) spotkaliśmy ją na ulicy - podobno znów przeprowadziła się gdzieś w te okolice (wiedziałem o niej, że była z bardzo dalekiej okolicy, mieszkała w wynajętym mieszkaniu). Co to była za radość!! Pogadaliśmy sobie trochę, mama też ją zawsze lubiła bo świetnie się dogadywały jak to sąsiadki.... Krępowałem się w mamy obecności ją poprosić o jakieś namiary. Kiedy już się żegnaliśmy to ona się uściskała z mamą a potem... potem objęła mnie. Myślałem, że oszaleję z radości, objąłem ją trochę mocniej, przesuwając dłonią po plecach i ramionach (było lato, miała odkryte ramiona....). Mama niczego się nie domyśliła, uśmiechnęła się tylko ale ja chciałem żeby ta chwila trwała jak najdłużej.... Gdyby nie obecność mamy, to chyba wyszeptałbym jej to do ucha, co zawsze chciałem jej powiedzieć, ale nie mogłem się zdobyć na odwagę... Czułem zapach jej ciała, gdyby nie mama, to chyba bym ją pocałował.... Potem już nigdy jej nie zobaczyłem.

Teraz mam też wyrzuty sumienia, że nie wykorzystałem tej okazji. Zastanawiam się jednak - czy jest sens jej szukać np. przez internet? Może już ma męża/chłopaka? Może jest gdzieś daleko? Czy może szukać jakiejś nowej szansy na miłość? Czy opłaca się próbować, czy nie? I jak sobie poradzić z tą nieśmiałością, przez którą to wszystko chyba się stało?...

Proszę o jakąś dobrą radę w tych rozterkach. Z góry dzięki i pozdrawiam.

 Odpowiedź lekarza:

mgr Katarzyna Bilnik-Barańska

Psycholog

Laboratorium Psychoterapii STRUKTURA
ul. Pułaskiego 19/3
Katowice

Link do strony lekarza

Witam serdecznie. Jeżeli sąsiadka wzbudziła w Panu takie emocje, to w miarę możliwości warto szukać z nią kontaktu. Proszę jednak brać pod uwagę, że Pana uczucie może nie być odwzajemnione lub tak jak Pan pisze, dziewczyna może mieć już partnera lub nie uda się jej Panu znaleźć. Jednym słowem, musi Pan być przygotowany na porażkę. Warto sobie w tym miejscu zadać pytanie czy jest Pan na to gotowy oraz czy "gra jest warta świeczki", czyli czy faktycznie sąsiadka jest dla Pana tak ważna.
Druga, istotniejsze w mojej opinii sprawa, to kwestia związana z Pana nieśmiałością. Nie pisze Pan czym dokładnie jest ona spowodowana...Ważne, aby zaczął Pan pracować nad otwartością, pewnością siebie i umiejętnością budowania relacji. To przyda się nie tylko w codziennym funkcjonowaniu ale przede wszystkim w sytuacji, kiedy znowu zainteresuje Pana jakaś dziewczyna. Będzie Pan wtedy potrafił w adekwatny sposób zareagować i być może nie stracić szansy na miłość. Najskuteczniejszą formą pracy z nieśmiałością są spotkania z psychologiem-psychoterapeutą, z którym będzie Pan mógł omówić nie tylko podłoże swoich problemów ale również nauczyć się skutecznych metod działania, podbudować poczucie własnej wartości i samoocenę. Zachęcam do znalezienie takiego specjalisty w miejscu zamieszkania.
Życzę powodzenia i pozdrawiam. Katarzyna Bilnik-Barańska.



 Komentarzy: 0


Brak postów

Dodaj post

Copyright ©2017 RankingLekarzy.pl

Zapytaj lekarzaStrefa lekarza Zaloguj się