lekarz Iwona Królik

Pulmonolog, Internista

Liczba opinii: 3
Średnia ocen:1,0/5
Opinie:3
Zaufanie do kompetencji
1,0
Tłumaczenie choroby i leczenia
1,0
Poświęcony czas
1,0
Kompleksowość podejścia
1,0
Uprzejmość
1,0
Godny polecenia
1,0
Dodaj opinię

Opinie pacjentów

Sortuj wg
1/5
Zaufanie do kompetencji
1,0
Tłumaczenie choroby i leczenia
1,0
Poświęcony czas
1,0
Kompleksowość podejścia
1,0
Uprzejmość
1,0
Godny polecenia
1,0

Mama trafiła na oddział dr Królik z powodu opuchnięcia i zmian skórnych, których nie dało się wyleczyć w domu. Pani doktor od początku zachowywała się opryskliwie i traktowała nas, czyli córki, z wyższością. Od początku nie mogłyśmy liczyć na pomoc dr Królik, a tylko na nie mające nic wspólnego z prawdą uwagi, że nie dbamy o mamę i jej higienę. Mama ma 70 lat i nie porusza się samodzielnie. Nasza pomoc wyglądała następująco -codziennie ktoś u mamy był, myjąc i balsamując ją dokładnie, bo pani doktor powiedziała, że nikt tego ...

Mama trafiła na oddział dr Królik z powodu opuchnięcia i zmian skórnych, których nie dało się wyleczyć w domu. Pani doktor od początku zachowywała się opryskliwie i traktowała nas, czyli córki, z wyższością. Od początku nie mogłyśmy liczyć na pomoc dr Królik, a tylko na nie mające nic wspólnego z prawdą uwagi, że nie dbamy o mamę i jej higienę. Mama ma 70 lat i nie porusza się samodzielnie. Nasza pomoc wyglądała następująco -codziennie ktoś u mamy był, myjąc i balsamując ją dokładnie, bo pani doktor powiedziała, że nikt tego w szpitalu nie będzie robił. Strach myśleć o pacjentach samotnych, którzy nie mają rodziny do pomocy. Dr Królik kazała również do szpitala(sic!) przywieźć leki mamy, ponieważ na oddziale takich nie mają i zamawiać nie będą. Po przyniesieniu leków i pokazaniu nazw wraz z dawkowaniem, nie była zainteresowana tym, co to za leki i czy to nie one były przyczyną alergii. Po połtora tygodnia pobytu w szpitalu, skóra została zaleczona tj. nie występowały obrzęki, ale skóra nadal się łuszczyła. Dr stwierdziła, że nie ma pojęcia na co mama jest uczulona i mamy jedynie stosować się do zaleceń, tj kąpiele i balsamowanie tłustymi kremami. Mama została przygotowana do wypisu. Nie zrobiono jej żadnych badań na koniec pobytu w szpitalu. Na moją uwagę, że mama nie ma siły nawet wstać z łóżka i że boli ją noga, pani doktor odpowiedziała, że mama jest zdrowa. Ze szpitala wywieźliśmy ją na wózku, a do domu wnosiliśmy. Zaledwie po dwóch dniach pobytu w domu mama straciła świadomość i zmuszona byłam wezwać karetkę. Okazało się, że dr Królik wypisała mame w stanie cięzkim, z sepsą i zapaleniem płuc (przypomnę, że dr Królik jest pulmonologiem). Jej stan był krytyczny i lekarze nie wierzyli, że ktoś dwa dni wcześniej mógł ją wypisać ze szpitala w takim stanie. W tej chwili dzięki opiece lekarzy i całego personelu w innej placówce w Lublinie, mama bardzo powoli dochodzi do siebie. Stan nadal jest ciężki. Oprócz sepsy i zapalenia płuc, powróciła niedoleczona choroba skórna. Dzięki zaangażowaniu lekarzy różnych specjalizacji – zdiagnozowano przyczynę choroby skóry, co nie udało się dr Królik przez 1.5 tygodnia. Przestrzegam wszystkich przed dr Królik, a sama przygotowuje skargę do Izby Lekarskiej.

Edit
Mama zmarła po dwóch miesiącach walki. Sprawą zajmuje się prokuratura okręgowa w Lublinie. Wiem jeszcze o jednym przypadku zgonu również na sepsę , na tym samym oddziale i pod opieką tej samej lekarki. Nie można tego tak zostawić.


WięcejMniej
1/5
Zaufanie do kompetencji
1,0
Tłumaczenie choroby i leczenia
1,0
Poświęcony czas
1,0
Kompleksowość podejścia
1,0
Uprzejmość
1,0
Godny polecenia
1,0

Niezainteresowana pacjentem i jego leczeniem. Wiecznie „zaganiana“, dokądś rzekomo śpiesząca i niemająca czasu dla pacjentów i ich rodzin. Nie pałająca chęcią rozmowy, trzeba wręcz dodać - antypatyczna, nieprzyjemna i arogancka. Niestety – naturę pani doktor jako człowieka można jeszcze by znieść, bo nie każdy musi być dla innych miły (skoro najwyraźniej nie umie) – jednak największym zarzutem wobec pani Królik jest to, że nie potrafi dobrać odpowiedniego leczenia do postawionej diagnozy, co w wątpliwym świetle stawia również jej kwalifikacje. Pani doktor to przeciwieństwo lekarza z powołania. “Leczy“ (i to trzeba ...

Niezainteresowana pacjentem i jego leczeniem. Wiecznie „zaganiana“, dokądś rzekomo śpiesząca i niemająca czasu dla pacjentów i ich rodzin. Nie pałająca chęcią rozmowy, trzeba wręcz dodać - antypatyczna, nieprzyjemna i arogancka. Niestety – naturę pani doktor jako człowieka można jeszcze by znieść, bo nie każdy musi być dla innych miły (skoro najwyraźniej nie umie) – jednak największym zarzutem wobec pani Królik jest to, że nie potrafi dobrać odpowiedniego leczenia do postawionej diagnozy, co w wątpliwym świetle stawia również jej kwalifikacje. Pani doktor to przeciwieństwo lekarza z powołania. “Leczy“ (i to trzeba wziąć w cudzysłów) jak się odnosi wrażenie, z przymusu.

WięcejMniej
1/5
Zaufanie do kompetencji
1,0
Tłumaczenie choroby i leczenia
1,0
Poświęcony czas
1,0
Kompleksowość podejścia
1,0
Uprzejmość
1,0
Godny polecenia
1,0

Odradzam p. Królik, ta kobieta nie zna sie na leczeniu !! U mojej malutkiej córeczki pomyliła astmę z zapaleniem płuc ! JAK można się TAK pomylić?!

Odradzam p. Królik, ta kobieta nie zna sie na leczeniu !! U mojej malutkiej córeczki pomyliła astmę z zapaleniem płuc ! JAK można się TAK pomylić?!

Dodaj opinię

Oceń 6 elementów wizyty i wyraź swoją opinię na temat lekarza.
Przeczytaj poradnik dodawania opinii.

  • Zaufanie do kompetencji
  • Poświęcony czas
  • Godny polecenia
  • Tłumaczenie choroby i leczenia
  • Kompleksowość podejścia
  • Uprzejmość
Strefa lekarza Zaloguj się Zarejestruj się
display statdisplay statlastseen stat