Cieszę się, że za namową rodziny wreszcie zdecydowałem się na leczenie. Detoks był pierwszym etapem i nie wiem, czy poszedłbym dalej gdybym trafił do innego ośrodka… Tutaj cały czas jesteś pod opieką lekarza, w pamięci mam szczególnie dr Nowaka, który osobiście zajmuje się każdym pacjentem i potrafi zmotywować do leczenia.
Nietuzinkowe miejsce, w którym po prostu lubi się przebywać. Ciepła, rodzinna atmosfera i opieka wybitnych specjalistów. Czego chcieć więcej? Ja trafiłam pod opiekę pani Anety Osińskiej po urazie stawu kolanowego i po zderzeniu z realiami publicznej służby zdrowia. Dzięki jej wiedzy i zaangażowaniu poczułam się wreszcie bezpiecznie. Otrzymałam mnóstwo bezcennych rad, bo pani Aneta nie tylko ma szeroką specjalistyczną wiedzę i doświadczenie, ale i chętnie się nimi dzieli. Przy tym …
Zakład pielęgnacyjno-opiekuńczy to głęboki PRL. Warunki tragiczne, opryskliwy personel, a pielęgniarka oddziałowa nie powinna być w ogóle pielęgniarką - "zero" empatii