| Zaufanie do kompetencji | 1,7 |
| Tłumaczenie choroby i leczenia | 1,7 |
| Poświęcony czas | 1,8 |
| Kompleksowość podejścia | 1,6 |
| Uprzejmość | 1,8 |
| Godny polecenia | 1,5 |
| Zaufanie do kompetencji | 1,7 |
| Tłumaczenie choroby i leczenia | 1,7 |
| Poświęcony czas | 1,8 |
| Kompleksowość podejścia | 1,6 |
| Uprzejmość | 1,8 |
| Godny polecenia | 1,5 |
| Zaufanie do kompetencji | 1,0 |
| Tłumaczenie choroby i leczenia | 1,0 |
| Poświęcony czas | 1,0 |
| Kompleksowość podejścia | 1,0 |
| Uprzejmość | 3,0 |
| Godny polecenia | 1,0 |
Wizyta umówiona na konkretną godzinę odbywa się na zasadzie „czas nas nieobowiązuje” tylko wywalcz sobie miejsce w kolejce. Po wejściu Pani w niedoczasie rzuca zabawki dziecku w inny kąt równocześnie już stawiając diagnozę że rodzic przychodzi niepotrzebnie. Nie zastanawiają jej żadne nietypowe reakcje dla dziecka, bo najwidoczniej taki ma charakter i odziedziczyło po kimś z rodziny. Dziecko prowadzone przez psychologa, pedagoga, fizjoterapeutę i innego neurologa u tej Pani jest zwyczajnym dzieckiem- cytuje „teraz rodzą się sami królewicze i dyrektorzy”. Zalecenia „znaleźć klucz do zachowania dziecka i go nie denerwować, ale …
Wizyta umówiona na konkretną godzinę odbywa się na zasadzie „czas nas nieobowiązuje” tylko wywalcz sobie miejsce w kolejce. Po wejściu Pani w niedoczasie rzuca zabawki dziecku w inny kąt równocześnie już stawiając diagnozę że rodzic przychodzi niepotrzebnie. Nie zastanawiają jej żadne nietypowe reakcje dla dziecka, bo najwidoczniej taki ma charakter i odziedziczyło po kimś z rodziny. Dziecko prowadzone przez psychologa, pedagoga, fizjoterapeutę i innego neurologa u tej Pani jest zwyczajnym dzieckiem- cytuje „teraz rodzą się sami królewicze i dyrektorzy”. Zalecenia „znaleźć klucz do zachowania dziecka i go nie denerwować, ale stawiać granice”. Jak nie denerwować dziecka nadwrażliwego z zaburzeniami sensorycznymi? Dramat. Totalna porażka
WięcejMniej| Zaufanie do kompetencji | 1,0 |
| Tłumaczenie choroby i leczenia | 1,0 |
| Poświęcony czas | 2,0 |
| Kompleksowość podejścia | 1,0 |
| Uprzejmość | 1,0 |
| Godny polecenia | 1,0 |
Dramat. Gdyby to byla moja pierwsza wizyta z corka w zyciu nie zostalaby zdiagnozowana. Pozostalaby jedynie ‚niegrzecznym dzieckiem’ lub ‚typowym jedynakiem’ a ja rodzicem wychowujacym corke bez zasad (kompletnie nie pokrywa sie z prawda) Dziecko ma stwierdzone spectrum. Nie marnujcie swojego czasu na wizyte. Dziecko zostalo postraszone i pouczone co i tak nic nie zdziala. Wyszlismy bez zadnych zalecen oprocz korekcji postawy. Bagatelizowana jest tez najnowsza wiedza o spectrum a psychiatrzy ‚wydziwiaja’ i ‚nadinterpretuja’ wszystko.
Dramat. Gdyby to byla moja pierwsza wizyta z corka w zyciu nie zostalaby zdiagnozowana. Pozostalaby jedynie ‚niegrzecznym dzieckiem’ lub ‚typowym jedynakiem’ a ja rodzicem wychowujacym corke bez zasad (kompletnie nie pokrywa sie z prawda) Dziecko ma stwierdzone spectrum. Nie marnujcie swojego czasu na wizyte. Dziecko zostalo postraszone i pouczone co i tak nic nie zdziala. Wyszlismy bez zadnych zalecen oprocz korekcji postawy. Bagatelizowana jest tez najnowsza wiedza o spectrum a psychiatrzy ‚wydziwiaja’ i ‚nadinterpretuja’ wszystko.
Musisz być zalogowany aby dodać komentarz
| Zaufanie do kompetencji | 1,0 |
| Tłumaczenie choroby i leczenia | 1,0 |
| Poświęcony czas | 1,0 |
| Kompleksowość podejścia | 1,0 |
| Uprzejmość | 1,0 |
| Godny polecenia | 1,0 |
Nie nie nie polecam tej lekarki o ile można ją tak nazwać .. Byłam z dziećmi na wizycie brak podejścia do dzieci. Powinna już dawno iść na emeryturę.
Nie nie nie polecam tej lekarki o ile można ją tak nazwać .. Byłam z dziećmi na wizycie brak podejścia do dzieci.
Powinna już dawno iść na emeryturę.
Musisz być zalogowany aby dodać komentarz
| Zaufanie do kompetencji | 1,0 |
| Tłumaczenie choroby i leczenia | 1,0 |
| Poświęcony czas | 3,0 |
| Kompleksowość podejścia | 1,0 |
| Uprzejmość | 1,0 |
| Godny polecenia | 1,0 |
Nigdy więcej... Ja swoje, Pani swoje. Neonatolog, pediatra, fizjoterapeuta widzi problem, a Pani neurolog nie. Też usłyszałam,że najpierw ma chodzić a potem siadać. Nie warto drodzy rodzice tracić czasu. Nawet jak w rodzinie padaczka, ciężkie nopy, złe wyniki prenatalnych to przecież taka uroda... Dziękuję dobranoc
Nigdy więcej... Ja swoje, Pani swoje. Neonatolog, pediatra, fizjoterapeuta widzi problem, a Pani neurolog nie. Też usłyszałam,że najpierw ma chodzić a potem siadać. Nie warto drodzy rodzice tracić czasu. Nawet jak w rodzinie padaczka, ciężkie nopy, złe wyniki prenatalnych to przecież taka uroda... Dziękuję dobranoc
Musisz być zalogowany aby dodać komentarz
| Zaufanie do kompetencji | 1,0 |
| Tłumaczenie choroby i leczenia | 2,0 |
| Poświęcony czas | 1,0 |
| Kompleksowość podejścia | 1,0 |
| Uprzejmość | 4,0 |
| Godny polecenia | 1,0 |
NIGDY WIĘCEJ KONTAKTU Z TYM "LEKARZEM" nie obrażając innych lekarzy. Gdyby sie dało to ocena byłaby poniżej 0. Na wejściu syn dostał zabawki na podłogę, żeby czasem nie przeszkadzał. Po opisaniu problemu: 2-letni syn od ponad roku podczas ataku złości, nerwów zaczyna silnie uderzać głową w podłogę, ścianę, drzwi (prosiłam o skierowanie do szpitala na TK głowy, żeby sprawdzić czy w głowie nie ma jakichś zmian od tych uderzeń) Pani uznała, że skoro dziecko do tej pory nie zemdlało po uderzeniu tzn. że wszystko jest w porządku. Guz utrzymujący się …
NIGDY WIĘCEJ KONTAKTU Z TYM "LEKARZEM" nie obrażając innych lekarzy. Gdyby sie dało to ocena byłaby poniżej 0. Na wejściu syn dostał zabawki na podłogę, żeby czasem nie przeszkadzał. Po opisaniu problemu: 2-letni syn od ponad roku podczas ataku złości, nerwów zaczyna silnie uderzać głową w podłogę, ścianę, drzwi (prosiłam o skierowanie do szpitala na TK głowy, żeby sprawdzić czy w głowie nie ma jakichś zmian od tych uderzeń) Pani uznała, że skoro dziecko do tej pory nie zemdlało po uderzeniu tzn. że wszystko jest w porządku. Guz utrzymujący się od dłuższego czasu na czole od uderzeń zaliczyła jako włókniak i ja nie mam racji, że to od uderzeń. Potem próbowała mu zrobić standardowe badanie młoteczkiem w kolana i łokcie ale syn się bał i nie chciał. Chwycila go rękami za twarz i zaczęła głośno mówić że ma jej nie kopać. Po czym stwierdziła, że to moja wina, że dziecko jest niegrzeczne bo miałam mu w domu wytłumaczyć że jedziemy do lekarza na badania i ma być grzeczny i dać się zbadać (2 latka dla przypomnienia) Potem rzuciła mu bluzkę na kozetkę i kazała sama ubrać bo uznała, że 2 letnie dziecko ma się już samo ubierać. Dała mu na podłogę zabawki żeby się bawił i nagle zaczęła do niego krzyczeć że ma na nią patrzeć bo ona do niego mówi i kilka razy pytała czy go ktoś bije. Następnie syn zobaczył domek do zabawy (takie klocki się do niego wrzuca) i chciał go wziąć ale ona mu powiedziała że mu nie wolno bo z nią nie współpracował. Kazała mi nosić zawsze ze sobą spryskiwacz do kwiatków i że jak będzie miał atak złości to mam go spryskiwać wodą. Potem kazała nagrywać filmiki w chwili jak dostaje ataku ale jej powiedziałam że nie jestem prorokiem i że nie jestem w stanie przewidzieć w którym momencie przyjdzie taki atak. Próbowała wmówić że skoro miał atak w autobusie to pewnie nie lubi dużej ilości ludzi koło siebie 🤦♀️🤦♀️🤦♀️(jechaliśmy 2h z innego miasta a ataku złości dostał po przesiadce do drugiego autobusu) Po czym na wyjście stwierdziła, że dziecko rozwija się prawidłowo (wcześniej twierdząc co innego) i że nie widzi przyszłości dla niego bo próbuje rządzić i wejść na głowę a cała wina jest po mojej stronie... wydała skierowanie do chirurga i okulisty...
WięcejMniejMusisz być zalogowany aby dodać komentarz
| Zaufanie do kompetencji | 1,0 |
| Tłumaczenie choroby i leczenia | 2,0 |
| Poświęcony czas | 3,0 |
| Kompleksowość podejścia | 1,0 |
| Uprzejmość | 2,0 |
| Godny polecenia | 2,0 |
W życiu nie byłam u lekarza z gorszym podejściem do dzieci niż u pani Małeckiej. Dziecko płakało przez całą wizytę na oddziale w szpitalu nr 2. Zero empatii ze strony neurologa do dziecka w spectrum. Tego bym się nie spodziewała...
W życiu nie byłam u lekarza z gorszym podejściem do dzieci niż u pani Małeckiej.
Dziecko płakało przez całą wizytę na oddziale w szpitalu nr 2.
Zero empatii ze strony neurologa do dziecka w spectrum. Tego bym się nie spodziewała...
Musisz być zalogowany aby dodać komentarz
| Zaufanie do kompetencji | 1,0 |
| Tłumaczenie choroby i leczenia | 1,0 |
| Poświęcony czas | 1,0 |
| Kompleksowość podejścia | 1,0 |
| Uprzejmość | 1,0 |
| Godny polecenia | 1,0 |
Totalna masakra!!! Nikomu nie polecam leczenia dziecka u tej osoby - bo trudno ją nazwać lekarzem. Zero empatii, olewanie problemu, zwalanie winy na panie w rejestracji! Nawet nie zdążyłam usiąść po wejściu do gabinetu a ta osoba od razu - ze z problemami zachowania to nie do niej tylko do psychiatry. Na co jej mówię że poradnia psychologiczno pedagogiczna skierowała nas do neurologa LUB psychiatry po pomoc farmakologiczną przy ADHD dziecka. Ona na to że ona się nie zajmuje ADHD. Więc ja na to że jak dzwoniłam się zapisywać to …
Totalna masakra!!! Nikomu nie polecam leczenia dziecka u tej osoby - bo trudno ją nazwać lekarzem. Zero empatii, olewanie problemu, zwalanie winy na panie w rejestracji! Nawet nie zdążyłam usiąść po wejściu do gabinetu a ta osoba od razu - ze z problemami zachowania to nie do niej tylko do psychiatry. Na co jej mówię że poradnia psychologiczno pedagogiczna skierowała nas do neurologa LUB psychiatry po pomoc farmakologiczną przy ADHD dziecka. Ona na to że ona się nie zajmuje ADHD. Więc ja na to że jak dzwoniłam się zapisywać to pani w rejestracji pytała z jakim problemem się zapisuje - więc powiedziałam ze ADHD - i ze może łaskawie by poinformować panie w rejestracji ze ta osoba nie zajmuje się ADHD a nie marnować kilka miesięcy na czas oczekiwania do lekarza który w niczym nie pomoże. Jak ta osoba zobaczyła ze nie dam sobie w kaszę dmuchać to zaczęła przeprowadzać z nami wywiad i zaczęła neurologicznie badać syna - co trwało myślę z pół godziny. W pewnym momencie się pytam - po co te pytania i badania skoro się pani synem nie zajmie bo nie zajmuje się pani ADHD - na co usłyszałam odpowiedź - oczywiście ze się nie zajmę. Myślę ze to było tylko potrzebne do notatki z wizyty - ze coś robi - a tak na prawdę to nie robi nic. Ostrzegam rodziców przed tą osobą. Powinna być już na emeryturze ze swoim podejściem do rodzica i dziecka które traktuje przedmiotowo, a nie trzymać się stołka za wszelką cenę, bo jest to niewłaściwa osoba na niewłaściwym miejscu. Jestem do tyłu pół roku z oczekiwaniem na wizytę u neurologa bo teraz musze mieć nowe skierowanie i umawiać nowy termin. Uważam że ocena to i tak zdecydowanie za dużo ale niestety nie da się ocenic niżej.
WięcejMniejMusisz być zalogowany aby dodać komentarz
| Zaufanie do kompetencji | 1,0 |
| Tłumaczenie choroby i leczenia | 1,0 |
| Poświęcony czas | 1,0 |
| Kompleksowość podejścia | 1,0 |
| Uprzejmość | 1,0 |
| Godny polecenia | 1,0 |
Pani doktor tragiczna, tak jak pisano w innych komentarzach, zero podejścia do dzieci, myśli że dziecko pięcioletnie, na pierwszej wizycie będzie chodzić jak w zegarku a popychane przez panią doktor aby wykonało polecenie, zrobi to z wielką ochotą i uśmiechem na buzi, gdzie rozebranie się do majteczek jest dla dziecka stresujące, samo w sobie. Nowy lekarza, nowe miejsce i jeszcze pretensje potem do dziecka , że ono nie chce się bawić z nią, skoro ona z pretensjami i tekstami typu "ja się Tobą przejmować nie będę"... A po nieskończonym badaniu …
Pani doktor tragiczna, tak jak pisano w innych komentarzach, zero podejścia do dzieci, myśli że dziecko pięcioletnie, na pierwszej wizycie będzie chodzić jak w zegarku a popychane przez panią doktor aby wykonało polecenie, zrobi to z wielką ochotą i uśmiechem na buzi, gdzie rozebranie się do majteczek jest dla dziecka stresujące, samo w sobie. Nowy lekarza, nowe miejsce i jeszcze pretensje potem do dziecka , że ono nie chce się bawić z nią, skoro ona z pretensjami i tekstami typu "ja się Tobą przejmować nie będę"... A po nieskończonym badaniu , jak przytuliłam dziecko bo płakało, dostało mi za to że to moja wina bo traktuje dziecko jak trzylatka i pozwalam mu na takie zachowanie , bo jej nie posłuchał a ja nic nie zrobiłam... Byliśmy u niej aby potwierdzić u dziecka spektrum autyzmu, (pomine fakt że stwierdziła że nie ona ma tu co sprawdzać) i już widzę jak dziecko z autyzmem , chętnie jej słucha albo daje sobą tak popychać.
WięcejMniejMusisz być zalogowany aby dodać komentarz
| Zaufanie do kompetencji | 1,0 |
| Tłumaczenie choroby i leczenia | 1,0 |
| Poświęcony czas | 1,0 |
| Kompleksowość podejścia | 1,0 |
| Uprzejmość | 1,0 |
| Godny polecenia | 1,0 |
Ta Pani Doktor to jakaś jedna wielka porażka. Takie osoby nie powinny zajmować się dziećmi a ona to już dawno powinna być na emeryturze. Pani doktor nie słucha co się do niej mówi , wmawia swoje wyssane z palca "dobre rady". Jest nie miła w stosunku do dzieci jak i rodziców. Nie potrafiła odpowiedzieć na żadne zadane pytanie. Nie postawiła żadnej diagnozy a na koniec odesłała do innych specjalistów bo ona nic tu nie pomoże, twierdząc że dziecko jest takie przez nas rodziców. Jedna wielką tragedia.
Ta Pani Doktor to jakaś jedna wielka porażka. Takie osoby nie powinny zajmować się dziećmi a ona to już dawno powinna być na emeryturze. Pani doktor nie słucha co się do niej mówi , wmawia swoje wyssane z palca "dobre rady". Jest nie miła w stosunku do dzieci jak i rodziców. Nie potrafiła odpowiedzieć na żadne zadane pytanie. Nie postawiła żadnej diagnozy a na koniec odesłała do innych specjalistów bo ona nic tu nie pomoże, twierdząc że dziecko jest takie przez nas rodziców. Jedna wielką tragedia.
Musisz być zalogowany aby dodać komentarz
| Zaufanie do kompetencji | 1,0 |
| Tłumaczenie choroby i leczenia | 1,0 |
| Poświęcony czas | 2,0 |
| Kompleksowość podejścia | 1,0 |
| Uprzejmość | 1,0 |
| Godny polecenia | 1,0 |
Najgorsza wizyta u lekarza z dzieckiem w całym moim życiu. Byliśmy w poradni przy szpitalu w Bytomiu na Batorego kilka lat temu. Szarpała dzieckiem, dała skierowanie na badania krwi, a potem kazała w zasadzie iść na diagnostykę gdzieś indziej. Dziecko dostawało regularnie drgawek. W trakcie wizyty dostałam opr za to, że dziecko 6 miesięczne potrafi siedzieć i za długo trzymam go w bujaczku - dziecko w całym swoim życiu nigdy bujaka nie widziało, a w foteliku samochodowym spędziło na tamten czas łącznie ze 2 godziny w całym swoim dotychczasowym życiu. …
Najgorsza wizyta u lekarza z dzieckiem w całym moim życiu.
Byliśmy w poradni przy szpitalu w Bytomiu na Batorego kilka lat temu. Szarpała dzieckiem, dała skierowanie na badania krwi, a potem kazała w zasadzie iść na diagnostykę gdzieś indziej. Dziecko dostawało regularnie drgawek.
W trakcie wizyty dostałam opr za to, że dziecko 6 miesięczne potrafi siedzieć i za długo trzymam go w bujaczku - dziecko w całym swoim życiu nigdy bujaka nie widziało, a w foteliku samochodowym spędziło na tamten czas łącznie ze 2 godziny w całym swoim dotychczasowym życiu.
Także kompetencji diagnostycznych chyba brakuje, najważniejsze wyżyć się na rodzicu, wylać wszystkie swoje frustracje.
Ja psychicznie po tej wizycie nie mogłam dojść do siebie, miałam wyrzuty sumienia, że dziecku robię krzywdę zupełnie bezzasadnie.
Musisz być zalogowany aby dodać komentarz
Oceń 6 elementów wizyty i wyraź swoją opinię na temat lekarza.
Przeczytaj poradnik dodawania opinii.
| Usługa | Cena (zł) |
|---|
Reklamy graficzne to treści, które funkcjonują w ramach usług Ranking Lekarzy.
Ta reklama pochodzi od:
Nazwa firmy:
Nazwa reklamodawcy:
NIP: