Art

Strzeż swoich myśli, by dłużej żyć zdrowo

21.03.2016
Strzeż swoich myśli, by dłużej żyć zdrowo




Dużo piszę w moich newsletterach o higienie ciała: odżywianiu, witaminach, lekach, ćwiczeniach... Ale w rzeczywistości dla długiego i zdrowego życia najbardziej istotna jest higiena umysłu. Wyrażenie „higiena umysłu” może wydawać się dziwne, ale pozwól, Szanowny Czytelniku, że wyjaśnię, co mam na myśli, Ty, który dotychczas okazałeś mi tyle życzliwości (i cierpliwości), czytając moje listy.




Uwaga na zaśmiecanie mózgu









Higiena umysłu to czuwanie nad tym, aby nie zaśmiecać sobie umysłu obrazami, hałasami oraz brutalnymi i negatywnymi myślami. Między Twoim ciałem a umysłem istnieje dużo więcej powiązań niż moglibyśmy to sobie wyobrazić. Do tego stopnia, że osoby żyjące w ciągłym stresie, pod presją, doświadczając konfliktów i nieprzyjemnych emocji, mogą być prawie pewne utraty lat czy nawet dziesiątków lat życia w dobrym zdrowiu1. Powodów jest wiele, ale dziś poruszymy tylko jeden z nich: wpływ emocji na krwinki białe – pierwszą linię obrony immunologicznej.

Czego nauczono nas w szkole?


W szkole nauczyliśmy się, że układ nerwowy i układ odpornościowy (naturalna ochrona Twojego organizmu) działają odrębnie. To całkiem proste: zarządzanie emocjami i odczuciami odbywa się poprzez impulsy elektryczne wędrujące wzdłuż nerwów i w neuronach, w których wytwarzamy tzw. neurotransmitery (np. dopaminę, serotoninę, endorfiny). Dzięki nim odczuwamy przyjemność, stres lub ukojenie bólu... Równocześnie, krwinki białe zwalczają bakterie i wirusy (przenikające do Twojego organizmu) oraz chore komórki (nowotworowe), a także pomagają pozbywać się martwych komórek. Mógłbyś więc żyć sobie pomalutku, bez zbytnich trosk, z jednej strony korzystając ze wsparcia układu nerwowego zarządzającego tym, co się dzieje w Twoim organizmie, z drugiej zaś strony z armii krwinek białych, równie skutecznych co dyskretnych, automatycznie zwalczających dopadające Cię infekcje i nieżądających nic w zamian. Ale ta bardzo uproszczona wizja została podważona w latach 70. XX wieku przez Roberta Adena i Nicolasa Cohena2.

Emocje i naturalna ochrona są od siebie zależne


Aden i Cohen odkryli, że wytwarzane w układzie nerwowym neurotransmitery, które wywołują reakcje emocjonalne, są rozpoznawane przez krwinki białe, które mają na swojej powierzchni receptory neurotransmiterów wytwarzanych w mózgu. Ponadto, badacze zorientowali się, że narządy układu krwiotwórczego wytwarzające krwinki białe (śledziona, grasica, szpik kostny) są, wbrew powszechnemu mniemaniu, wyjątkowo bogato unerwione. Oznacza to, że Twój ośrodek nerwowy (mózg i rdzeń kręgowy) zapewnia bezpośrednią i bardzo ścisłą kontrolę produkcji krwinek białych. Innymi słowy funkcjonowanie krwinek białych zależy też od Twojego umysłu i Twoich myśli. Równocześnie, cytokiny (przekaźniki układu odpornościowego) wytwarzane przez krwinki białe w celu zwalczania infekcji, są rozpoznawane przez Twój układ nerwowy. A zatem krwinki białe wywierają wpływ na Twój mózg za pośrednictwem cytokin.







Zdaniem doktora Thierry'ego Janssena, cytokiny odpowiadają za zmiany humoru, zakłócenia snu i zmianę przyzwyczajeń żywieniowych – czego doświadczamy za każdym razem, gdy chorujemy na grypę, pocąc się pod pierzyną, bez apetytu i w kiepskim nastroju – taka koncentracja na sobie jest naturalną reakcją mózgu na chorobę3. Współczesne badania idą jeszcze dalej: zdaniem Candance Pert, profesora Uniwersytetu Georgetown (Stany Zjednoczone), cząsteczki służące komunikacji między Twoimi neuronami (neuropeptydy) oddziałują nie tylko na Twoje komórki odpornościowe, ale także na komórki układu pokarmowego i naczyniowego4. A to tłumaczy nie tylko wpływ silnych emocji, ale nawet zwykłych przemyśleń na trawienie i ciśnienie krwi. Tak ścisłe powiązania układu nerwowego z układem odpornościowym mają w praktyce znaczące skutki.

W jaki sposób negatywne uczucia wywołują choroby?


Badanie opublikowane w American Journal of Psychiatry już w 2000 r. wspominało o fakcie, że w razie poważnej choroby lub nowotworu, cytokiny wytwarzane w celu zwalczania choroby mogą oddziaływać na mózg, wywołując poważniejsze stany depresyjne, schizofrenię i chorobę Alzheimera5. Wiadomo również – i to się zdarza jeszcze częściej – że negatywne uczucia wywołują wytwarzanie adrenaliny i kortyzolu (tzw. hormonu stresu). Ale adrenalina wywołuje wzrost ciśnienia tętniczego i przepływu krwi, co z kolei wpływa na uszkodzenia wewnętrznych ścian tętnic. Te maleńkie dziurki następnie zatyka cholesterol, zaczynają się tworzyć blaszki miażdżycowe, zwiększając tym samym ryzyko zawału serca i udaru mózgu. Ponadto kortyzol, który ma silne działanie przeciwzapalne, wywołuje atrofię organów limfatycznych, czyli tych, w których wytwarzane są krwinki białe. Jeśli stres utrzymuje się dłużej, komórki układu odpornościowego uodporniają się na kortyzol. Kiedy więc proces jego wytwarzania się zakończy, a jego poziom w organizmie spadnie, następują reakcje odpornościowe. Jest to czynnik wyzwalający lub pogłębiający tzw. choroby autoimmunologiczne6. Reakcje zapalne mogą również odpowiadać za choroby wątroby, jelit i stawów (zapalenie wątroby, chorobę Leśniowskiego-Crohna, wrzodziejące zapalenie jelita grubego oraz choroby reumatyczne prowadzące do inwalidztwa)7. Na szczęście, tak jak negatywne emocje mają działanie niszczące, tak emocje pozytywne są niezwykle korzystne.




Korzyści płynące z pozytywnych emocji









Z prac Richarda Davidsona, z Laboratorium Neurobiologii Uniwersytetu w Wisconsin, wynika, że to lewa półkula mózgu, siedziba pozytywnych emocji, jest odpowiedzialna za odporność komórkową. A zatem pozytywne podejście wspomagałoby reakcje odpornościowe8. Fakt ten wydaje się potwierdzony w pracach Johna Gruzeliera z Uniwersytetu Westminster w Londynie, który rejestrował aktywność półkul mózgowych u nosicieli wirusa HIV. W swoich badaniach wykazał, że pacjenci, u których aktywność mózgowa koncentrowała się w lewej półkuli, byli w lepszym nastroju, dłużej zachowywali odporność komórkową, zaś choroba wolniej się u nich rozwijała9. W swojej praktyce lekarskiej dr Thierry Janssen zachęca pacjentów, by wzmacniali swoją odporność, sprawiając sobie drobne przyjemności10.

Jak dobrze sprawić sobie drobne przyjemności?


Rozumiemy oczywiście, że sprawienie sobie drobnych przyjemności nie oznacza, w tym kontekście, ani pójścia do kina na dobry horror, ani robienia czegoś, co naraziłoby nas na kłopoty lub konflikty z innymi, ponieważ tego rodzaju sytuacje naraziłyby nas na emocje, których chcemy raczej unikać. Obecnie terapeuci często zalecają techniki relaksacji wywodzące się z filozofii wschodnich, ale nawet zwykłe wdychanie miłego zapachu (zapachu czekolady) przez badanych wywoływało wytwarzanie przeciwciał (immunoglobuliny IgA), a wdychanie zapachu zepsutego mięsa – obniżanie poziomu IgA11. Słuchanie harmonijnej muzyki, spacer w pięknym otoczeniu, oglądanie dzieł sztuki, rozmowa z przyjacielem, dobra literatura opisująca z elegancją przygody ludzi oraz oddająca wielkie myśli (wywołująca nasz podziw i entuzjazm), zrobienie samodzielnie czegoś, z czego będziemy dumni, albo zwyczajne przygotowanie smacznego dania, sprzyjają pozytywnemu myśleniu. Zaś poza uszczęśliwieniem Ciebie, jest to także najlepszy sposób na to, by Twoje ciało dłużej cieszyło się młodością, zdrowiem lub szybciej dochodziło do zdrowia. Zdrowia życzę, Jean-Marc Dupuis PS Jeśli myślisz, że te informacje mogą zainteresować kogoś znajomego, śmiało mu je prześlij.   Artykuł pochodzi z newslettera Poczta Zdrowia, przekazującego najnowsze, potwierdzone badaniami naukowymi, informacje o naturalnych metodach leczenia i zapobiegania chorobom. Można go  bezpłatnie  zaprenumerować na stronie www.PocztaZdrowia.pl  







Źródła: 1) Cf Janssen T., „La solution intérieure”, Fayard, 2006. Cytokines and the Brain: Implications for Clinical Psychiatry. http://ajp.psychiatryonline.org/doi/10.1176/appi.ajp.157.5.683 2) Ader R., Cohen N., „Behaviourally conditioned immunisuppression”, Psychomatic Medicine, 1975, 37, p. 333-340. 3) Janssen, T., „La solution intérieure”, Fayard, 2006, p. 55.







4) Pert C.B., Molecules of Emotion, New York, Touchstone, 1997. 5) Cf Janssen T., „La solution intérieure”, Fayard, 2006. Cytokines and the Brain: Implications for Clinical Psychiatry. http://ajp.psychiatryonline.org/doi/10.1176/appi.ajp.157.5.683 6) Elenkov I.J., Chrousos G.P., „Stress hormones, proinflammatory and anti- inflammatory cytokines, and auto-immunity”, Annals of the New York Academy of Sciences, 2002, 966, p. 290-303. 7) Levenstein S., „Psychosocial factors in peptic ulcer and inflammatory bowel disease”, Journal of Consulting and Clinical Psychology, 2002, 70, p. 739-750. 8) Rosenkranz M.A., Jackson D.C., Dalton K.M. Dolski I., Ryff C.D., Singer B.H., Muller D., Kalin N.H., Davidson R.J., „Affective style and in vivo immune response: neurobehavioral mechanisms”, Proceedings of the National Academy of Sciences, 2003, 100, P. 11148-11152. 9) Cité par Janssen, T., Gruzelier J., Burgess A., Baldewig T. et al., „Prospective associations between lateralised brain function and immune status in HIV infection: new insights”,Immunology Today, 1994, 15, p. 575-581. 10) Janssen T., op. cit., p. 67. 11) Martin I., „Human electroencephalographic (EEG) response to olfactory stimulation: to experiment using the aroma of food”, International journal of Psychophysiology, 1998, 30, p. 287-302.




Dodaj komentarz




Komentarzy: 0

Art

Znaczenie wody

21.03.2016
Znaczenie wody

Dziś Światowy Dzień Wody. Bez wody nie ma życia. To dzięki wodzie zachodzą najważniejsze procesy w naszym organiźmie. Umożliwia ona m.in. trawienie i wchłanianie pokarmów, reguluje temperaturę ciała, usuwa toksyny z organizmu. Zaprawszamy do zapoznania się z naszą infografiką.

ZnaczenieWodyInfografika

Dodaj komentarz




Komentarzy: 0

Art

Wirusy: 5 rad, jak zatrzymać oblężenie

20.03.2016
Wirusy: 5 rad, jak zatrzymać oblężenie








Najlepszą obroną przed wirusami jest obrona naturalna. W jaki sposób wzmocnić nasz system obronny, zwany także układem odpornościowym? To kwestia, której na wydziałach medycznych poświęca się bardzo mało uwagi... Naturalna ochrona jest o wiele skuteczniejsza niż leki, gdyż jest to tak zwany system inteligentny. Bez żadnego zaangażowania z Twojej strony identyfikuje najeźdźcę, dobiera najlepszą broń do kontrataku oraz stosuje kompletną strategię, byś jak najszybciej mógł powrócić do zdrowia. W większości przypadków, udaje mu się zniszczyć mikroby, zanim jeszcze zorientujesz się, że coś Ci dolega.







I tylko w nielicznych przypadkach dochodzi do gorączki, kaszlu, stanów zapalnych, bólów głowy czy mięśni – znaku, że pojawiła się jakaś wyrwa w układzie odpornościowym.




Jak odeprzeć zimowe oblężenie?


Istnieje wiele substancji, które mają ogromne znaczenie dla naturalnych barier organizmu: aminokwasy, przeciwutleniacze, hormony, minerały, witaminy i pierwiastki śladowe. Twój organizm wykorzystuje je, by wytwarzać komórki i posłańców układu odpornościowego, by zniszczyć intruzów (antygeny).

Wszystkie pochodzą z diety


To już tradycja, że lekarze chcieliby wiedzieć, w jaki sposób wzmocnić organizm, żeby był najlepiej chroniony. Ale obecnie bardzo niewiele osób potrafiłoby wzmocnić układ odpornościowy. System opieki zdrowotnej jest znacznie bardziej skoncentrowany na środkach zwalczania infekcji, kiedy ona już nastąpi (antybiotyki, leki przeciwwirusowe, leki przeciwzapalne). W czasach, gdy nie było tych wszystkich leków – ludzie nie mieli wyjścia: lepiej było „zapobiegać”, gdyż można było nie „wyzdrowieć”!

1. Flora jelitowa: pierwsza linia obrony


Jest wiele niebezpiecznych mikrobów, które mogą opanować Twój organizm, atakując od strony porowatego i delikatnego jelita. Aby do tego nie dopuścić, jelita powinny być wyłożone bakteriami ochronnymi, stanowiącymi pierwszą warstwę zaporową. Zwiemy je probiotykami, gdyż mają zbawienny wpływ na zdrowie, a dostarczamy im niezbędnych do życia składników, jedząc błonnik.







Ogólnie rzecz biorąc, współczesny tryb życia (stres, śmieciowe jedzenie i leki) szkodzą higienie Twojego układu pokarmowego. Zalecam gruntowne "sprzątanie" w jelitach poprzez szczodre stosowanie w kuchni następujących przypraw: czosnku, cebuli, imbiru, pieprzu, kurkumy, cynamonu, goździków, mięty. Zresztą widać, że są to w większości przyprawy stosowane w kuchni egzotycznej. Swojej popularności nie zawdzięczają jedynie atrakcyjnemu smakowi, ale także właściwościom antyseptycznym, czyli pomagającym uniknąć infekcji. „Sprzątanie” to uzupełni stosowanie nalewek (alkoholowych) lub naparów z następujących roślin:


  • Nagietek, stosowany zewnętrznie, przyśpiesza gojenie się ran. Ale to, czego dokonuje na skórze, dokonuje także na błonie śluzowej w jelitach. Zmniejsza stany zapalne jelit oraz wszelkie wrzody na odcinku od jamy ustnej aż po jelito grube, poprzez żołądek i dwunastnicę (pierwszy odcinek jelita cienkiego).

  • Jeżówka: stawia układ odpornościowy w stan pogotowia. Jest szczególnie skuteczna w stanach zapalnych górnych dróg oddechowych (gardło, zatoki), ale jej działanie jest spektakularne także w przypadku innych infekcji.

  • Mahonia ostrolistna: kora jej korzenia jest zbawienna dla układu pokarmowego. Zawiera alkaloidy (berberynę, berbaminę i oksyakantynę) znane ze względu na swoje działanie przeciwzapalne i przeciwbakteryjne w leczeniu infekcji. 1–2 łyżeczki ususzonego i grubo pokrojonego korzenia zalej przegotowaną wodą (300 ml) o temperaturze 90°C i pozostaw na 10 minut. Wypij przed obfitym posiłkiem.

  • Gorzknik kanadyjski koi stany zapalne błony śluzowej i zatrzymuje zapalenia przewodu pokarmowego. Stosuj od 500 mg do 1 g sproszkowanego, wysuszonego korzenia (w kapsułkach) 3–4 razy dziennie.

  • Korzeń prawoślazu ma mocne działanie łagodzące, znajduje więc zastosowanie we wszystkich podrażnieniach i stanach zapalnych. Jego śluz ułatwia wypróżnianie. Kiedyś istniał znakomity zwyczaj dawania dzieciom kawałka korzenia prawoślazu podczas ząbkowania, ponieważ łagodził on stany zapalne dziąseł.

  • Mącznica lekarska ma silne działanie antyseptyczne na drogi moczowe i przewód pokarmowy, ze względu na zawartą w jej liściach arbutynę. Podczas kuracji mącznicą zaleca się pić 2 litry wody dziennie1.

  • Krwawnik pospolity stosuje się w naparach jako środek do zabliźniania drobnych ran. W czasie pierwszej wojny światowej wchodził w skład zestawu pierwszej pomocy żołnierzy2.










2. Witaminy: druga linia obrony





Witamina A reguluje wytwarzanie i działanie limfocytów T, które należą do kategorii białych krwinek i służą niszczeniu komórek zainfekowanych wirusem, ale także komórek nowotworowych. Europejskie organy ds. ochrony zdrowia, pomimo swego konserwatyzmu i niechęci do promowania naturalnych rozwiązań, uznały słuszność twierdzenia, że „witamina A bierze udział w prawidłowym funkcjonowaniu układu odpornościowego”3. Natomiast witamina C jest niezbędna komórkom, które wyłapują i niszczą mikroby, oraz limfocytom T. Znajduje się w kiwi, owocach aceroli, w papryce i oczywiście w cytrusach (pomarańcze, cytryny, mandarynki). No i wreszcie królowa witamin – witamina D3: w 2009 r. wykazano, że witamina D3 odgrywa zasadniczą rolę w aktywacji mechanizmów odpornościowych i unikaniu kataru oraz grypy. Zwiększa aktywność makrofagów (białych krwinek, które „pochłaniają” bakterie) oraz wytwarzanie peptydów zwalczających infekcje i cytokin o działaniu przeciwzapalnym4. Poza miesiącami letnimi nie ma innej możliwości jak tylko suplementacja witaminy D3 w postaci kapsułek lub kropel. Nie można także zapominać o pierwiastkach śladowych: cynk i selen są także niezbędne komórkom odpornościowym. Cynk znajduje się w pestkach dyni, zaś selen w orzechach brazylijskich.

3. Sen i relaks: zadbaj o swoje oddziały


Dłużej sypiaj i więcej odpoczywaj, a zapewnisz sobie większą skuteczność swojego układu odpornościowego. Amerykańscy naukowcy wykazali, że czynniki środowiska społecznego (stres, lęk, depresja) wywierają wpływ na działanie pewnych genów w białych krwinkach, które są zaangażowane w aktywację układu odpornościowego oraz w odpowiedź na stany zapalne5. Ponadto, badanie przeprowadzone na 153 dorosłych wykazało, że u osób, które śpią krótko (mniej niż siedem godzin dziennie), prawdopodobieństwo wystąpienia kataru jest trzykrotnie większe niż w przypadku szczęściarzy śpiących co noc ponad osiem godzin6.

4. Twoja broń przeciw oblężeniu


Nie wystarczy jednak sama linia obrony, nawet jeśli jest podwójna. Trzeba również przystąpić do kontrataku. Istnieją rośliny o działaniu przeciwwirusowym:









  • Koci pazur (gatunek pnącza peruwiańskiego, una de gato) – zawiera pod korą alkaloidy o właściwościach immunostymulujących.

  • Traganek – pomaga w walce z katarem.

  • Czarny bez – zwalcza sezonowe wirusowe infekcje dróg oddechowych (w tym grypowych) oraz zapalenie oskrzeli.

  • Melisa lekarska – w postaci olejku stosuje się ją coraz częściej jako substancję przeciwbakteryjną i przeciwwirusową7.

  • Liść drzewa oliwnego oraz olejek z oregano, w formie wyciągów, są skuteczne w przypadkach infekcji, ale należy je stosować bardzo ostrożnie, gdyż wywołują silne podrażnienia.


5. Uważaj na konia trojańskiego


Na koniec chciałbym przypomnieć, że nie należy zostawiać wrogowi drzwi szeroko otwartych. Nie niszcz sam własnej obrony immunologicznej poprzez spożywanie pokarmów i powtarzające się zachowania, które są dla niego niekorzystne. Przede wszystkim unikaj:


  • jedzenia:

    • cukru,

    • produktów zbożowych i mąki, w tym zwłaszcza mąki rafinowanej,

    • potraw wysmażonych, mocno zgrilowanych oraz spalonego tłuszczu,

    • „pustych” kalorii: chipsów, żywności fast-food, ciastek itp.,

    • żywności przetworzonej i nafaszerowanej konserwantami,



  • picia zbyt wielu wyrobów mlecznych, zwłaszcza niefermentowanych,

  • spędzania zbyt wiele czasu w pomieszczeniach, w których narażony jesteś na kontakt z lotnymi substancjami chemicznymi, na promieniowanie elektromagnetyczne, na brak światła słonecznego.


Tylko niewielka praca nad każdym z tych aspektów zapewni Ci silną i skuteczną naturalną ochronę na zimowy czas! Zdrowia życzę, Jean-Marc Dupuis







Artykuł pochodzi z newslettera Poczta Zdrowia, przekazującego najnowsze, potwierdzone badaniami naukowymi, informacje o naturalnych metodach leczenia i zapobiegania chorobom. Można go  bezpłatnie  zaprenumerować na stronie www.PocztaZdrowia.pl

 

 

Źródła:

1) Busserole. http://sante-guerir.notrefamille.com/v2/services-sante/article-sante.asp? id_guerir=13329.

2) Kathleen Stokker, Remedies and Rituals : Folk Medicine in Norway and the New Land, Minnesota Historical Society,​ 2007, p. 223.

3) Vitamine A (rétinol). http://www.eurekasante.fr/parapharmacie/complements- alimentaires/vitamine-a-retinol.html

4) Adit Ginde et coll. Etats Unis (Journal of Geriatric Society 2009).

5) Genome Biol, 2007.

6) Arch Intern Med., Jan 2009. 7) Melissa officinalis oil affects infectivity of enveloped herpesviruses. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18693101




Dodaj komentarz




Komentarzy: 0

Copyright ©2017 RankingLekarzy.pl

Zapytaj lekarzaStrefa lekarza Zaloguj się