lekarz Sylwia Tabor

Internista, Endokrynolog

Liczba opinii: 1
Średnia ocen:1,3/5
Opinie:1
Zaufanie do kompetencji
1,0
Tłumaczenie choroby i leczenia
1,0
Poświęcony czas
1,0
Kompleksowość podejścia
1,0
Uprzejmość
3,0
Godny polecenia
1,0
Dodaj opinię

Opinie pacjentów

Sortuj wg
1,3/5
Zaufanie do kompetencji
1,0
Tłumaczenie choroby i leczenia
1,0
Poświęcony czas
1,0
Kompleksowość podejścia
1,0
Uprzejmość
3,0
Godny polecenia
1,0

Jestem w szoku, czytając pozytywne opinie na innych portalach, na temat doktor Tabor. Poszłam do tej pani, ponieważ podejrzewałam u siebie niedoczynność tarczycy. Miałam zrobione podstawowe badania w tym kierunku, opisałam swój stan zdrowia na tyle, na ile to było możliwe, ponieważ doktor Tabor, wbrew temu, co piszą inni, nie zrobiła gruntownego wywiadu. W czasie wizyty trochę się denerwowałam, odniosłam wrażenie że jestem przez nią postrzegana jako dziwak, minus za to że dała to odczuć, empatia na niskim poziomie. Od razu wykluczyła chorobę Hashimoto (jak się później okazało - właśnie ...

Jestem w szoku, czytając pozytywne opinie na innych portalach, na temat doktor Tabor. Poszłam do tej pani, ponieważ podejrzewałam u siebie niedoczynność tarczycy. Miałam zrobione podstawowe badania w tym kierunku, opisałam swój stan zdrowia na tyle, na ile to było możliwe, ponieważ doktor Tabor, wbrew temu, co piszą inni, nie zrobiła gruntownego wywiadu. W czasie wizyty trochę się denerwowałam, odniosłam wrażenie że jestem przez nią postrzegana jako dziwak, minus za to że dała to odczuć, empatia na niskim poziomie. Od razu wykluczyła chorobę Hashimoto (jak się później okazało - właśnie tę chorobę mam, co wyszło w USG u innego lekarza), chyba nie wiedząc że zdarzają się wyniki fałszywie negatywne (antyTPO) i nie można od razu na pewno czegoś wykluczyć. Miałam wrażenie, że cyfry są dla niej ważniejsze od tego, co opisywałam. Stwierdziła, że ludzie czują się dobrze nawet przy wynikach TSH powyżej 10 (rozumiem, że "doktor" Tabor traktuje ludzi jako identyczne maszyny, reagujące zawsze w identyczny sposób na wszystko). Nie zadała podstawowych pytań, choćby o miesiączkowanie, za to zadała 1 lub 2 zbędne pytania, wręcz infantylne, jej rola ograniczyła się do przeczytania wyników moich badań, tak jakbym nie potrafiła samodzielnie tego zrobić, nie skomentowała podwyższonych wartości cholesterolu i innych, nie dała żadnych sugestii w tym kierunku. Receptę na najniższą dawkę Euthyroxu dostałam tylko dlatego, że zobaczyła niesamowity zawód na mojej twarzy. Miałam tę dawkę przyjmować przez 2 miesiące, gdzie u innego lekarza po kilkunastu dniach została zwiększona. Po przeszło roku od czasu tej niefortunnej wizyty zaszło wiele pozytywnych zmian pod wpływem leczenia przez innego endokrynologa (którego wg pani Tabor ponoć nie potrzebowałam). Do dziś mam żal do tej pani za stratę czasu, nerwów i pieniędzy oraz poczucie, że coś wymyślam. Dodatkowo doktor Tabor nie przyjmuje nigdzie na fundusz, nie pracuje w szpitalu, zrobiła na mnie wrażenie osoby, która wykonuje ten zawód tylko dla prestiżu, a nie z powołania. Gdyby to pani córka miała problemy zdrowotne, to pewnie stałaby pani na głowie, żeby dociec, co jest i jak pomóc. A tu pacjent przychodzi niemal z gotowym podejrzeniem, a lekarz wprowadza go w błąd, narażając jego zdrowie na jeszcze większe straty.

WięcejMniej
Dodaj opinię

Oceń 6 elementów wizyty i wyraź swoją opinię na temat lekarza.
Przeczytaj poradnik dodawania opinii.

  • Zaufanie do kompetencji
  • Poświęcony czas
  • Godny polecenia
  • Tłumaczenie choroby i leczenia
  • Kompleksowość podejścia
  • Uprzejmość

Copyright ©2018 RankingLekarzy.pl

Strefa lekarza Zaloguj się Zarejestruj się
display statdisplay statlastseen stat