Elżbieta Wardęszkiewicz

Radiolog

Liczba opinii: 27
Średnia ocen:1,0/5
Opinie:27
Zaufanie do kompetencji
1,0
Tłumaczenie choroby i leczenia
1,0
Poświęcony czas
1,0
Kompleksowość podejścia
1,0
Uprzejmość
1,0
Godny polecenia
1,0
Dodaj opinię

Opinie pacjentów

Sortuj wg
1/5
Zaufanie do kompetencji
1,0
Tłumaczenie choroby i leczenia
1,0
Poświęcony czas
1,0
Kompleksowość podejścia
1,0
Uprzejmość
1,0
Godny polecenia
1,0

Z pomocy szpitala potrzebowałam skorzystać w listopadzie 2017 roku, ponieważ nieoczekiwanie pogorszył się stan mojego zdrowia. Był to weekend, więc nie miałam możliwości zgłoszenia tej sprawy do swojego lekarza, a wcześniej nie było takich objawów. Trafiłam do osoby o nazwisku Wardęszkiewicz. Od razu ostrzegam przed jakimikolwiek wizytami u tej osoby. Poproście o pomoc innego lekarza, ponieważ tutaj jej nie otrzymacie, a co najwyżej wyjdzie z tego awantura na cały szpital. Do szpitala rodzina dowiozła mnie po północy. Widok jaki zastałam nadaje się tylko do gazety. Osoba ubrana w klapki i ...

Z pomocy szpitala potrzebowałam skorzystać w listopadzie 2017 roku, ponieważ nieoczekiwanie pogorszył się stan mojego zdrowia. Był to weekend, więc nie miałam możliwości zgłoszenia tej sprawy do swojego lekarza, a wcześniej nie było takich objawów. Trafiłam do osoby o nazwisku Wardęszkiewicz.
Od razu ostrzegam przed jakimikolwiek wizytami u tej osoby. Poproście o pomoc innego lekarza, ponieważ tutaj jej nie otrzymacie, a co najwyżej wyjdzie z tego awantura na cały szpital.
Do szpitala rodzina dowiozła mnie po północy. Widok jaki zastałam nadaje się tylko do gazety. Osoba ubrana w klapki i jakieś wycieruchy wyszła nagle z pokoju, słaniając się przy ścianie jeszcze w amoku sennym. Na początku myślałam, że to sprzątaczka i szykują salę do przyjęcia. Jednak nie... to był ten lekarz, który ma mi pomóc! Ani słowa nie usłyszałam, dopiero osoba z rejestracji powiedziała, że zaprasza na wizytę. Rodzina pozostała na korytarzu, a ja poszłam na wizytę. Osoba ta nie dała mi dojść do słowa. Jakkolwiek bym nie zaczęła opisywać swoich problemów, to zawsze w połowie zdania zostałam zatrzymana. ''Lekarz'' zaczął urządzać awanturę, bo przeszkadzam w nocy! Całą akcję słychać było na korytarzu. Ja ledwo co siedzę, wzrok osłabiony do granic możliwości, spore zawroty głowy, mdłości, a tu ktoś na mnie z mordą wyjeżdża z tekstami ''to dlaczego Pani nie pójdzie do internisty? ''Z tymi wynikami będzie mi Pani teraz głowę zawracać?'', ''O 1 w nocy mam się tym zajmować?'', ''Po co Pani do mnie przyszła?'' Może powinnam jeszcze przeprosić, że przeszkodziłam w głębokim śnie? Ani na sekundę się nie ruszyła z miejsca. Zrobiła tylko pomiar ciśnienia, a później osoba z recepcji przyszła wykonać EKG serca!
Na tym się skończyło. Wizyta 3 minutowa! Ani słowa, co dalej, gdzie iść. Ewidentnie ''do widzenia'' też przekraczało możliwości zawodowe. Z papierów później wyczytałam, że mam się udać do Izby Przyjęć, a moimi objawami są złe samopoczucie i kołatanie serca. Zanim zdążyłam dość do drugie części szpitala, osoba ta pędem poszła do łazienki, po czym wyszła i poszła spać.

Można jeszcze dodać, że podczas mojej wizyty u osoby Wardęszkiewicz przyszła dziewczyna w ciąży i spytała, gdzie ma się udać.
Ta tylko spojrzała na zegar i stwierdziła stanowczo do tej drugiej z rejestracji ''No ja to chyba się stąd zwolnię..."

Podsumowując, sprawa ta zostanie dalej zgłoszona. Osoba ta ewidentnie przychodzi się do szpitala wyspać i za to jej płacą podatnicy. Ten człowiek sam potrzebuje poważnej pomocy psychologa/psychiatry, bo to zachowanie nie jest normalne. Gdzie z takim podejściem do pacjenta? Ani jedna osoba nie wystawiła oceny wyższej niż 1... Nie tylko ja zostałam potraktowana jak natarczywy domokrążca próbujący wcisnąć produkt o 1 w nocy w prywatnym domu.

Z tego, co póżniej się dowiedziałam moja mama sama była wcześniej na jednej wizycie u tego człowieka. Różnicy w potraktowaniu nie muszę dopisywać, bo jest jedno i to samo.

WięcejMniej
1/5
Zaufanie do kompetencji
1,0
Tłumaczenie choroby i leczenia
1,0
Poświęcony czas
1,0
Kompleksowość podejścia
1,0
Uprzejmość
1,0
Godny polecenia
1,0

Zgadzam się z poprzednimi opiniami. Byłam dzisiaj u Pani dr Wardęszkiewicz (zupełny przypadek) na Wileńskiej/ szpital Madurowicza opieka nocna i świąteczna od godz. 18:00. Najpierw czekałam jakieś 30 min. aż porozmawia sobie z recepcją i słuchałam: jak to Pani doktor ,,zrobiła sobie ładnie paznokcie". Później doszli kolejni pacjenci i nadal nic .... kolejne 15 min. aż ktoś w końcu,,wygonił" Panią doktor do gabinetu. Od WEJŚCIA usłyszałam, jak śmiałam do niej przyjść, przecież mam tyle przychodni to powinnam iść do swojego lekarza.... rano! a nie jej przeszkadzać wieczorem. Po WYTŁUMACZENIU tego, ...

Zgadzam się z poprzednimi opiniami. Byłam dzisiaj u Pani dr Wardęszkiewicz (zupełny przypadek) na Wileńskiej/ szpital Madurowicza opieka nocna i świąteczna od godz. 18:00. Najpierw czekałam jakieś 30 min. aż porozmawia sobie z recepcją i słuchałam: jak to Pani doktor ,,zrobiła sobie ładnie paznokcie". Później doszli kolejni pacjenci i nadal nic .... kolejne 15 min. aż ktoś w końcu,,wygonił" Panią doktor do gabinetu. Od WEJŚCIA usłyszałam, jak śmiałam do niej przyjść, przecież mam tyle przychodni to powinnam iść do swojego lekarza.... rano! a nie jej przeszkadzać wieczorem. Po WYTŁUMACZENIU tego, że u internisty nie było miejsc a mój lekarz jest na urlopie i że musiałam iść na nocną wizytę łaskawie mnie ,,zbadała'' bo trudno to nazwać badaniem. Lekarz w 100% niekompetentny. Choruję przewlekle i potrzebuję pewnych badań i leków na CITO, gdy się pogarsza. Niestety Pani doktor tego nie rozumie, nie potrafi udzielić pomocy, co w pełni obrazuje to jak kiepskim jest specjalistą, nie mówiąc o braku szacunku i dobrych manier, aż dziwne na Panią w tak podeszłym wieku. Skończyło się na tym, że muszę czekać do poniedziałku na lepszego lekarza. Nie będę już więcej marnować czasu i nerwów na lekarzy w MADUROWICZU!!!. Wszystko zostanie zgłoszone do Dyrekcji szpitala!(pacjentka za mną też została tak potraktowana )

WięcejMniej
1/5
Zaufanie do kompetencji
1,0
Tłumaczenie choroby i leczenia
1,0
Poświęcony czas
1,0
Kompleksowość podejścia
1,0
Uprzejmość
1,0
Godny polecenia
1,0

Pani doktor poświęciła mi nie więcej niż 3 minuty na całe badanie. Przyjechałam z gorączką, bólem mięśni, głowy i gigantycznym katarem, który przy mojej krzywej przegrodzie nosa powoduje, że zalewa mnie flegma i nie mogę oderwać chusteczki od nosa. Lekarka stwierdziła, że w chwili badania nie mam gorączki (w pracy wzięłam lek przeciwgorączkowy) i wystarczy, że w aptece kupię sobie bez recepty gripex i krople do nosa i rano na pewno będę już zdrowa. A ja do nosa stale biorę steryd, który nie radzi sobie z infekcją, to jak mają ...

Pani doktor poświęciła mi nie więcej niż 3 minuty na całe badanie. Przyjechałam z gorączką, bólem mięśni, głowy i gigantycznym katarem, który przy mojej krzywej przegrodzie nosa powoduje, że zalewa mnie flegma i nie mogę oderwać chusteczki od nosa. Lekarka stwierdziła, że w chwili badania nie mam gorączki (w pracy wzięłam lek przeciwgorączkowy) i wystarczy, że w aptece kupię sobie bez recepty gripex i krople do nosa i rano na pewno będę już zdrowa. A ja do nosa stale biorę steryd, który nie radzi sobie z infekcją, to jak mają mi pomóc kropelki bez recepty. Dodam, że poza mną w przychodni nie było innej osoby w kolejce do tejże pani doktor, więc był czas na zrobienie wywiadu ze mną czyli z pacjentem, którego pani doktor wcześniej nie znała. Według Pani doktor infekcja, podczas której mam gorączkę, bóle mięśni, głowy i kicham po kilka razy na godzinę i nie mogę oderwać chusteczki od nosa, bo w takiej ilości uchodzi ze mnie wydzielina, nie są powodem do odizolowania mnie od współpracowników. Ledwo widzę na oczy, ale mogę iść do pracy. A o rodzaj wykonywanej pracy pytanie nie padło. Nie wiem, czy takie traktowanie pacjentów wynika z braku wiedzy, czy z charakteru tej pani. Ale jakie by to podłoże nie było, to trudno powiedzieć, że to lekarz z powołania.

WięcejMniej
1/5
Zaufanie do kompetencji
1,0
Tłumaczenie choroby i leczenia
1,0
Poświęcony czas
1,0
Kompleksowość podejścia
1,0
Uprzejmość
1,0
Godny polecenia
1,0

Tego lekarza miałam nieprzyjemność spotkać na nocnej pomocy w szpitalu im. Madurowicza. Poszliśmy z mężem, który miał kłucie w okolicy splotu żebrowego i narastającą duszność. Lekarka przywitała nas oschłym " jest 7:30, o 8:00 zaczynam dyżur w Koperniku" - no świetnie, ale chyba w Madurowiczu dyżur jest do 8:00. Była niewyobrażalnie obrażona, zmierzyła mężowi ciśnienie. Na moje pytanie jakie są pomiary, ostentacyjnie odwróciła ode mnie głowę, aby zasygnalizować jak ogromnie jest na nas zła i obrażona. Nie odezwała się ani słowem, nie zapytała męża o objawy, poprosiłam o skierowanie do ...

Tego lekarza miałam nieprzyjemność spotkać na nocnej pomocy w szpitalu im. Madurowicza. Poszliśmy z mężem, który miał kłucie w okolicy splotu żebrowego i narastającą duszność. Lekarka przywitała nas oschłym " jest 7:30, o 8:00 zaczynam dyżur w Koperniku" - no świetnie, ale chyba w Madurowiczu dyżur jest do 8:00. Była niewyobrażalnie obrażona, zmierzyła mężowi ciśnienie. Na moje pytanie jakie są pomiary, ostentacyjnie odwróciła ode mnie głowę, aby zasygnalizować jak ogromnie jest na nas zła i obrażona. Nie odezwała się ani słowem, nie zapytała męża o objawy, poprosiłam o skierowanie do szpitala, więc (co mnie nawet zaskoczyło) wypisała, w rozpoznaniu wpisała zapalenie płuc. Na drugim końcu korytarza w izbie przyjęć (tu obsługa przemiła, pomocna i zaangażowana), wystawiono prawidłową diagnozę, rozległego zawału mięśnia sercowego. Mój mąż zmarł kilka dni później.

WięcejMniej
1/5
Zaufanie do kompetencji
1,0
Tłumaczenie choroby i leczenia
1,0
Poświęcony czas
1,0
Kompleksowość podejścia
1,0
Uprzejmość
1,0
Godny polecenia
1,0

W dniu wczorajszym byłam na wizycie w trakcie dyżuru świątecznego (06.01), przyszłam do lekarza z bardzo silnym kaszlem. Lekarka od wejścia była niesympatyczna, miałam wrażenie, że Pani była obrażona, że ktokolwiek przyszedł na wizytę. Opisałam problem, lekarka, poświęciła dosłownie 3 minuty na badanie i wpisanie informacji do karty. Lekarz nie pytał o nic - czy mam gorączkę, czy biorę inne leki, poza tym nie udzielił żadnej informacji po badaniu. Gdy zapytałam czy przepisuje mi jakieś leki, lekarka ostro pouczyła mnie, że teraz pisze i że powie mi za moment co ...

W dniu wczorajszym byłam na wizycie w trakcie dyżuru świątecznego (06.01), przyszłam do lekarza z bardzo silnym kaszlem. Lekarka od wejścia była niesympatyczna, miałam wrażenie, że Pani była obrażona, że ktokolwiek przyszedł na wizytę. Opisałam problem, lekarka, poświęciła dosłownie 3 minuty na badanie i wpisanie informacji do karty. Lekarz nie pytał o nic - czy mam gorączkę, czy biorę inne leki, poza tym nie udzielił żadnej informacji po badaniu. Gdy zapytałam czy przepisuje mi jakieś leki, lekarka ostro pouczyła mnie, że teraz pisze i że powie mi za moment co mam brać. Wizytę zakończyłam z przepisanym antybiotykiem, bez informacji co mi dolega, bez informacji czy problem dotyczy płuc czy oskrzeli - zero informacji. Zapytałam, czy płuca są czyste, czy jest tam jakiś problem, w odpowiedzi usłyszałam, że wszystko jest ok..... - to po antybiotyk? Moje ogólne wrażenie jest bardzo negatywne, lekarz niekompetentny, bardzo nie polecam. Szczerze mówiąc obsługa tej lekarki, jej poziom, ogólne wrażenie, podejście do pacjenta i potencjalnej choroby TO SKANDAL!

WięcejMniej
1/5
Zaufanie do kompetencji
1,0
Tłumaczenie choroby i leczenia
1,0
Poświęcony czas
1,0
Kompleksowość podejścia
1,0
Uprzejmość
1,0
Godny polecenia
1,0

Fatalny lekarz. Opieka świąteczna ma chyba duzy problem z kadrami. Byłem u tej Pani już drugi raz w Madurowiczu, obywie wizyty, łącznie trwały około 5min. Następnym razem zapytam się najpierw kto przyjmuje, żeby nie nadziać się znów na tą osobę. W zasadzie nie ma z nią kontaktu, sprawia wrażenie kompletnie wypalonej zawodowo, zero uprzejmości, nie odpowiada na pytania, chamstwo i lekceważenie. Unikać za wszelką cenę, dla pewności umówię do swojego lekarza w tygodniu, bo cośnie mam zaufania do jej powierzchownego badania. Pani lekarz ewidentnie sie męczy świadcząc "pomoc". Unikać, unikać, ...

Fatalny lekarz. Opieka świąteczna ma chyba duzy problem z kadrami. Byłem u tej Pani już drugi raz w Madurowiczu, obywie wizyty, łącznie trwały około 5min. Następnym razem zapytam się najpierw kto przyjmuje, żeby nie nadziać się znów na tą osobę. W zasadzie nie ma z nią kontaktu, sprawia wrażenie kompletnie wypalonej zawodowo, zero uprzejmości, nie odpowiada na pytania, chamstwo i lekceważenie. Unikać za wszelką cenę, dla pewności umówię do swojego lekarza w tygodniu, bo cośnie mam zaufania do jej powierzchownego badania. Pani lekarz ewidentnie sie męczy świadcząc "pomoc". Unikać, unikać, unikać

WięcejMniej
1/5
Zaufanie do kompetencji
1,0
Tłumaczenie choroby i leczenia
1,0
Poświęcony czas
1,0
Kompleksowość podejścia
1,0
Uprzejmość
1,0
Godny polecenia
1,0

Korzystałem z "podwyższenia ciśnienia" w ramach nocnej pomocy medycznej. Od wejścia Pani "doktor" nie raczyła nawet na mnie spojrzeć... Troszkę żałuję, że w ogóle wszedłem do gabinetu, ale liczyłem, że cokolwiek się zmieni za drzwiami. Żyję ponad 30 lat na tym świecie i dla mnie podstawą życia jest być człowiekiem... Dopiero potem można być np: lekarzem medycyny jak Pani "doktor". Pani "doktor", gdybym mógł to dałbym Pani nawet nie zero, ale leżące zero. Życzę Pani, żeby nigdy w swoim wypełnionym milionem dyżurów życiu, nie trafiła Pani na osobę swojego pokroju ...

Korzystałem z "podwyższenia ciśnienia" w ramach nocnej pomocy medycznej.
Od wejścia Pani "doktor" nie raczyła nawet na mnie spojrzeć...
Troszkę żałuję, że w ogóle wszedłem do gabinetu, ale liczyłem, że cokolwiek się zmieni za drzwiami.
Żyję ponad 30 lat na tym świecie i dla mnie podstawą życia jest być człowiekiem...
Dopiero potem można być np: lekarzem medycyny jak Pani "doktor".
Pani "doktor", gdybym mógł to dałbym Pani nawet nie zero, ale leżące zero.
Życzę Pani, żeby nigdy w swoim wypełnionym milionem dyżurów życiu, nie trafiła Pani na osobę swojego pokroju :)

WięcejMniej
1/5
Zaufanie do kompetencji
1,0
Tłumaczenie choroby i leczenia
1,0
Poświęcony czas
1,0
Kompleksowość podejścia
1,0
Uprzejmość
1,0
Godny polecenia
1,0

Gdyby istniała możliwość wystawienia negatywnego komentarza to właśnie taki bym wybrała. Pani doktor niemiła, praktycznie brak kontaktu, wysłuchała co mam do powiedzenia po czym stwierdziła że jestem zdrowa...co tam że od tygodnia chodzę z gorączką 38 i z bolącym gardłem, starałam się jakoś leczyć samej ale ponieważ mój stan się pogorszył, gorączka skoczyła do 39 i do tego oprócz gardła zaczęłam mieć problem z jedzeniem i piciem, odczuwałam dosyć boleśnie każdy kęs i łyk płynów.....zgłosiłam się na pomoc doraźną na Polesie i otrzymałam informację że jestem zdrowa i nie kwalifikuję ...

Gdyby istniała możliwość wystawienia negatywnego komentarza to właśnie taki bym wybrała. Pani doktor niemiła, praktycznie brak kontaktu, wysłuchała co mam do powiedzenia po czym stwierdziła że jestem zdrowa...co tam że od tygodnia chodzę z gorączką 38 i z bolącym gardłem, starałam się jakoś leczyć samej ale ponieważ mój stan się pogorszył, gorączka skoczyła do 39 i do tego oprócz gardła zaczęłam mieć problem z jedzeniem i piciem, odczuwałam dosyć boleśnie każdy kęs i łyk płynów.....zgłosiłam się na pomoc doraźną na Polesie i otrzymałam informację że jestem zdrowa i nie kwalifikuję się do zwolnienia lekarskiego!!! Wyobrażacie sobie??? Człowiek co miesiąc płaci składki zdrowotne i nic z tego nie ma...bo baba ma zły dzień albo może już tego dnia wyczerpał jej się limit zwolnień..cholera wie...i co teraz? mam chodzić do pracy i doprowadzić się do zapalenia płuc? Za co płacą tej kobiecie? Za leczenie czy za odbębnienie? ...zapisała mi gripex i neoangin (tak jakbym sama wcześniej na to nie wpadła!!!) a na koniec usłyszałam tylko "to wszystko, do widzenia".......(czyt. nie zawracaj mi d...)

WięcejMniej
1/5
Zaufanie do kompetencji
1,0
Tłumaczenie choroby i leczenia
1,0
Poświęcony czas
1,0
Kompleksowość podejścia
1,0
Uprzejmość
1,0
Godny polecenia
1,0

Totalny negatyw. Potwierdzam swoją przedmówczynię. Pani dr traktuje pacjenta z góry, jest niemiła. „ Badanie „ z wypisaniem dokumentacji trwało 2 minuty. Objawy bóle mięśni , stawów, gorączka 38 stopni. A „dr” przepisuje Gripex i witaminkę C. Zupełnie jak konował w wojsku. Ten super medyk przyjmuje na Batalionów Chłopskich 14 w Łodzi w świątecznej pomocy. I tacy ludzie mają kontrakt z NFZ ? Przecież ta Pani jest wypalona zawodowo i nie powinna leczyć ludzi. Wyszedłem od niej i poszedłem na wizytę prywatną. Porównanie badania  To drugie trwało 20 minut, ...

Totalny negatyw. Potwierdzam swoją przedmówczynię. Pani dr traktuje pacjenta z góry, jest niemiła. „ Badanie „ z wypisaniem dokumentacji trwało 2 minuty. Objawy bóle mięśni , stawów, gorączka 38 stopni. A „dr” przepisuje Gripex i witaminkę C. Zupełnie jak konował w wojsku. Ten super medyk przyjmuje na Batalionów Chłopskich 14 w Łodzi w świątecznej pomocy. I tacy ludzie mają kontrakt z NFZ ? Przecież ta Pani jest wypalona zawodowo i nie powinna leczyć ludzi. Wyszedłem od niej i poszedłem na wizytę prywatną. Porównanie badania  To drugie trwało 20 minut, zostałem dokładnie zbadany, osłuchany. Lekarz był miły i uprzejmy. Gdy mu pokazałem historię choroby stworzoną przez p. Wardęszkiewicz, osłupiał z wrażenia. Dostałem antybiotyk . Po którym już czuję się lepiej. Jutro idę do pracy, bo nie mogę sobie pozwolić na L-4. Na kuracji p. Elżbiety pewnie bym daleko nie zajechał .
Ps czy ta pani nie jest pełnomocnikiem ds. medycznych w firmie która ma podpisaną umowę z NFZ na świadczenie pomocy medycznej w święta na Polesiu i Bałutach Łodzi ?

WięcejMniej
1/5
Zaufanie do kompetencji
1,0
Tłumaczenie choroby i leczenia
1,0
Poświęcony czas
1,0
Kompleksowość podejścia
1,0
Uprzejmość
1,0
Godny polecenia
1,0

Trafilismy do pani "doktor" z zona w ramach nocnej pomocy lekarskiej, od wejscia bylo widac ze pani "doktor" niechetnie przyjmuje pacjentow. Wysluchala nas przez mniej niz minute, stwierdzila ze zonie nic nie jest, nawet jej nie zbadala!! Po czym praktycznie wyprosila nas z gabinetu i powiedziala, ze jak nam nie pasuje mozemy isc gdzie indziej. Skandal... Poszlismy do innego punktu NPL, zostalismy przyjeci przez mloda pania doktor, wysluchala, zbadala zone, wypisala leki, zyczyla zdrowia.. Pani Wardeszkiewicz to hańba dla zawodu lekarza, na szczescie cala nadzieja w mlodym pokoleniu.

Trafilismy do pani "doktor" z zona w ramach nocnej pomocy lekarskiej, od wejscia bylo widac ze pani "doktor" niechetnie przyjmuje pacjentow. Wysluchala nas przez mniej niz minute, stwierdzila ze zonie nic nie jest, nawet jej nie zbadala!! Po czym praktycznie wyprosila nas z gabinetu i powiedziala, ze jak nam nie pasuje mozemy isc gdzie indziej. Skandal... Poszlismy do innego punktu NPL, zostalismy przyjeci przez mloda pania doktor, wysluchala, zbadala zone, wypisala leki, zyczyla zdrowia.. Pani Wardeszkiewicz to hańba dla zawodu lekarza, na szczescie cala nadzieja w mlodym pokoleniu.

Dodaj opinię

Oceń 6 elementów wizyty i wyraź swoją opinię na temat lekarza.
Przeczytaj poradnik dodawania opinii.

  • Zaufanie do kompetencji
  • Poświęcony czas
  • Godny polecenia
  • Tłumaczenie choroby i leczenia
  • Kompleksowość podejścia
  • Uprzejmość
Strefa lekarza Zaloguj się Zarejestruj się
display statdisplay statlastseen stat