dr Robert Goraj

Stomatolog

Liczba opinii: 2
Średnia ocen:3,4/5
Opinie:2
Zaufanie do kompetencji
3,0
Tłumaczenie choroby i leczenia
3,5
Poświęcony czas
3,5
Kompleksowość podejścia
3,0
Uprzejmość
4,5
Godny polecenia
3,0
Dodaj opinię

Opinie pacjentów

Sortuj wg
1,8/5
Zaufanie do kompetencji
1,0
Tłumaczenie choroby i leczenia
2,0
Poświęcony czas
2,0
Kompleksowość podejścia
1,0
Uprzejmość
4,0
Godny polecenia
1,0

Trafiłam do tego stomatologa jakieś 2 lata temu z polecenia znajomego któremu robił jedynki. Był zadowolony z efektów jego pracy. Pozwolę sobie szerzej i dokładniej opisać temat. Trafiłam tam, ponieważ rozsypa łmi się daaaawno temu kanałowo leczony ząb. Pan doktor stwierdził, że nie ma co ratować i trzeba zrobić ekstrakcję. Wszystko miało trwać nie więcej niż 30 min. Urwałam się więc z pracy na szybki "zabieg". Jak się okazało "zabieg" trwał 1,5 h... To była makabra! Teraz uwaga, drastycznie - krew bryzgała podczas rozwiercania mojej żuchwy, aby wydostać ostatnie kawałki... ...

Trafiłam do tego stomatologa jakieś 2 lata temu z polecenia znajomego któremu robił jedynki. Był zadowolony z efektów jego pracy.

Pozwolę sobie szerzej i dokładniej opisać temat. Trafiłam tam, ponieważ rozsypa łmi się daaaawno temu kanałowo leczony ząb. Pan doktor stwierdził, że nie ma co ratować i trzeba zrobić ekstrakcję. Wszystko miało trwać nie więcej niż 30 min. Urwałam się więc z pracy na szybki "zabieg". Jak się okazało "zabieg" trwał 1,5 h... To była makabra! Teraz uwaga, drastycznie - krew bryzgała podczas rozwiercania mojej żuchwy, aby wydostać ostatnie kawałki... - zniosłam to jednak dzielnie... w końcu p. doktor wie co robi... teoretycznie...

Po ekstrakcji dostałam od razu końską dawkę antybiotyku (Clindamycin MIP 600) i zapowiedź, że jeśli go będę brała, to wszystko będzie ok. Wiedziałam, że może boleć przez kilka dni... w końcu nie było lekko. Zastosowałam się bardzo rygorystycznie do wszystkich zasad po ekstrakcji, informacje uzyskałam jednak przez internet - pan doktor nie instruował mnie jak postępować, nie powiedział też co robić jeśli coś się będzie działo niepokojącego, a niestety zaczęło się dziać! Po tygodniu, kiedy nie przestawało boleć (a bolało strasznie!), udałam się ponownie do gabinetu. Okazało się, że zrobił się suchozębodół. Pan doktor włożył nipas i polecił wkładać w miejsce ekstrakcji kawałki aspiryny. Miało być Ok. Owszem aspiryna pomogła - na 2 dni... Na ból pomagał Ketonal i wszystko dzielnie znosiłam. W końcu suchozębodół może trwać i 2 tygodnie. Płukałam i aplikowałam aspirynę. Pan doktor nie zaleceł wizyt kontrolnych...

W końcu przestało działać cokolwiek. Ból zrobił się nieznośny, nie widać było żadnej poprawy. Poszłam ponownie. Pan doktor wyłyżeczkował, coś tam pozszywał (policzył sobie nawet za nić), zapisał kolejną dawkę antybiotyku i kazał dalej aplikować aspirynę. Nie byłam pewna czy to dobry pomysł bo poza niewielkim działaniem przeciwbólowym i przeciwzapalnym wyżerała się tkanka (w końcu to kwas acetylosalicylowy). Pan doktor zapewniał jednak, że wszystko jest ok, nie ma powodów do zmartwień.

Mój stan wcale się jednak nie poprawiał... w końcu aspiryna poradziła sobie ze szwami (a raczej tkanką wokół nich), które częściowo się rozeszły. Brak jakiegokolwiek zainteresowania ze strony doktora, czy też jego siostry, która uczestniczyła w jednej z wizyt.
W końcu po kilku tygodniach cierpienia (Ketonal 100 pomagał na nie więcej niż 4-5 godzin) udałam się do Citodentu, gdzie przyjął mnie doktor Menet. Obejrzał, przeraził się tym co zobaczył, polecił zrobić prześwietlenie, założył opatrunek, zalecił stosowanie Solcoseryl Dental i codzienne wizyty. Niestety było już za późno, kolejnego dnia dopadła mnie bardzo wysoka gorączka - ratunkiem miał być bardzo silny antybiotyk podawany domięśniowo 2 razy dziennie. Już nie pamiętam nazw, byłam już wtedy do cna wyczerpana... Po kilku dniach wszystko zaczęło się goić!!! Byłam uratowana i przeszczęśliwa, choć jeszcze długo osłabiona. Okazało się że stan zapalny przeniósł się jeszcze na ślinianke, więc kolejny antybiotyk, ale to już był pikuś przy tym wszystkim....

To było 7 tygodni gehenny. Przez te 7 tygodni tylko przez 2 dni nie bolało... Byłam tylko krok od szpitala, a stomatolodzy nadal za głowę się łapią widząc spustoszenie jakie powstało w mojej szczęce...

Nie polecam nikomu. Chyba, że do lakowania i małych dziurek. Brak jakiegokolwiek zainteresowania - mimo, że zakładam, był świadomy tego co zaszło, i jeśli ma choć odrobinkę doświadczenia powinien spodziewać się tego co może nastąpić... Wziąć kasę i zapomnieć!

Teraz po całej sprawie został mi tylko strach przed dentystami, szczera niechęć do pana Roberta i spustoszenie w żuchwie.

WięcejMniej
5/5
Zaufanie do kompetencji
5,0
Tłumaczenie choroby i leczenia
5,0
Poświęcony czas
5,0
Kompleksowość podejścia
5,0
Uprzejmość
5,0
Godny polecenia
5,0

Pan doktor jest bardzo kompetentny, zawsze poświęca dużo czasu pacjentowi, tłumacząc dokładnie jakie są opcje leczenia oraz koszty, jest zupełnie bezbolesny, a wypełnienia są bardzo ładnie wyrzeźbione a nie pacnięte na odwal się w 15 min jak to inni dentyści wcześniej robili. Polecam świetny stomatolog!

Pan doktor jest bardzo kompetentny, zawsze poświęca dużo czasu pacjentowi, tłumacząc dokładnie jakie są opcje leczenia oraz koszty, jest zupełnie bezbolesny, a wypełnienia są bardzo ładnie wyrzeźbione a nie pacnięte na odwal się w 15 min jak to inni dentyści wcześniej robili. Polecam świetny stomatolog!

Dodaj opinię

Oceń 6 elementów wizyty i wyraź swoją opinię na temat lekarza.
Przeczytaj poradnik dodawania opinii.

  • Zaufanie do kompetencji
  • Poświęcony czas
  • Godny polecenia
  • Tłumaczenie choroby i leczenia
  • Kompleksowość podejścia
  • Uprzejmość
Strefa lekarza Zaloguj się Zarejestruj się
display statdisplay statlastseen stat