| Zaufanie do kompetencji | 1,0 |
| Tłumaczenie choroby i leczenia | 1,0 |
| Poświęcony czas | 2,0 |
| Kompleksowość podejścia | 1,0 |
| Uprzejmość | 1,0 |
| Godny polecenia | 1,0 |
| Zaufanie do kompetencji | 1,0 |
| Tłumaczenie choroby i leczenia | 1,0 |
| Poświęcony czas | 2,0 |
| Kompleksowość podejścia | 1,0 |
| Uprzejmość | 1,0 |
| Godny polecenia | 1,0 |
| Zaufanie do kompetencji | 1,0 |
| Tłumaczenie choroby i leczenia | 1,0 |
| Poświęcony czas | 2,0 |
| Kompleksowość podejścia | 1,0 |
| Uprzejmość | 1,0 |
| Godny polecenia | 1,0 |
W poniedzialek po południu bylam u pani doktor z 4-letnim synem. Pani doktor posłuchała go stetoskopem, pomacała brzuszek, zajrzała do gardła i stwierdziła, że to "jakiś wirus" i że ma siedzieć w domu, brać ibuprofen i czekać, aż przejdzie. Na moje pytanie o testy na grypę (inne dzieci były kierowane) powiedziała, że to nie ma sensu, jeśli dziecko nie ma kataru i że dopiero, jak będzie "lejący katar" to będzie można zrobić test. We wtorek syn miał 40 stopni gorączki, odmawiał jedzenia i picia i tylko leżał. Pojechaliśmy do szpitala, …
W poniedzialek po południu bylam u pani doktor z 4-letnim synem. Pani doktor posłuchała go stetoskopem, pomacała brzuszek, zajrzała do gardła i stwierdziła, że to "jakiś wirus" i że ma siedzieć w domu, brać ibuprofen i czekać, aż przejdzie. Na moje pytanie o testy na grypę (inne dzieci były kierowane) powiedziała, że to nie ma sensu, jeśli dziecko nie ma kataru i że dopiero, jak będzie "lejący katar" to będzie można zrobić test. We wtorek syn miał 40 stopni gorączki, odmawiał jedzenia i picia i tylko leżał. Pojechaliśmy do szpitala, gdzie lekarz po osłuchaniu syna stwierdził szmery w płucach (niewykryte kilkanaście godzin wcześniej przez dr Ptak-Urantówkę pomimo tego, że już wtedy nawet bez słuchawek słychać było, że oddech syna był niepokojący) i od razu skierował dziecko na testy, z których wyszła grypa typu A. Tamten lekarz był w absolutnym szoku, że pani Ptak-Urantówka odesłała wczoraj dziecko "z niczym", kiedy powinno natychmiastowo dostać skierowanie do szpitala oraz lek przeciwwirusowy (my dostaliśmy Tamiflu, który rzeczywiście pomógł już od pierwszej tabletki). Gdybym posłuchała rad pani Ptak-Urantówki i siedziała w domu z synem i czekała, mogłoby skończyć się tragicznie. Po tej sytuacji straciłam zaufanie do poradni Primus, bo już po raz kolejny na skutek ich błędu cierpi moje dziecko. Sama dr Ptak-Urantówka wzbudziła podejrzenia już dwa lata temu, kiedy to zalecała dopajanie mojej córki-niemowlaka (karmionego wówczas piersią) wodą wbrew zaleceniom WHO i upierała się, że "ona wie lepiej". Następnym razem z całą pewnością wybiorę innego lekarza.
WięcejMniej
Oceń 6 elementów wizyty i wyraź swoją opinię na temat lekarza.
Przeczytaj poradnik dodawania opinii.
| Usługa | Cena (zł) |
|---|
Reklamy graficzne to treści, które funkcjonują w ramach usług Ranking Lekarzy.
Ta reklama pochodzi od:
Nazwa firmy:
Nazwa reklamodawcy:
NIP: