Art

Indoor cycling

02.02.2016
Indoor cycling

Jazda na rowerze zimą to duże wyzwanie, w wyjątkowo mroźne dni może nie być to możliwe. Na szczęście możliwe jest kontynuowanie treningów nawet w największe mrozy bez ryzyka, w tym celu warto wybrać się na zajęcia w klubach fitness. Indoor cycling to zajęcia dla miłośników jazdy na rowerze, ale i dla każdego kto szuka nowych sportowych wyzwań. Nie ma on nic wspólnego z leniwą jazdą na rowerze.

Zajęcia są przeznaczone dla wszystkich, którzy chcą wzmocnić ciało, poprawić kondycję, a także zgubić zbędne kilogramy. To bardzo zróżnicowany i intensywny trening. Pedałuje się w rytm muzyki, tempo ulega zmianie, a udowa roweru umożliwia zmieniać obciążenia w czasie treningu. To duży wysiłek dla organizmu i bardzo wszechstronny trening.

Czy Indoor cycling to trening dla każdego?

Zdecydowanie tak, ponieważ tempo, stopień trudności i obciążenie każdy dopasowuje do siebie. Można zaplanować trening tak, żeby być nastawiony na spalenia tkanki tłuszczowej, polepszenie wytrzymałości, albo poprawienie techniki jazdy. Każdy sam decyduje o stopniu intensywności jaki sobie narzuca. Grupa to dodatkowy czynnik motywujący do podjęcia większego wysiłku. Zajęcia są też stopniowane, dzięki temu możesz dobrać je do swoich aktualnych możliwości. W lżejszych formach tempo i obciążenie jest mniejsze. Osoby bardziej zaawansowane mogą wybrać zajęcia nastawione na większy wysiłek.

Jazda zawiera elementy technik górskich, pedałując ma się wrażenie jazdy pod górę. Taki trening zwiększa możliwości wytrzymałościowe i wydolnościowe. Pomoże zachować wysoką formę przez cały rok. Wspomoże też trening siłowy nastawiony na budowanie masy mięśniowej. Pedałując można przeprowadzić też skuteczny trening interwałowy. Polegają one na naprzemiennej zmianie tempa. Pedałuje się na maksimum swoich możliwości, a następnie zwalnia. To bardzo wymagający wysiłek, ale przynosi szybkie rezultaty. Ciało jest silniejsze, szybciej spala tkankę tłuszczową, poprawia wytrzymałość beztlenową. Z bogatej oferty każdy wybierze coś dla siebie. Może to być także dobra alternatywa dla biegaczy, kiedy pogoda uniemożliwi trening na świeżym powietrzu.  

 

Daria Występek  

Dodaj komentarz


Komentarzy: 0

Art

Dziesiąty miesiąc życia dziecka

02.02.2016
Dziesiąty miesiąc życia dziecka

Dziesiąty miesiąc życia dziecka to okres w którym znaczną część dnia dzieci spędzają na zwiedzaniu i przemieszczaniu się. Maluchy uwielbiają wycieczki małe i duże, nie tylko w poziomie, ale i w pionie. Zapewne nie raz zdarzy ci się wybawić swoją pociechę z opresji, ewakuując ją z miejsca, z którego sama nie dałaby rady zejść. Chęć poznawania jest tak silna, że dzieci potrafią wspiąć się na dużą wysokość, niestety droga powrotna jest dla nich jeszcze zbyt trudnym zadaniem.

Ciągłe poruszanie się i naturalne spowolnienie wzrostu powodują zmniejszenie apetytu. Na sile przybierają niestety lęki. Dotychczas akceptowany dźwięk robota kuchennego lub odkurzacza może być powodem ataku paniki. Po ukończeniu dziesiątego miesiąca twoje dziecko powinno umieć stać, podpierając się czegoś lub kogoś, podciągać się z siedzenia do stania, mówić „mama” i „tata” bez zrozumienia, protestować przy próbie odebrania zabawki i bawić się w „a kuku”. Dość istotnym jest, by w zabawy wplatać naukę wymiany gestów w przód i w tył, czyli dawanie, branie, itp.

Możliwe, że maluch będzie potrafił usiąść z pozycji leżącej na brzuszku lub chodzić przytrzymując się mebli. Wiele radość przyniesie mu zabawa w „kosi kosi łapki” oraz pokazywanie „pa pa”. Wiele dzieci w tym wieku rozumie słowo „nie”, lecz się do niego nie stosuje. Maluchy przy każdej okazji ćwiczą umiejętność chwytania kciukiem i palcem wskazującym.

Być może twoja pociecha przełamie pierwsze lody i nauczy się pokazywać na przedmiot, którego potrzebuje. Wyjątkowo rozwinięte dzieci potrafią zwerbalizować swoje potrzeby inaczej niż poprzez płacz, same pić z kubeczka, samodzielnie stać lub dobrze chodzić. Są i takie, które uwielbiają grać w piłkę i nie sprawia im problemu kopnięcie jej w kierunku wybranej osoby. Część dzieci w tym wieku tworzy „swój”, dla wielu niezrozumiały, język lub rozwija znajomość języka polskiego o kolejne wyrazy. Niektóre szkraby potrafią prawidłowo wykonać proste polecenia poparte gestem, np. „Oddaj mi to.”

Czas tak szybko leci. Nim się obejrzeliście, a minął już prawie rok, odkąd spędzacie czas w rozszerzonym składzie. Wydaje się wam, że już tyle za wami. Nie martwcie się. Czeka was jeszcze wiele przygód. A większość z nich będziecie wspominać śmiejąc się do łez.  

 

Autor: Matvijewna Grządkowska

Dodaj komentarz


Komentarzy: 0

Art

Dziewiąty miesiąc

02.02.2016
Dziewiąty miesiąc

Dziewiąty miesiąc życia to dla dziecka czas zmian. Maluchy wykorzystują każdą okazję do doskonalenia swojej sprawności fizycznej. Uwielbiają naśladować nie tylko gesty, ale i dźwięki. Są urodzonymi aktorami, ponieważ potrafią np. kichnąć na zawołanie, jeśli zorientują się, że wywoła to salwy śmiechu najbliższych. Maluszki rozumieją już, że jeśli mama lub tata znikają z pola widzenia, to znaczy, że wrócą.

Po ukończeniu dziewiątego miesiąca życia twoje dziecko powinno umieć przesunąć się w kierunku zabawki oraz podążać wzrokiem za spadającym przedmiotem. Jest duże prawdopodobieństwo, że będzie podciągać się do stania z pozycji siedzącej, raczkować lub pełzać, przejść do siedzenia z pozycji leżącej na brzuszku. Protesty przy próbie odebrania zabawki to pewnie standard, do którego przywykłaś. Niektóre dzieci poczynają pierwsze próby stania przy meblach.

Coraz częściej w domu słychać dziecięce „mama” i „tata”. Ogromne zainteresowanie budzą maleńkie przedmioty znalezione podczas małych podróży po podłodze. Podniesienie ich przy użyciu kciuka i palca wskazującego nie sprawiają już dziecięciu trudności. Problematycznym dla rodziców jest fakt, że maluchy potrafią schować taki przedmiot w dłoni i skonsumować przy najbliższej okazji. Do ulubionych zabaw należą: „kosi kosi łapki”, „a kuku” oraz pokazywanie „pa pa”. Są i takie maluchy, którym poruszanie się nie sprawia już większego problemu.

Nie zdziw się, jeśli twoje dziecko zdoła okrążyć pokój przytrzymując się mebli. Dość interesującą sprawą jest, że część dzieci w tym wieku doskonale rozumieją znaczenie słowa „nie”, lecz nie zawsze się do niego stosuje. Zdarzają się maluchy, które potrafią znacznie więcej niż ich rówieśnicy. Do takich umiejętności można zaliczyć kopnięcie piłki w kierunku rodzica czy  napicie się z kubeczka. Część z pośród nich potrafi powiedzieć już „mama” i „tata” ze zrozumieniem lub poprawnie zareagować na proste polecenie poparte gestem (np. oddaj mi to, idź tam, itp.) W tym miesiącu maluszek już sporo rozumie. Pewnie w najbliższych tygodniach pojawią się nowe, proste słowa. Ciesz się tymi chwilami. Są takie ulotne.  

 

Autor: Matvijewna Grządkowska  

Dodaj komentarz


Komentarzy: 0

Copyright ©2018 RankingLekarzy.pl

Strefa lekarza Zaloguj się Zarejestruj się