dr Mirosław Mussur

Kardiochirurg

Liczba opinii: 2
Średnia ocen:3,3/5
Opinie:2
Zaufanie do kompetencji
3,0
Tłumaczenie choroby i leczenia
3,5
Poświęcony czas
3,0
Kompleksowość podejścia
3,0
Uprzejmość
4,0
Godny polecenia
3,0
Dodaj opinię

Opinie pacjentów

Sortuj wg
5/5
Zaufanie do kompetencji
5,0
Tłumaczenie choroby i leczenia
5,0
Poświęcony czas
5,0
Kompleksowość podejścia
5,0
Uprzejmość
5,0
Godny polecenia
5,0

Pragnę serdecznie podziękować za tak oddanego i dobrego lekarza jakim jest dr Mirosław Mussur, który jest w składzie szpitala Kliniki Kardiochirurgicznej przy ul. Strerlinga 1/3. Dnia 29-ego lipca 2013 roku mama przebyła operację wszczepiania by pass'ów. We wczesnym okresie pooperacyjnym nastąpiły powikłania spowodowane przez szpital. Mama została zarażona gronkowcem, co doprowadziło do rozejścia się rany pooperacyjnej i powłok mostka. W tym celu została zastosowana antybiotykoterapia dożylna. Antybiotyki były co róż zmieniane, mama dostawała uczulenia oraz gorączki, a poprawy w stanie zdrowotnym nie było. Dopiero na naszą prośbę dr Mussur zajął ...

Pragnę serdecznie podziękować za tak oddanego i dobrego lekarza jakim jest dr Mirosław Mussur, który jest w składzie szpitala Kliniki Kardiochirurgicznej przy ul. Strerlinga 1/3.

Dnia 29-ego lipca 2013 roku mama przebyła operację wszczepiania by pass'ów. We wczesnym okresie pooperacyjnym nastąpiły powikłania spowodowane przez szpital. Mama została zarażona gronkowcem, co doprowadziło do rozejścia się rany pooperacyjnej i powłok mostka. W tym celu została zastosowana antybiotykoterapia dożylna. Antybiotyki były co róż zmieniane, mama dostawała uczulenia oraz gorączki, a poprawy w stanie zdrowotnym nie było.

Dopiero na naszą prośbę dr Mussur zajął się wycieńczoną, zrezygnowaną zaistniałą sytuacją mamą. Mino tego, że nie brał jakiegokolwiek udziału w operacji. Jeszcze się nie spotkałam w tym i żadnym innym szpitalu z takim zaangażowaniem lekarza w leczenie pacjenta. Pan doktor kilka razy dziennie bywał przy łóżkach swoich pacjentów nie będąc niekiedy nawet na zmianie w pracy. Badał, zmieniał opatrunki, był wyrozumiały, cierpliwy i z zainteresowaniem wysłuchiwał i tłumaczył oraz rozwiązywał wszelkie problemy pacjentów. Z pewnością żadnego z nich nie zostawiał w sytuacji krytycznej, a tym bardziej naszej mamy. Oprócz samego leczenia i opieki wspierał ją i podnosił na duchu, dając nadzieje, że wszystko będzie w porządku.

Jak wcześniej wspomniałam, kuracje antybiotykowe nie pomogły mamie w zniwelowaniu poziomu zakażenia gronkowcem. Dok Mussur zdecydował się na ponowne "otwarcie" (rozcięcie rany) w celu usunięcia martwicy i rozpadu tkanek wywołanych przez bakterie oraz na wstawieniu drutów i niklowanych klamer w celu zespolenia mostka.

Nastąpiła znaczna poprawa stanu zdrowotnego. Rana zaczęła się goić, mostek stabilnie się zrastał, a mama po tym całym stresie i cierpieniach nabrała chęci do życia. To właśnie dzięki dok Mussur'owi za bezinteresowną troskę, dodawanie otuchy i za naprawienie czyjegoś błędu, niedopatrzenia i zaniedbania mama mogła wrócić do nas i cieszyć się nowym życiem, które zostało jej dane.

Doktor jest wspaniałym lekarzem i specjalistą, a w szczególności jest przede wszystkim CZŁOWIEKIEM, który wszystko rozumie i potrafi współczuć. Z czystym sumieniem mogę go nazwać cudotwórcą i na pewno będziemy zawsze wspominali i bezgranicznie dziękowali lekarzowi, który jest tak oddany pacjentowi.

WięcejMniej
1,5/5
Zaufanie do kompetencji
1,0
Tłumaczenie choroby i leczenia
2,0
Poświęcony czas
1,0
Kompleksowość podejścia
1,0
Uprzejmość
3,0
Godny polecenia
1,0

Uwaga,proszę zastanowić się,czy podczas jednej operacji należy ryzykować życie pacjenta i przeprowadzać trzy poważne operacje jednocześnie. Pacjent zmarł. Może naležało zająć się tylko tentniakiem aorty płucnej a bajpasy i zastawkę przeprowadzać później i oddzielnie. A tu wszystko na raz.Krwotok masowy i pacjtent zmarł. Uwaga na działania lekarza. Czy to doświadczenie będzie brał pod uwagę. Brak przezorności!!!!!????

Uwaga,proszę zastanowić się,czy podczas jednej operacji należy ryzykować życie pacjenta i przeprowadzać trzy poważne operacje jednocześnie.
Pacjent zmarł.
Może naležało zająć się tylko tentniakiem aorty płucnej a bajpasy i zastawkę przeprowadzać później i oddzielnie.
A tu wszystko na raz.Krwotok masowy i pacjtent zmarł.
Uwaga na działania lekarza.
Czy to doświadczenie będzie brał pod uwagę.
Brak przezorności!!!!!????

Dodaj opinię

Oceń 6 elementów wizyty i wyraź swoją opinię na temat lekarza.
Przeczytaj poradnik dodawania opinii.

  • Zaufanie do kompetencji
  • Poświęcony czas
  • Godny polecenia
  • Tłumaczenie choroby i leczenia
  • Kompleksowość podejścia
  • Uprzejmość
Strefa lekarza Zaloguj się Zarejestruj się
display statdisplay statlastseen stat