Art

Enzymy w pożywieniu

12.12.2015
Enzymy w pożywieniu

Enzymy to katalizatory procesów życiowych. Są niezbędne organizmowi do prawidłowego funkcjonowania, odpowiadają za większość reakcji biochemicznych zachodzących w naszym ciele. Zapewniają nam życie, zdrowie, sprawność i energię. Warto wiedzieć o nich więcej, żeby móc zachować zdrowie na dłużej.

Organizm produkuje dwa rodzaje enzymów - trawienne i metaboliczne. Enzymy trawienne są wytwarzane przez jelito cienkie oraz trzustkę. Występują także w ślinie i żołądku. Do najbardziej znanych enzymów trawiennych zalicza się amylazę, laktazę, lipazę, celulazę oraz proteazę. Mimo, że organizm sam może wytworzyć te enzymy, niezbędne jest ich dostarczanie wraz z surowym pokarmem.

Enzymy metaboliczne znajdują się w każdej komórce organizmu i biorą udział w najważnieszych procesach życiowych. Umożliwiają wydzielanie hormonów, wspomagają układ krwionośny oraz immunologiczny, a także wspomagają proces detoksykacji organizmu.

Enzymy trawienne, których powinnyśmy sobie dostarczać z pożywieniem są dla nas najbardziej istotne. Organizm ma organiczone możliwości ich produkowania. Wiele osób cierpi na ich niedobór, który objawia się najczęściej niestrawnością, gazami, wzdęciami, zaparciami, a także zgagą.

Gdzie znajdziemy cenne enzymy?

W surowych owocach i warzywach. Dostarczając odpowednią ilość tych produktów odciążamy organizm, a dzięki temu może on zająć się innymi procesami, między innymi oczyszczaniem czy procesami naprawczymi. Żeby uzyskać najlepsze rezultaty konieczne jest spożywanie surowych owoców i warzyw. To bardzo istotne, ponieważ obróbka termiczna niszczy enzymy. Aby pozostawały aktywne muszą być poddawane temparaturze nie wyższej niż 42 stopnie. Owoce warto wprowadzić do swojego śniadania, przed pierwszym posiłkiem zostaną szybko stawiaone, a organizm otrzyma sporą dawkę enzymów. Zapewni mu to prawidłowe funkcjonowanie na resztę dnia. Do każego posiłku należy podawać warzywa, bez obrówki termicznej. Może to być sałatka lub surówka, która dostarczy kolejną porcję drogocennych enzymów.

Co zapewnia spożywanie pokarmów bogatych w enzymy?

Najszybciej odczujemy do w lepszym sapomoczuciu, a także wygladzie. Poprawi się stan skóry, włosów i paznokci. Zancznie wzrośnie poziom enegrii i będzie nam łatwiej utrzymać prawidłową wagę. Z czasem odczujemy też poprawę stanu zdrowia.

 

Autorka: Daria Występek

Dodaj komentarz


Komentarzy: 0

Art

10 zalet AWOKADO

11.12.2015
10 zalet AWOKADO

Awokado ma w sobie wszystko, co najlepsze dla naszego zdrowia. Szczególnie bogate jest w dużą ilość zdrowych tłuszczy jedno i wielonasyconych. Poznajcie zalety awokado, by przekonać się, że warto wprowadzić je do diety!

10 zalet awokado

Dodaj komentarz


Komentarzy: 0

Art

Jak rozpoznać depresję u dzieci i młodzieży, a jak u osoby dorosłej? – typowe objawy i skutki nieliczenia

10.12.2015
Jak rozpoznać depresję u dzieci i młodzieży, a jak u osoby dorosłej? – typowe objawy i skutki nieliczenia

Depresja jest chorobą, która przeraża wielu z nas. Kojarzy nam się z przewlekłym stanem niemocy, z którego nie da się wyleczyć, a więc z brakiem jakichkolwiek osiągnięć i sukcesów. Z definitywną porażką. Ale czy rzeczywiście tak jest?

Praktyka psychoterapeutyczna pokazuje, że wyzdrowienie jest możliwe. Czasami wiąże się ono z koniecznością przyjmowania leków, zawsze z psychoterapią. Zakończony proces terapeutyczny wyposaża nas w wiedzę na temat czynników wyzwalających nasze złe samopoczucie (ważne dla nas sytuacje utraty, porażki, ale także zmiany pór roku czy warunków pogodowych) oraz w narzędzia, które pozwolą uchronić nas przed nawrotem choroby.

Matthew Johnstone w napisanej i zilustrowanej przez siebie książce pt.: „Mój Czarny Pies Depresja” pokazał, w sposób bardzo przystępny i obrazowy, drogę, jaką musiał przebyć, aby rozpoznać swoją własną chorobę i poradzić sobie z nią. Nazywa ją Czarnym Psem i udowadnia, że depresja jest czymś, co się człowiekowi przydarza, ale nie jest nim samym, nie tworzy go. Zatem można ją rozpoznać, okiełznać, przepracować i iść dalej z poczuciem wygranej walki. Polecam ją tym, którzy wątpią w wyzdrowienie.

W obecnych czasach, co obserwujemy w mediach i czasopismach, sukces jest celem życiowym wielu młodych ludzi. Chcą być gwiazdami estrady, telewizji, zarabiać dużo i zajmować wysokie, cenione stanowiska. Przy tym chcą prowadzić zdrowy styl życia i udzielać się towarzysko, pragną osiągnąć wiele w bardzo krótkim czasie. Nie mają zatem czasu na depresję, skoro stoi przed nimi tyle zadań, oczekiwań społecznych, niezrealizowanych planów. Takie myślenie wpędza nas w pułapkę. Nawet nie zauważamy, kiedy pogarsza się nasze zdanie na temat nas samych, otaczających nas ludzi, czasów, w jakich żyjemy. Nie zauważamy, kiedy zaczynamy negatywnie patrzeć w przyszłość, cierpieć na różne dolegliwości somatyczne – bóle głowy, karku, mięśni, kręgosłupa, problemy z trawieniem. Częściej musimy zmuszać się do wstawania z łóżka i gonienia za coraz bardziej oddalającym się sukcesem. Nic nas nie cieszy, rezygnujemy z wielu przyjemnych dotąd aktywności, oddalamy się od bliskich. Nasze życie staje się szare i zaczyna nas przerastać.

Badania pokazują, że epizodu depresji doświadcza w którymś momencie swojego życia co czwarta kobieta i co ósmy mężczyzna. Ryzyko zachorowania jest więc dwukrotnie wyższe u kobiet. Ma ono miejsce najczęściej przed ukończeniem 30 roku życia. 25% pacjentów z przebytym epizodem depresji zadeklarowało, że swój pierwszy epizod przeszło już w okresie dzieciństwa i dorastania.

Prof. Philip Zimbardo twierdzi, że spośród około 5 milionów uczniów w polskich szkołach co piąty ma lub miał poważne problemy emocjonalne. Zatem w każdej klasie jest kilku uczniów, którzy mogą borykać się z tą chorobą. Te dane potwierdza prof. Tomasz Wolańczyk – konsultant krajowy w dziedzinie psychiatrii dzieci i młodzieży. Podkreśla, że około miliona dzieci i nastolatków ma już za sobą epizod depresyjny. Co się zatem dzieje, że wielu dorosłych tego nie dostrzega? Nawet dane epidemiologiczne WHO wskazują zaledwie na 2% dzieci z objawami depresji w szkole podstawowej i 4 – 8% w grupie wiekowej 13 – 18 lat. Skąd taka rozbieżność? Jedną z podstawowych przyczyn jest nietypowy przebieg depresji i jej objawów u dzieci i młodzieży, a więc bardzo duże trudności z jej rozpoznaniem.

Dzieci ciągle się rozwijają, również emocjonalnie i przechodzą przez różne etapy w swoim życiu, związane z wybuchami złości, brakiem wiary w siebie i swoje umiejętności, niechętnym stosunkiem do obowiązków czy jakiegokolwiek wysiłku. Kolejny powód to samoistne powroty do zdrowia. Badania pokazują, że ok. 55% osób nieleczonych wraca do zdrowia w ciągu 6 miesięcy. Pozostali dalej borykają się z różnymi objawami. Jednak w obu przypadkach ryzyko kolejnego epizodu depresji jest bardzo duże. Prawdopodobieństwa nawrotu u młodszych dzieci sięga od 12% do 33% w ciągu czterech lat. Nawet pomimo samoistnego ustąpienia zaburzeń nastroju, niektóre objawy depresji mogą utrzymywać się długotrwale, np. niepokój, zaburzenia uwagi, zmęczenie, trudności z podejmowaniem decyzji.

Warto w tym miejscu wspomnieć o drastycznych skutkach nieleczonej depresji. Aż 10 – 15% osób dorosłych z diagnozą dużej depresji odbiera sobie życie. Te liczby są jeszcze większe w grupie wiekowej nastolatków. Prawie 20% młodzieży w wieku gimnazjalnym zgłasza, że w ciągu ostatniego roku miało myśli samobójcze. 11% nastolatków, które podjęły tę próbę, ginie w jej wyniku. Młodzi ludzie są bardziej impulsywni od dorosłych. Nie zastanawiają się dłużej niż 15 minut nad próbą samobójczą, rzadko robią szczegółowe plany, decyzje podejmują pod wpływem chwili, często jakiegoś negatywnego wydarzenia. Dlatego tak ważne jest, aby rozpoznać głęboki smutek dziecka zanim dojdzie do tragedii.

Jakie objawy możemy zaobserwować u osoby dorosłej?

Osiowym objawem jest tzw. triada Becka, czyli negatywne myśli o sobie, świecie i swojej przyszłości. To zauważalny pesymizm i negatywizm w wypowiedziach danej osoby, np. „jestem do niczego”, „i tak mi się nie uda”, „ludzie na pewno zobaczą moją nieudolność”. Te myśli powracają wciąż i wciąż. Do tego dochodzą problemy z koncentracją i luki w pamięci. Osobie w głębokim smutku ciężko się skupić, zapomina o różnych rzeczach, także ważnych, popełnia coraz więcej pomyłek. Przeżywa bardzo dużo nieprzyjemnych emocji, które najczęściej ukrywa przed otoczeniem. Udaje, że wszystko jest w porządku. Wymaga to od niej wiele wysiłku i energii. W rzeczywistości w jej wnętrzu rządzi smutek, żal, niepokój, gniew. Proste codzienne zajęcia stają się problemem.

Osoba z depresją nie ma siły i chęci na nic, wszystko wydaje jej się coraz trudniejsze do wykonania. Zatem ogranicza liczbę różnych czynności, także tych przyjemnych, ogranicza kontakty z ludźmi, ponieważ są zbyt wyczerpujące. Pojawiają się problemy ze snem – najczęściej szybkie wybudzanie się (ok. 3, 4 nad ranem), problemy z ponownym zaśnięciem, rzadziej nadmierna senność. Typowy jest także spadek zainteresowań seksualnych, zaburzenia apetytu – najczęściej jego brak. Charakterystyczne są również dobowe wahania nastroju – rano nastrój jest gorszy, negatywnych myśli jest więcej. Im szybciej nastrój poprawia się w ciągu dnia, tym postać depresji lżejsza, im poprawa jest późniejsza, tym depresja cięższa.

Czy dzieci i młodzież podobnie przeżywają depresję?

Zdecydowanie tak, ale obraz objawów często bywa inny. Również u nich pojawiają się negatywne myśli o sobie, świecie i przyszłości, które cechują sztywne i nadmierne błędy poznawcze, np. wyolbrzymianie sytuacji – „Dziewczyna powiedziała, żebym spadał. Nie znajdę już żadnej dziewczyny”, negatywne przewidywanie przyszłości – „Dostałem jedynkę z polskiego. Na pewno nie dostanę się na studia”, czytanie w cudzych myślach – „Pomyliłem się podczas wypowiedzi. Na pewno wszyscy uważają mnie za kretyna.” Różnice pojawiają się w obszarze zachowania młodych osób. Młodsze dzieci często są drażliwe, zgłaszają dużo skarg somatycznych, np. bóle brzucha, głowy. Stwierdzono, że 40% pacjentów oddziałów neurologii dziecięcej hospitalizowanych z powodu niejasnych bólów głowy, cierpiało na depresję.

Dzieci mogą ponadto odmawiać chodzenia do szkoły, wycofywać się z zabaw, być „osowiałe”, marudne, mogą unikać rówieśników. Zaburzenia snu i apetytu są mniej powszechne w tej grupie wiekowej, rzadziej pojawia się spowolnienie psychoruchowe i poczucie winy. Z kolei u nastolatków obok depresyjnego myślenia często pojawiają się myśli samobójcze wraz z poczuciem bezradności i beznadziejności. Depresyjny nastolatek ukrywa się przed komputerem, wycofuje z życia rówieśniczego i rodzinnego albo wręcz przeciwnie – staje się bardzo drażliwy, pobudzony, czasami agresywny. Zdarza się, że dokonuje samookaleczeń, zachowuje ekstrawagancko – robi tatuaże, kolczykuje ciało. Często sięga po używki – alkohol, narkotyki, dopalacze, aby poczuć się lepiej. Zatem może często wychodzić z domu i sprawiać wrażenie bardzo towarzyskiego. Trzaska drzwiami, kłóci się, nadmiernie reaguje na wszelkie dowody odrzucenia społecznego. Jest pobudzony psychomotorycznie – nie będzie mógł usiedzieć w miejscu, skupić się, będzie rozpoczynał wiele rzeczy i ich nie kończył, będzie chaotyczny w myśleniu i działaniu.

Odwrotnie niż u dorosłych może pojawić się nadmierna senność, czyli nastolatek będzie dłużej spał, będzie senny w ciągu dnia pomimo przespanej nocy, pozbawiony energii, chronicznie zmęczony, może przybierać na wadze. Wszystkie te objawy wpłyną na pogorszenie ocen i ogólne pogorszenie funkcjonowania. Młodzieńcza depresja jak widać powyżej nie ma typowego obrazu. Nie jest związana tylko ze smutkiem, ale często objawia się pobudzeniem, drażliwością, niechęcią do siebie i świata. W piętnastoletnich polskich badaniach stwierdzono zmianę w obrazie depresji u nastolatków, polegającą na zmniejszeniu objawów lęku i wycofania, a zwiększeniu się zachowań autodestrukcyjnych, szczególnie u dziewcząt. A jak wspomniałam wcześniej, to właśnie one częściej niż chłopcy podejmują próby samobójcze.

To właśnie opisana powyżej nietypowość oraz ciągły i zmienny w swoich fazach rozwój młodego człowieka wpływa na tak częste ignorowanie albo bagatelizowanie objawów. Rodzice, opiekunowie, nauczyciele mają dylemat, czy to depresja, czy po prostu dojrzewanie. Często myślą, że dziecko przesadza i nic mu nie jest, przejdzie mu, bo to taki okres w życiu, na pewno chce coś ugrać, zwrócić na siebie uwagę albo rozleniwił się przez gry komputerowe, wpadł w złe towarzystwo i bierze z nich przykład. Mając na uwadze wysoki wskaźnik samobójstw wśród nastolatków, nie powinniśmy bagatelizować żadnych zmian w zachowaniu naszego dziecka. Warto także słuchać innych, kiedy mówią nam, że to my bardzo się zmieniliśmy – jesteśmy jacyś inni, niedostępni, ciągle zmęczeni, mniej dbamy o siebie i nasze zdrowie, nie śmieszy nas już to, co dawniej, staliśmy się nadwrażliwi albo płaczliwi, szukamy dziury w całym i nie potrafimy się odprężyć, izolujemy się i nadużywamy trunków.

Nasze złe samopoczucie oraz komunikaty ze strony innych to sygnał, że czas udać się do specjalisty, np. lekarza, który pokieruje nas dalej. Czasami włączy farmaceutyki, aby – posługując się metaforą Johnstone’a – wysłać psa do budy. Ważne jest, abyśmy uświadomili sobie, że depresja to nie wyrok, można ją leczyć i nauczyć się rozpoznawać pierwsze symptomy spadku nastroju. Można z nią żyć, poznać tego Czarnego Psa, który czasami niespodziewanie pojawia się w naszym życiu, nauczyć się – w czasie psychoterapii – jak przywołać go do nogi, a nie przed nim uciekać. Okiełznanie Depresji to sukces, który jest możliwy do osiągnięcia.

 

Monika Jackowska

Monika Jackowska

psycholog, psychoterapeuta

Psychoterapia Zielone Zacisze

tel. 573 050 052

recepcja@psychoterapiazz.pl

www.psychoterapiazz.pl

Dodaj komentarz


Komentarzy: 2

Marysia

01.11.2017

Kolega mojego syna po pierwszych dniach matury napisał na Facebooku : ,, mogłem się więcej uczyć " i popełnił samobójstwo. Skarżył się na stany depresyjne, ale nikt go nie zrozumiał - może mój syn bo też choruje na depresję i tylko z tym chłopcem rozmawiał, jednak nic nie przewidywał - chłopiec chodził do sąsiedniej szkoły, był jedynakiem, czasem żartował, chyba się nie leczył.
Mój syn miał nauczanie indywidualne po rozpoznaniu choroby i dalej się leczy,ale maturę zdał - czasem płacze bez zrozumiałego powodu, ma trudności z wyjściem z domu nawet ze mną.

kasia

24.09.2017

Od jakiegoś czasu mój mąż zrobil się bardzo nerwowy krzyczy robi awantury wychodzi wieczorami nie interesuje się dziecmi udezyl mnie kilka razy grozi co zrobic

Copyright ©2018 RankingLekarzy.pl

Strefa lekarza Zaloguj się Zarejestruj się